„Moja żona zmarła mi na rękach”. Osierociła czwórkę dzieci, bo zaniedbała wykonanie jednego badania

Walka o życie Donny trwała nieco ponad pół roku. Niestety, kobieta przegrała z nowotworem.
Marta Słupska / rok temu
„Moja żona zmarła mi na rękach”. Osierociła czwórkę dzieci, bo zaniedbała wykonanie jednego badania screen Facebook

Przy walce z nowotworami złośliwymi bardzo ważny jest czas wykrycia choroby – im później, tym szanse na przeżycie maleją. 32-letnia Donna przełożyła wykonanie cytologii i o tym, że jest chora, dowiedziała się, gdy rak był już bardzo zaawansowany.

Jak uniknąć raka szyjki macicy?

„Żałuję, że jej nie zmusiłem do badania”

Tuż przed Bożym Narodzeniem 2016 roku, 22 grudnia, Donna Lowe usłyszała druzgocącą diagnozę: rak szyjki macicy. Po przeprowadzeniu wielu badań po miesiącu okazało się, że nowotwór jest złośliwy i zajął już węzły chłonne. Pomimo ciężkiej, ponad półrocznej walki z chorobą Donny nie udało się uratować – zmarła 5 sierpnia 2017 roku nad ranem, otoczona czwórką swoich dzieci, w towarzystwie matki, brata, męża i siostry.

Jej historia została niedawno przypominana przez jej męża, Elliota, który opublikował na Facebooku wstrząsający apel do wszystkich kobiet. Prosi w nim panie, by nie zaniedbywały cytologii. Okazuje się bowiem, że Donna mogłaby żyć, gdyby nie zaniechała właśnie tego badania i wykonała je w terminie.

Moja żona zmarła mi na rękach (…), gdy miała tylko 32 lata. Dzielę się z wami dziś tą historią, rok po diagnozie, by zachęcić kobiety do wykonywania cytologii. Moja wspaniała żona przełożyła swoje ostatnie badanie z powodu, którego teraz nawet nie pamiętam. Uwierzcie mi, nie ma dnia, w którym nie marzyłbym o tym, by zamienić się z nią miejscami lub żałował, że nie zaciągnąłem jej na to badanie siłą
– pisze Elliot.

Wpis Elliota wywiera tym większe wrażenie, że poza tekstem mężczyzna opublikował też dwa zdjęcia zmarłej żony: na jednym kobieta radośnie się uśmiecha, a na drugim – leży na łóżku, wyniszczona przez nowotwór.

Elliot wspomina, że rozmawiał na temat cytologii z wieloma kobietami i wiele z nich przyznało, że od dawna nie robiło sobie tego badania – niektóre panie nawet od 20 lat! Internautki komentują jego wpis, wyrażając współczucie i postanawiając, że udadzą się do ginekologa i zrobią sobie cytologię.

Każdego ranka budzę się sam, sam wychowuję dzieci… Jasne, mam wspierającą rodzinę i jestem za to wdzięczny, ale to nie to samo – i nigdy nie będzie
– zaznacza Elliot.

Przypominamy: w porę wykryty rak szyjki macicy jest wyleczalny. Aby go na czas zdiagnozować, trzeba regularnie robić cytologię. Badanie najlepiej jest wykonywać co roku, ale niektórzy lekarze są zdania, że jeśli kobieta nie jest w grupie zwiększonego ryzyka i nie ma dodatkowych wskazań, może być wykonywane co trzy lata.

Od lekarzy słyszała: „niedługo usiądzie pani na wózek inwalidzki”, ale nie poddała się. Udało jej się spowolnić rozwój ciężkiej choroby, a teraz wspiera innych chorych

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/8 miesięcy temu
cbd, a czy nie ma szans na operacje czy zastosowanie chemioterapii celowanej, w tabletkach?
/9 miesięcy temu
Chcesz zmiany o której zawsze marzyłeś? Nie wiesz jak zacząć? Sięgnij po najprostsze rozwiązanie w Internecie ! igortreneronline.pl I odchudzanie staje się proste jak nigdy dotąd.
/rok temu
Przykre to ;( Moja mama ma raka nerki z przerzutami...lekarze nie chca Jej leczyc..zaczelysmy same leczenie ekstraktami konopnymi CBD +CBDA 6% kupionymi na konopiafarmacja pl ...czekamy na efekty...na pewno poprawil sie Jej apetyt...na pewno jest silniejsza i bardziej chetna do zycia...takiej checi Jej bardzo brakowalo...na pewno Ja nic nie boli...czasem jakies delikatne kolki ktore same ustepuja....Wierze w te ekstrakty i mame...na pewno damy rade...