Rak jelita grubego przyczyny fot. Adobe Stock

Oto główne przyczyny raka jelita grubego. Masz na nie wpływ!

To, jak się odżywiamy, czy się ruszamy i jak o siebie dbamy wpływa nie tylko na nasze samopoczucie, ale też na ryzyko zachorowania – m.in. na raka jelita grubego.
Marta Słupska / 01.08.2019 09:36
Rak jelita grubego przyczyny fot. Adobe Stock

Wbrew pozorom genetyczne uwarunkowania odpowiadają tylko za kilka procent przypadków zachorowań na raka jelita grubego. Ryzyko zapadnięcia na tę chorobę zwiększamy w dużej mierze my sami. Jak? Zapytałyśmy o to chirurga onkologa lek. Janusza Sznajdera.

Jakie są przyczyny raka jelita grubego?

Lek. Janusz Sznajder: Istnieje ich wiele. Chociaż sporo uwagi poświęca się w tej chwili tłu genetycznemu zachorowań, to wbrew pozorom nie jest to jednak aż tak częsty przypadek. Szacuje się, że nowotworów tego odcinka przewodu pokarmowego spowodowanych uwarunkowaniami genetycznymi jest zaledwie kilka procent.

Znaczący wpływ na występowanie raka jelita grubego może mieć sposób, w jaki się odżywiamy. Zła dieta, bogata w duże ilości czerwonego mięsa i soli, a także używki (alkohol i tytoń) znacznie podwyższają ryzyko zachorowania.

Następnym czynnikiem jest brak ruchu. Aktywność fizyczna może być bowiem czynnikiem ochronnym przed rakiem jelita grubego.

Inną przyczyną tego nowotworu mogą być przewlekłe zaparcia. Najprawdopodobniej jest to związane z tym, że w wyniku zaparć treść kałowa przez dłuższy czas zalega w przewodzie jelita i miejscowo dochodzi do podrażnienia śluzówki. A to w efekcie może prowadzić do zmiany nowotworowej.

Rak jelita grubego może także być chorobą wtórną, wynikającą z innych dolegliwości. Tak bywa na przykład w przypadku wrzodziejącego zapalenia jelita grubego i choroby Leśniowskiego-Crohna, czyli nieswoistego zapalenia jelit. Zdarza się, że przy długotrwałym przebiegu tych chorób dochodzi do wtórnego rozwinięcia się zmian nowotworowych w przewodzie pokarmowym.

Czy to prawda, że jednym z czynników predysponujących do tego nowotworu są nadwaga i otyłość?

Niestety jest to prawda. Przy obecnym skoku cywilizacyjnym i warunkach środowiskowych otyłość i nadwaga stały się na tyle powszechne, że stanowi bardzo istotny czynnik predysponujący do rozwoju nowotworu. Dbanie o swoją kondycję, ruch i zdrowa dieta są więc niezbędne, aby znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania.

BMIfot. Adobe Stock, kolaż Polki.pl

Jak postępować, gdy w rodzinie pojawiały się przypadki tej choroby? Czy osoba obciążona genetycznie powinna częściej się badać w kierunku tego nowotworu?

Tak, profilaktyka jest tutaj kluczowa. W przypadku raka o charakterze dziedzicznym istnieją opracowane kryteria, na podstawie których możemy się domyślać, czy w danej rodzinie występuje ryzyko występowania raka jelita grubego u jej członków.

Są to kryteria tzw. amsterdamskie, w których pod uwagę bierze się liczbę członków rodziny chorujących na nowotwór – dotyczy to raka niezwiązanego z polipowatością (zespół Lyncha). Jeśli  okaże się, że są to zachorowania w młodym wieku, to możemy podejrzewać, że najprawdopodobniej jest to rak dziedziczny. Może on mieć podłoże polipowatości rodzinnej, innych zespołów polipowatości albo może to być tzw. dziedziczny rak jelita grubego bez polipowatości. I tutaj wskazana jest kolonoskopia profilaktyczna.

Jeśli wiemy, że najwcześniejsze zachorowanie w naszej rodzinie wystąpiło u osoby na przykład w wieku 45 lat, to potomkowie tej osoby powinny wykonać pierwszą kolonoskopię 10 lat przed osiągnięciem tego wieku, czyli w 35. roku życia. Dzięki temu można rozpoznać polipy, które jeszcze nie są zmianami nowotworowymi, albo uchwycić wczesną postać raka jelita grubego i rozpocząć terapię najszybciej, jak to możliwe.

To samo dotyczy chorób Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Tutaj też kolonoskopia jest podstawowym badaniem profilaktycznym. Albo wcześnie wykryjemy chorobę i podejmiemy odpowiednie leczenie, albo usuniemy polipy lub inne zmiany, które są w stanie przed zezłośliwieniem. To w zasadzie jedyna metoda profilaktyczna, poza wspomnianym zdrowym stylem życia.

rak jelita grubegofot. Adobe Stock

Najnowsze doniesienia informują o tym, że nowe leki przeciwzapalne zapobiegają czy zmniejszają ryzyko zachorowania na raka. Leki te ogólnie hamują rozwój naczyń krwionośnych, przez co wszystkie zmiany guzowate są gorzej unaczynione i gorzej się rozwijają. Nie jest to jednak potwierdzona ani zalecana metoda profilaktyczna.

Szczególna sytuacja dotyczy zespołu polipowatości rodzinnej w skrócie FAP. Rodzinna polipowatość gruczolakowa jelita grubego jest rzadko występującą (1 na 10 000 urodzeń) chorobą charakteryzującą się obecnością w jelicie grubym znacznej liczby polipów gruczolakowych (>100).

Praktycznie u wszystkich chorych na FAP jeszcze przed 40. rokiem życia rozwija się rak jelita grubego. Jedynym skutecznym sposobem profilaktyki w przypadku tego schorzenia pozostaje kolektomia (czyli usunięcie okrężnicy) — profilaktyczna, gdy istnieje ryzyko rozwoju raka, lub lecznicza w razie jego wystąpienia.

Ponieważ u 7% osób rak może się rozwinąć do 20. roku życia, zalecane jest wykonanie profilaktycznej kolektomii wkrótce po rozpoznaniu FAP. U chorych poniżej 20. roku życia termin zabiegu uzależnia się od planów edukacyjnych oraz wyników kolonoskopii — jeżeli polipy są małe, nie stwierdza się w nich dysplazji i choroba przebiega bezobjawowo, profilaktyczną kolektomię można odroczyć do 18.–20. roku życia.

Jakie badania przesiewowe możemy zrobić, by zminimalizować ryzyko zachorowania na raka jelita grubego?

Przede wszystkim trzeba żyć zdrowo i badać się. Pierwszą kolonoskopię, jeżeli nie występuje obciążenie genetyczne, należy wykonać po 50. roku życia.

Kolonoskopia powinna być wykonywana raz na 10 lat, jeśli nie zostaną wykryte żadne duże zmiany polipowate.

Taki przedział czasowy jest wystarczający, ponieważ transformacja polipa w nowotwór trwa od 5 do 10 lat. Natomiast w zespołach dziedzicznych transformacja ta trwa znacznie krócej, około 2-3 lat, dlatego osoby o takim obciążeniu powinno badać się częściej.

Na ile mamy wpływ na tę chorobę?

Na niektóre czynniki, takie jak tło genetyczne, nie mamy żadnego wpływu, ponieważ są to tzw. czynniki niemodyfikowalne. Ale już na czynniki środowiskowe, czyli nasze nawyki, jak najbardziej mamy wpływ.

Stosując się do wytycznych w zakresie zdrowia, w ogromnej mierze takich jak prawidłowa dieta, możemy znacznie zmniejszyć ryzyko zachowania na raka jelita grubego. Co więcej, trzeba pamiętać, że także już w przypadku diagnozy sposób odżywiania pozwala nam w pewnym stopniu wpływać na przebieg leczenia.

Jeśli organizmowi w stanie choroby nie zapewnimy odpowiedniej podaży wszystkich wartości odżywczych, nie będzie miał siły do walki z nowotworem i regeneracji. Pacjenci onkologiczni często są niedożywieni, skarżą się na brak apetytu i trudności z jedzeniem. Wtedy zalecane jest leczenie wspierające w postaci żywienia medycznego, czyli stosowanie specjalnych preparatów zapewniających wszystkie niezbędne substancje odżywcze, dopasowane do indywidualnych potrzeb żywieniowych.

Jeśli pacjent nie jest w stanie spożywać preparatów drogą doustną, może zostać wdrożone żywienie dojelitowe, podawane poprzez specjalny dostęp bezpośrednio do żołądka lub jelita. Choć pierwsza myśl o tej metodzie często budzi niepokój, dla takich pacjentów to przeważnie najlepszy sposób zapewnienia odpowiedniej podaży białka, energii i pozostałych składników odżywczych.

Żywienie dojelitowe może być stosowane w domu, ponieważ procedura ta w warunkach domowych jest objęta refundacją.

W przypadku, gdy żywienie dojelitowe jest niemożliwe lub niewystarczające, włącza się także żywienie pozajelitowe. Prawidłowe odżywienie organizmu pozwala na szybsze gojenie ran, jest istotnym elementem zapobiegania powstawaniu odleżyn i innych powikłań oraz wpływa na skrócenie hospitalizacji.

Zobacz też:
Jakie przerzuty wiążą się zwykle z rakiem jelita grubego i jakie dają rokowania? Pytamy chirurga onkologa
Jakie są objawy raka jelita grubego?

 

Janusz Sznajder
lek.
Janusz Sznajder
chirurg onkolog

Ordynator Oddziału Chirurgii Onkologicznej Zagłębiowskiego Centrum Onkologii, Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, konsultant województwa śląskiego w Poradni Żywieniowej Nutrimed.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/16.08.2019 18:29
prywatne leczenie to może być duzy koszt po jakimś czasie ale fakt że to bywa najskuteczniejsze i najszybsze
/12.08.2019 21:57
prawda jest taka, że ważne, aby chodzić do lekarzy, którzy zlecają badania i poważnie podchodzą do każdej dolegliwości, bo czasami z takiego bólu brzucha może wyjść bardzo poważna choroba. niestety na nasz nfz raczej nie mamy co liczyć i albo prywatnie się człowiek musi leczyć, albo ostatecznie decyduje się na pakiet medyczny
/12.08.2019 12:52
należy zwalczać stany zapalne, które bardzo często są spowodowane od jedzenia, substancji chemicznych, pestycydów i nawet nie wiemy że takie stany zapalne, idziemy do lekarza bo coś nas boli i dowiadujemy się że to może być nowotwór dihydroquercetin.pl/2014/12/nowotwor-jelit-taksyfolina/
POKAŻ KOMENTARZE (1)