Od czego zależą rokowania w raku jelita grubego? Pytamy onkologa o przeżywalność pacjentów

Na długość i jakość życia chorych na raka jelita grubego mają wpływ m.in. stopień zaawansowania nowotworu i stopień jego złośliwości. Co jeszcze ma znaczenie i jak długo można żyć z tą chorobą?
Marta Słupska / tydzień temu
rokowania w raku jelita grubego fot. Adobe Stock

Przeżywalność pacjentów onkologicznych zależy od wielu czynników – także w przypadku raka jelita grubego. O tym,  jak wydłużyć życie chorego, opowiedział nam chirurg-onkolog lek. Bartosz Kapturkiewicz z Oddziału Chirurgii Onkologicznej i Dolnośląskiego Centrum Onkologii.

Pacjenci chorujący na raka jelita grubego często pytają lekarzy o to, ile lat życia im zostało. Od czego to zależy?

Lek. Bartosz Kapturkiewicz: To zawsze jest bardzo trudne pytanie i niezwykle trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Każdy przypadek musimy rozpatrywać indywidualnie, a rokowanie zależy od bardzo wielu czynników. Jednym z najważniejszych jest stopień zaawansowania, w jakim zdiagnozowano nowotwór, oraz jego stopień złośliwości.

Ten pierwszy określamy obecnie za pomocą klasyfikacji TNM, gdzie literą T oznaczono wielkość guza i naciekanie okolicznych tkanek, literą N zajęcie przez nowotwór węzłów chłonnych, a obecność przerzutów identyfikujemy literą M. Nie bez znaczenia jest też stopień złośliwości określający potencjał nowotworu do tworzenia przerzutów odległych i szybkość dzielenia się komórek. W oparciu o te dane pacjent kwalifikowany jest do odpowiedniego leczenia.

Ponadto do określenia rokowania brane pod uwagę są takie czynniki, jak:

  • podtyp histologiczny nowotworu,
  • lokalizacja guza,
  • wiek chorego,
  • przebyte do tej pory leczenie,
  • obciążenia chorobowe,
  • ogólny stan pacjenta, wydolność organizmu i stopień odżywienia.

Te ostatnie cechy determinują w znacznej mierze, jak agresywne leczenie możemy zaproponować pacjentowi, nie narażając go nadmiernie na możliwość wystąpienia ciężkich powikłań.

Jakie są ogólne rokowania w raku jelita grubego?

Wszystko zależy od tego, w jakim stadium choroby zostanie ona wykryta i pozostałych wspomnianych czynników. Ogólne rokowania w chorobach nowotworowych przyjęło się określać w perspektywie pięcioletniej.

Ogromną rolę odgrywa czas. Im wcześniej wykryty guz, tym rokowania są lepsze, a przeżywalność szacuje się nawet na ok. 74% w najniższym stopniu zaawansowania.

Średnia przeżywalność w Polsce łącznie we wszystkich stopniach zaawansowania nowotworów jelita grubego szacowana jest na około 39%.

Ważnym czynnikiem wpływającym na uzyskane wyniki terapeutyczne jest doświadczenie ośrodka prowadzącego leczenie oraz możliwość prowadzenia przez dany ośrodek leczenia skojarzonego, tzn. łączącego zarówno leczenie chirurgiczne, jak i radioterapię i chemioterapię.

Czy rokowania zależą od sposobu leczenia?

Zespół lekarski proponuje pacjentowi sposób leczenia, który według ich wiedzy i doświadczenia jest najbardziej odpowiedni, co jednocześnie oznacza, że celem takiego leczenia jest zwiększenie szans na wyzdrowienie lub wydłużenie życia. Natomiast sama metoda leczenia zależy już od wielu czynników, w tym wspomnianych już wcześniej, jak stadium rozpoznania, umiejscowienie czy obecność przerzutów, a nawet obecności mutacji w poszczególnych genach.

Oczywiście każdy z nas chciałby móc odpowiedzieć, że mamy panaceum na każdą chorobę. Rozwiązanie jednak w większości przypadków nie jest tak oczywiste. Wiele zależy też od ogólnego stanu zdrowia pacjenta, np. czy organizm jest w stanie znieść dane leczenie, czy korzyści przewyższają ewentualne działania niepożądane.

Pomimo rozwoju nowoczesnych terapii lekowych oraz radioterapii leczenie chirurgiczne pozostaje jednak podstawową metodą leczenia guzów litych i stwarza największe szanse na wyleczenie. Dlatego też staram się dążyć do takiej metody leczenia.

W przypadkach, w których pierwotne leczenie operacyjne nie jest możliwe, dzięki współpracy z naszymi kolegami radioterapeutami i chemioterapeutami staramy się poprzez leczenie przedoperacyjne doprowadzić do zmniejszenia masy nowotworowej, a tym samym stworzyć warunki umożliwiające przeprowadzenie radykalnego leczenia chirurgicznego.

Jak bardzo na przeżywalność przy tym nowotworze wpływają przerzuty, np. ich umiejscowienie?

Najczęściej wysoki stopień zaawansowania raka jelita grubego związany jest z nacieczeniem innych narządów, jak pęcherz moczowy, pochwa, jelito cienkie lub występowaniem w płucach i wątrobie przerzutów odległych. Jest to efekt przedostawania się patologicznych komórek rakowych do tych narządów wraz z krwią lub drogą naczyń chłonnych.

Przeważnie kiedy występują przerzuty, podstawową opcją leczenia jest chemioterapia. W przypadku obecności na komórkach nowotworowych swoistych receptorów w terapii  wykorzystuje się również leki biologiczne, takie jak przeciwciała monoklonalne.

Niejednokrotnie zdarza się, że mamy możliwość chirurgicznego usunięcia przerzutów występujących w płucach lub wątrobie.

Innym rodzajem zaawansowanego procesu nowotworowego jest powstanie przerzutów w otrzewnej. Wtedy możliwością terapeutycznego staje się połączenie leczenia chirurgicznego z chemioterapią dootrzewnową, tzw. CRS + HIPEC. W zaawansowanych i pierwotnie nieoperacyjnych przypadkach operacyjność ocenia się ponownie po 2-3 miesiącach leczenia systemowego.

Niestety w przypadku choroby uogólnionej leczenie ma charakter paliatywny, czyli stosujemy metody, którego celem jest wydłużenie życia, ale też troska o jak najlepszą jakość życia pacjenta.

Czy chorzy pacjenci mogą jakoś wpłynąć na długość swojego życia z chorobą?

Im silniejszy organizm, tym lepiej przechodzi przez leczenie przeciwnowotworowe. Częstym problemem wśród pacjentów onkologicznych jest niedożywienie. Nowotwory zlokalizowane w układzie pokarmowym wiążą się z największym ryzykiem niedożywienia, dlatego to szczególnie na tym aspekcie pacjenci powinni koncentrować swoją uwagę podczas terapii, zwłaszcza na odpowiedniej podaży białka.

Leczenie żywieniowe powinno stanowić integralny element opieki i zostać włączone zaraz po postawieniu diagnozy, ale nie zawsze tak się dzieje. To sam pacjent i jego najbliżsi jako pierwsi zauważają np. spadek apetytu, utratę kilogramów, osłabienie – trzeba zwrócić uwagę lekarza na te problemy, by mógł zareagować i włączyć odpowiednią metodę żywienia, dostosowaną do potrzeb chorego: wsparcie doustnymi preparatami odżywczymi, żywienie dojelitowe bezpośrednio do żołądka lub jelita, jeżeli żywienie doustne jest niedostateczne lub niemożliwe, a w ostateczności żywienie pozajelitowe.

Obecnie leczenie żywieniowe nie musi wiązać się z pobytem w szpitalu – jeżeli stan pacjenta na to pozwala, może on przebywać we własnym domu, będąc jednocześnie pod opieką poradni żywieniowej, zajmującej się żywieniem dojelitowym w warunkach domowych (lub też pozajelitowym). Usługi takich poradni są refundowane.

I chociaż niektórym może wydać się to banalne, ogromne znaczenie ma też nastawienie i motywacja pacjenta. Mamy świadomość statystyk, ale nie raz widzimy, jak siła do walki z chorobą wpływa na wydłużenie życia o kilka lat i poprawę jego jakości.

Zobacz też:
Rak jelita grubego oczami chirurga onkologa
Jak rozpoznać objawy raka jelita grubego?

dr KapturkiewiczEkspert: lek. Bartosz Kapturkiewicz – chirurg-onkolog na Oddziale Chirurgii Onkologicznej i Dolnośląskiego Centrum Onkologii, lekarz zajmujący się opieką nad pacjentami żywionymi dojelitowo w domu w poradni żywieniowej Nutrimed.

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)