Dziecko w szpitalu fot. Adobe Stock

„Mamo, boli mnie główka...” może być pierwszym sygnałem o nowotworze

Czujność onkologiczna wśród lekarzy spada. Rodzice o rozwijającym się guzie mózgu u dziecka dowiadują się czasami na SOR-ze, gdzie maluch trafia na przykład po wypadku samochodowym. Wieloletnia rutyna jest przeszkodą we wczesnym diagnozowaniu choroby. Warto więc wiedzieć, jakie są nieoczywiste objawy rozwijającego się guza mózgu u dzieci.
Magdalena Bury / 27.07.2018 10:09
Dziecko w szpitalu fot. Adobe Stock

Na stół trafiają przez przypadek

Kraków. Rodzice niespełna 2-letniego dziecka szukają pomocy u doświadczonego, wybitnego pediatry z wieloletnim stażem. Maluch ma wymioty i biegunkę. Lekarz mówi, że to zwykła grypa żołądkowa, odsyła do domu. Dziecko chudnie w oczach. Kolejna diagnoza pada na rotawirusa, przecież to takie częste u 2-latków. Po jakimś czasie maluch ląduje na SOR-ze.

„Ma guza mózgu!” - stwierdza jedna z młodych lekarek na izbie przyjęć. Dziecko trafia na stół. I chociaż o wiele tygodni za późno, udaje się je uratować.

50-letni pediatra, który nie zauważył niczego niepokojącego, przyjeżdża do szpitala załamany. Zapomniał, że w takim wieku u dzieci może pojawić się guz mózgu. Nie po raz pierwszy rutyna wygrała.

I kolejna sytuacja. Rodzice wraz z synem wracają z wakacji. Omal nie giną w wypadku samochodowym. Dziecko szybko trafia do szpitala. Tam lekarze, przez całkowity przypadek, stwierdzają u chłopca guza mózgu. Ratują mu życie. To nie są historie wyssane z palca. Tak samo jak inne, opisane przez rodziców chorych na nowotwory dzieci. Niektóre z nich o życie walczą do dzisiaj.

Polska onkologiczna rzeczywistość

Ja z synem chodziłam długo do lekarza, nie podobały mi się węzły chłonne na szyi. Słyszałam: „ten typ tak ma”. Później suchy kaszel („To astma”), poty nocne zlewające („Ma za ciepło w pokoju”). Finalnie – chłoniak w IV stadium, a ja w przychodni zostałam nazwana matką histeryczką.

U nas też były powiększone węzły chłonne. Jak zapytałam panią laryngolog czy to może to zbadać, to popatrzyła i usłyszałam, że to nic takiego i samo zejdzie. Mimo tego, że dziecko płakało i skarżyło się na ból. Ostatecznie wyszło, że chłoniak...

U nas to ja zostałam wyśmiana, że wymyślam dziecku chorobę, jak chodziłam z córką, bo bolał ją brzuszek. Nawet jak sami zrobiliśmy USG, w którym wyszedł ogromny guz i poszliśmy do lekarki, to i tak powiedziała, że to nic takiego i dała nam skierowanie do chirurga.

My szukaliśmy miesiącami! Ordynator pediatrii pewnego szpitala powiedział nam, że chciałby żeby wszyscy jego pacjenci mieli takie wyniki, tymczasem syn miał już przerzuty w szpiku i kościach!

U nas również diagnoza została postawiona wyłącznie dzięki mojemu uporowi. Robiono ze mnie matkę wariatkę, histeryczkę. Doszło do tego, że nagrałam jak Maciek wymiotuje, żeby móc udowodnić lekarzowi, że nie kłamie, że mojemu dziecku naprawdę coś dolega.

Moja córka z gorączką i siniakami. Pani doktor stwierdziła, że nic się nie dzieje. Na moje pytanie o skierowanie na morfologię powiedziała, żeby zrobić za miesiąc. Ja zrobiłam prywatnie po tygodniu. Okazało się, że to białaczka.

Moja córcia nie mogła jeść, przełykała tylko płynne produkty. Pani doktor po kilku wizytach stwierdziła, że może ząbki jej rosną – szóstki w wieku 2,5 roku. Zmieniłam lekarza, który zbadał brzuszek. Guz na wątrobie 16x14x9 cm...

Nowotwory mózgu u dzieci

2 % - tyle wynosi odsetek nowotworów ośrodkowego układu nerwowego u dorosłych. U dzieci, podobnie jak przy białaczce, jest to aż 22 %. Najczęściej są to guzy lite, skrajnie złośliwe i trudne do całkowitego usunięcia. Postęp w leczeniu? Zbyt powolny. W ciągu ostatnich 20 lat w tej gałęzi medycyny niewiele się zmieniło. Lekarze nadal diagnozują je zbyt późno.

Białaczkę w pierwszym miesiącu jej rozwoju wykrywa się w 80 %. Guza nerki – w 84 %. W przypadku nowotworów mózgu, czyli w najgroźniejszej ich odmianie, jest to tylko 37 %. Dzieci trafiają na stół operacyjny za późno. Niektórzy lekarze modlą się o cud. Tu medycyna się kończy.

Są guzy, które można wyleczyć. To opóźnienie w diagnozie sprawia jednak, że nie da się ich usunąć w całości. Początkowo taki guz w mózgu dziecka nie daje żadnych objawów. On po prostu rośnie i adaptuje się do otoczenia. Rodzice nie mają na to wielkiego wpływu. Jedyne, co mogą zrobić, to obserwować swoje dzieci...
- mówi prof. dr hab. n. med. Stanisław Kwiatkowski.

Dzieci mają młody organizm, młode tkanki. Właśnie dlatego guzy nowotworowe u maluchów rozwijają się błyskawicznie. Mogą podwoić swoją wielkość w ciągu miesiąca. W końcowym stadium nie pomoże nawet całkowite usunięcie nowotworu i radioterapia.

Nieoczywiste objawy guzów mózgu u dzieci

U osób dorosłych objawem rozwijającego się guza mózgu jest np. niedowład. Takie „klasyczne” symptomy u dzieci występują jednak znacznie rzadziej. Porannego „Mamo, boli mnie główka” słyszanego od kilkuletniej córki nie kojarzymy z rozwijającym się guzem mózgu. Większość rodziców dziecięce marudzenie wiąże raczej z niechęcią do pójścia do szkoły.

Jakie objawy daje guz mózgu u dziecka?

  • poranne wymioty,
  • bóle głowy,
  • napady padaczkowe,
  • zmiana nawyków,
  • zaburzenia widzenia,
  • zaburzenia hormonalne.

Często zdarza się, że u dziecka pojawia się napad padaczkowy, po którym lekarz zleca badanie EEG. Tymczasem pierwszym krokiem w takiej sytuacji powinno być badanie obrazowe, ponieważ zdarza się, że padaczka występuje jako objaw rozwijającego się guza mózgu. Podanie leków przyniesie ulgę, ale tylko na chwilę. Kolejny objaw? Dziecko zmienia swoje nawyki. Szóstkowy uczeń przynosi do domu dwóje, nie chce się uczyć. Niestarannie pisze, nie zwraca uwagi na ubrania, które zakłada. Potyka się o własne nogi i tłucze naczynia.
- dodaje prof. dr hab. n. med. Stanisław Kwiatkowski.

Rezultatem jest kolejna kara od rodziców i obniżone zachowanie w szkole. Symptomem rozwijającego się guza mózgu są też zaburzenia widzenia. Nowotwór nacieka bowiem na nerwy wzrokowe. To nauczyciele, nie rodzice, najczęściej zauważają, że dziecko coraz bardziej „siedzi z nosem w zeszycie”. Nowotwór wpływa też na gospodarkę hormonalną. Dziecko z tykającą bombą w głowie wcześniej dojrzewa.

Przyczyny guzów mózgu u dzieci

Dlaczego tyle słyszy się ostatnio o nowotworach u dzieci? Tylko 5 % guzów mózgu powstaje z powodu zaburzeń genetycznych. Innych przyczyn jest znacznie więcej. Na małych pacjentów negatywnie wpływa np. promieniowanie jonizujące.

Każdy lekarz, który zleca dziecku zdjęcie czaszki bez konkretnego argumentu, powinien być pociągnięty do odpowiedzialności!
- dodaje prof. dr hab. n. med. Stanisław Kwiatkowski.

Czy możemy coś zrobić, by statystyki dotyczące umieralności małych pacjentów onkologicznych spadły? Tak. Rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość, nie reagować na wyzwiska ("matka histeryczka", "przewrażliwiony idiota, a nie ojciec") i robić wszystko, by dziecko zostało przebadane. Media - głośno o tym mówić. Wiele stoi też po stronie lekarzy, których zabija wieloletnie doświadczenie. Zdania "Moje dziecko było leczone przez rok na co innego. Teraz nie żyje..." słyszymy zbyt często.

Zobacz także:Czy morfologia krwi może wykazać nowotwór? Sprawdzamy, jakie parametry badania powinny nas zaniepokoićCórka umarła na ich oczach. Tuż przed śmiercią rodzinie zrobiono pożegnalne zdjęcie

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/16.08.2019 17:28
Czujności nigdy dość, ale też nie można przesadzać. Wiadomo, że rak jest plagą naszych czasów i dlatego z troski o moją rodzinę zdecydowałam się na pakiet medyczny, wolę zapobiegać niż potem rozpaczać.