Niedospane noce

Ważna jest nie długość, lecz jakość snu. Jednak nawykowe zarywanie nocy prowadzi do przykrych konsekwencji zdrowotnych.
 
Osiem godzin w objęciach Morfeusza? Taką normę ustalili dla naszego organizmu lekarze. Przestrzegali, że lekceważenie tego zalecenia może prowadzić do pogorszenia nastroju i stanu zdrowia. Jednak wyniki badań przeprowadzonych ostatnio przez amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego są zaskakujące. Przebadano tysiące pacjentów śpiących od 5,5 do 7,5 godziny, a także tych, którzy przesypiają więcej niż 8 godzin. Okazało się, że osoby, które śpią po 8 godzin lub nawet dłużej, wcale nie budzą się radosne i wypoczęte. Wniosek: liczy się jakość snu, a nie jego długość. Czasem krótka, ale solidna drzemka potrafi zrobić więcej niż cała noc, podczas której przekręcamy się z boku na bok. Organizm potrafi zregenerować się bardzo szybko. W dzień po nieprzespanej nocy możesz dysponować ogromną energią. Taka sytuacja nie może jednak powtarzać się zbyt często. Nawykowe zarywanie nocy prowadzi do przykrych konsekwencji zdrowotnych.

Jeśli śpisz o 2 godziny mniej:
Mózg:
Może Ci to utrudnić np. zapamiętywanie nazwisk, nazw, numerów telefonów. Będziesz się czuła spięta, możesz mieć problemy ze zrelaksowaniem się. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda dowodzą, że między siódmą a ósmą godziną snu wypoczywają neurony nadzorujące w mózgu przekształcanie informacji przyswojonych przez pamięć krótkotrwałą w informacje trwałe. Jeżeli chodzisz na lekcje angielskiego, a potem zarywasz noc, wszystko, czego się nauczyłaś, okaże się "for nothing" w następnym semestrze.
Ciało:
Jeśli przez tydzień pozbawisz się dwóch godzin snu każdej nocy, będziesz bardziej podatna na przeziębienia i pojawi się u Ciebie wzmożony apetyt na słodycze (dlatego podczas stosowania diety tak ważny jest sen). Jeżeli będziesz spała o dwie godziny krócej każdej nocy przez więcej niż tydzień, Twój organizm może znaleźć inny sposób na pozostanie w łóżku na dłużej.
Co robić?
Postaraj się dosypiać w weekend. Jeśli uda Ci się przespać trzy godziny w ciągu dnia, to już jest coś. Nie wpadaj w panikę, gdy okaże się, że potrzebujesz sześciu zamiast ośmiu godzin snu. Niektórzy ludzie śpią mniej, bo i pracują mniej. Jeżeli miałaś wolny dzień, potrzebujesz mniej snu.

Jeśli śpisz o 4 godziny mniej:
Mózg:
Możesz cierpieć na chwilowy brak orientacji: przejedziesz skrzyżowanie, na którym zawsze skręcasz do pracy, albo zapomnisz wysiąść na właściwym przystanku. Osłabi się Twoja pamięć krótkotrwała. Jeśli przygotowujesz się np. do prezentacji, musisz się porządnie wyspać. Następnym sygnałem ostrzegawczym jest utrata cierpliwości i dobrego humoru (zaczyna nam brakować serotoniny gwarantującej dobre samopoczucie).
Ciało:
Po kilku dniach Twoje wyniki badań będą typowe dla staruszki.
Wzrośnie ciśnienie krwi, podwyższy się poziom glukozy (który potem będzie gwałtownie spadać, podobnie jak w przypadku cukrzycy). Zwiększy się także zagrożenie chorobami serca, zwłaszcza zawałem. Będziesz miała napady głodu, a potem gwałtownej niechęci do jedzenia. Zaburzy się wydzielanie kortyzolu, hormonu apetytu.
Co robić?
Zacznij przyklejać małe karteczki-przypominacze. Łykaj codziennie do 1 mg witaminy C ? to wpłynie na zwiększenie odporności organizmu. Pij dużo wody, żeby utrzymać organizm w dobrej kondycji. Nie pij kawy lub coca-coli po godzinie 2 po południu. Kofeina może Ci pomóc na krótko, a wieczorem zakłóci fazę snu zwaną REM, która regeneruje już i tak nadwątloną pamięć.

Jeśli całkowicie zarwałaś noc
Mózg:
Masz uczucie zmęczenia i cierpisz na zaniki pamięci. Nie pomagają już nawet małe karteczki przyklejone do komputera, bo zapominasz je przeczytać. Jesteś śpiąca i nie możesz powstrzymać się od ziewania. Jednak tym się nie martw, bo, jak wynika z badań przeprowadzonych na uniwersytecie w Pensylwanii, ziewają także ludzie, którzy przesypiają od 4 do 6 godzin (oni też mają napady zmęczenia w ciągu dnia).
Ciało:
Jesteś mniejsza niż byłaś wczoraj. Komórki się kurczą i nie mogą się szybko zregenerować, bo robią to tylko w czasie snu. Czujesz się gruba i opuchnięta, bo organizm ma tendencję do zatrzymywania wody. Jesteś rozdrażniona i łatwo wpadasz w zły nastrój. Zarywanie nocy nie jest dobre na dłuższą metę. Spada gwałtownie odporność organizmu. Jesteś bardziej podatna na infekcje, choroby serca i depresję.
Co robić?
Jeżeli wiesz, że zarwiesz noc, spróbuj się wcześniej zdrzemnąć. Drzemka nie zastąpi Ci ? co prawda ? snu, ale lepsze to niż nic. Postaraj się nie prowadzić samochodu. Po 17 godzinach bez snu szybkość reakcji spowalnia się tak samo jak po wypiciu sporej ilości alkoholu. Odpoczywaj za dnia, jeśli zarwane noce zdarzają Ci się częściej, na przykład z powodu narodzin dziecka.

Jak poprawić jakość snu?
1. Nie planuj zbyt wielu zajęć w ciągu dnia.
I tak nie uda Ci się wszystkiego zrobić, a cały czas będziesz poddenerwowana.
2. Wieczorem zrób listę niezałatwionych spraw. Dzięki temu nie obudzisz się w nocy przerażona, że znowu o czymś zapomniałaś.
3. Rób w ciągu dnia miniprzerwy. Wystarczy 60 sekund, by wstać z krzesła, przeciągnąć się, otworzyć okno.
4. Bądź realistką: "wishful thinking" powoduje permanentny stres.
5. Pij dużo wody.
6. Ćwicz.
Dzięki wysiłkowi fizycznemu zaśniesz szybciej i będziesz spała mocniej.
7. Idź do łóżka przed godz. 24. Sen przed północą jest najbardziej regenerujący.
8. Wynieś telewizor z sypialni.

Ewa Żychlińska/Uroda


Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Tagi: sen
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
polecam wypróbować rezonator biofotonowy, który łagodzi ból i bardzo poprawia samopoczucie, miałam problemy ze stanami poddepresyjnymi, też nie mogłam w nocy spać, budziłam się z różnymi bólami, ale w końcu właśnie rezonator pomógł mi się z tym uporać.