Małe radości

Naucz się sprawiać sobie przyjemność. Wystarczy, że na nowo odkryjesz miłe strony życia. Tym razem jednak wyłącznie dla siebie.
 
Małe radości powszedniego dnia najlepiej służą Twojemu zdrowiu, więc od dzisiaj koniec z przedkładaniem potrzeb rodziny, przyjaciół, szefów nad własne. Ty też musisz być ważna dla siebie samej, i to bez poczucia winy. Troska o własne przyjemności wcale nie znaczy, że jesteś samolubna. Wprost przeciwnie: im bardziej zadbasz o siebie, tym lepiej zatroszczysz się o bliskich. Będziesz zrelaksowana, pełna życia. Po prostu zdrowsza!

1. Obejrzyj jakiś śmieszny film. Wybierz taki, który gwarantuje dobrą zabawę. Tym razem nie bierz w ogóle pod uwagę, co sądzi na ten temat reszta rodziny. Nie widziałaś jeszcze „Pamiętnika Bridget Jones”, „Nigdy w życiu”, „Seksmisji”? Najwyższa pora nadrobić zaległości!
W ten sposób poprawisz sobie nie tylko nastrój: zdaniem naukowców, terapia śmiechem to sprawdzony sposób na to, by usprawnić krążenie, obniżyć ciśnienie krwi, rozładować napięcie, odprężyć się.

2. Zrób coś, czego jeszcze nigdy nie próbowałaś. Zdobywanie nowych umiejętności i doświadczeń powoduje, że w naszym organizmie wzrasta poziom dopaminy, substancji, która odpowiada za odczuwanie przyjemności. Poza tym, kiedy się czegoś uczymy, w mózgu powstają nowe połączenia nerwowe. To z kolei podnosi jego sprawność. Naukowcy dowiedli także, że osoby, które nie oszczędzają swoich szarych komórek (np. ucząc się języków obcych, wierszy, rozwiązując krzyżówki), do późnej starości zachowują jasny umysł. Są również mniej narażone na chorobę Alzheimera. Postaraj się jak najszybciej zdobyć jakąś nową umiejętność: zapisz się np. na kurs tanga, komputerowy lub pływania. Albo poproś przyjaciółkę o parę lekcji haftu krzyżykowego (jeśli chciałaś się tego nauczyć). A może zaczniesz jeździć na rolkach?

3. Śpij nago. Poczuj na swojej skórze miękki dotyk pościeli i wyobraź sobie, jak się czułaś, będąc niemowlęciem: błogo i bezpiecznie.

4. Przeczytaj romans. Oby tylko finał był szczęśliwy! Czytanie książek z happy endem należy do najwspanialszych i, co ważne, długotrwałych doznań; przyjemność wcale nie kończy się wraz z ostatnim rozdziałem. Doskonale relaksuje oraz poprawia samopoczucie na długie godziny. Najlepiej jeśli sięgniesz po pełną pasji i humoru opowieść o miłości, która wszystko zwycięża. Skorzystaj z podpowiedzi przyjaciółki lub bibliotekarki.

5. Wskocz do wody! Gdzie chcesz: w basenie, w morzu, w jeziorze. Jeżeli krępujesz się odsłonić swoje przepięknie niedoskonałe ciało, np. na plaży, znajdź takie miejsce, w którym możesz być sama. Nurkuj, ciesz się, taplaj. A jeśli rozpiera Cię energia, popływaj. Połącz przyjemne z pożytecznym: przez pół godziny spalisz 340 kalorii. Są też inne korzyści: pływanie świetnie poprawia kondycję i jest jednym ze sportów, które najlepiej redukują stres.

6. Przytulaj się! Rozkoszuj się doznaniami, jakie dają ciepło bliskiego Ci człowieka i miłość. Częste przytulanie się np. do partnera, dzieci, wnuków zapobiega nadciśnieniu i pozwala utrzymać serce w dobrej kondycji.

7. Napisz list. Nie e-mail! Przygotuj ładną papeterię i napisz list, np. do dawno niewidzianej przyjaciółki, kogoś z rodziny lub ukochanego. Przelej na papier wszystko, co Ci leży na sercu. Listu nie musisz wcale wysyłać. Nawet, jeśli nie trafi do adresata, będzie skuteczną psychoterapią. Wyrzucisz z siebie emocje: gniew, radość. Czy wiesz, że w ten sposób wzmocnisz system odpornościowy organizmu?

8. Pobaw się ze zwierzętami. Jeśli nie masz własnych, wpadnij do przyjaciół lub znajomych, właścicieli psa lub kota. Badania naukowe dowodzą, że kontakt ze zwierzakami przynosi sporo korzyści. Zabawa z psem i przytulanie się do miękkiej sierści odstresowuje. Głaskanie kota reguluje ciśnienie krwi i korzystnie wpływa na pracę serca.

9. Zrób sobie wolny dzień w nagrodę za dobre sprawowanie. Staraj się bez zwłoki wynagradzać sobie codzienny trud. Sposobów jest wiele. I wcale nie wymagają dużego wysiłku. Możesz na przykład spędzić cały dzień, czytając w łóżku lub pracując w ogrodzie. Albo wybierz się do kina, teatru, na koncert, włącz ulubioną płytę, pośpiewaj. To dużo zdrowsze niż objadanie się słodyczami bądź pizzą. A, niestety, właśnie w ten sposób zwykle pocieszamy się w chwilach, gdy jest nam źle.

10. Zafunduj sobie seans dla urody. Od razu poczujesz się bardziej pewna siebie i atrakcyjna. Weź relaksującą kąpiel, wetrzyj w całe ciało pachnący balsam, we włosy odżywkę, zrób manicure. Możesz też zamówić wizytę w salonie urody i zafundować sobie zabieg, który zawsze Cię intrygował, np. masaż gorącymi kamieniami albo maskę na całe ciało z alg. Badania naukowe dowodzą, że już samo poddanie się zabiegom pielęgnacyjnym w dużym stopniu podnosi samoocenę.

11. Tańcz. Włącz sobie jakąś pogodną muzykę i tańcz, jak tylko chcesz. Możesz zaprosić do tańca kogoś z domowników. Wiruj, kołysz się lub skacz w rytm muzyki, którą lubisz. Taniec pobudza wydzielanie endorfin, hormonów szczęścia. To świetna terapia zwłaszcza dla osób z chorobami o podłożu nerwowym.

12. Połóż się na trawie i popatrz w niebo. Przypomnij sobie najlepsze chwile Twojego życia. Przyglądaj się ptakom, drzewom, obłokom. Nie myśl o kłopotach. Czy czujesz jak pachnie trawa?

(JS)

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)