Medytacja na plaży/fot. Fotolia

Czym jest medytacja, a czym relaksacja?

Na czym polega medytacja i czym się ona różni od relaksacji? Co pomaga nam się odprężyć? Czy można odpoczywać i jednocześnie czuwać? Co nam daje medytacja?
/ 18.12.2012 21:21
Medytacja na plaży/fot. Fotolia

Często spotykam się z pytaniem: „Jaka jest różnica między relaksacją a medytacją?”. Ludzie słusznie przypuszczają, że medytacja jest czymś więcej niż tylko głębokim odprężeniem. Medytacja jest spokojnym i uważnym stanem umysłu. Podczas medytacji ciało jest odprężone, a umysł skupiony. Myśli schodzą na dalszy plan, a my jednoczymy się z odczuciami towarzyszącymi danej chwili. Relaksacja natomiast ma miejsce wtedy, gdy umysł błądzi. Może dryfować pomiędzy snem a fantazją oraz myślą. Możemy być na wpół przytomni i nie zdawać sobie nawet sprawy z tego, że myślimy. To przyjemny stan, ale pozostający poza naszą kontrolą.

Co sprzyja odprężeniu i uważności?

Odprężeniu i uważności najbardziej sprzyja koncentracja na czymś, co jest dla nas przyjemne. Może to być:

  • słuchanie muzyki,
  • obserwowanie ptaków na podwórku,
  • joga lub inne ćwiczenia wymagające uważności,
  • branie prysznica,
  • jedzenie brzoskwini,
  • leżenie w łóżku i słuchanie wiatru oraz deszczu.

Zobacz też: Skupianie uwagi - od czego zacząć?

Czym jest medytacja z oddechem?

Pewna kobieta zwierzyła mi się: „Gdy moje dzieci były małe, popołudniami odpoczywałam na kanapie. Miałam zamknięte oczy i zasypiałam, ale byłam bardzo przytomna. Nasłuchiwałam, co robią moje dzieci”. Relaksowała się, ale jej umysł pozostawał czujny. Możemy zachować uważność, odprężając się na krześle i skupiając się na ruchach ciała towarzyszących oddychaniu. Jest to tzw. medytacja z oddechem.

Co nam daje medytacja?

Medytacja przywraca równowagę. Zwykle, podczas relaksacji, jesteśmy mało świadomi, a zachowując czujność, napinamy się wewnętrznie. Czasem potrzebujemy się bardziej odprężyć, innym razem rozchmurzyć. Większość ludzi jest zbyt czujna: zmartwienia za bardzo nas „napinają”. Dzięki odpowiedniemu dostrojeniu i praktyce, odzyskujemy równowagę pomiędzy uważnością a odprężeniem.

Na początku kursu medytacji moi uczniowie często doświadczają senności. Cieszy mnie to. To pierwszy etap zachodzącej przemiany. Łatwiej jest przebudzić rozluźniony umysł niż uspokoić napięty. Dla niektórych ludzi przysypianie na krześle w pokoju pełnym innych osób może być prawdziwym wyczynem! W ostatnich tygodniach kursu w trakcie medytacji zachowują już pełną świadomość umysłu, relaksując przy tym swoje ciało.

Zobacz też: Medytacja – różne praktyki i ich rezultaty

Fragment książki "Naucz się medytować. Ponad 20 prostych ćwiczeń uzdrawiających ciało i oczyszczających umysł" (wydawnictwo Studio Astropsychologii, 2012). Publikacja za zgodą wydawcy. Tytuł, lid i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/26.04.2016 17:16
Czy 10 minut po przebudzeniu medytacja jest równie skuteczna? Jest wówczas cicho spokojnie a po południu trudno mi sie rozpręzyć .Od tygodnia tak właśnie medytuje. Nic nie nucę-wypowiadam , w milczeniu siedze w siadzie krzyżnym i wpatruje sie w oczko telewizora .Musze się bardzo pilnowac bo uciekają mi oczy i zezuje czy to normalne? Czy moja medytacja jest dobra?