Immulina

Na straży twojej odporności
Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy. Medycyna dowiodła, że z tęczówki istotnie można wyczytać wiele tajemnych informacji na temat naszego zdrowia, ba, nawet na temat naszych predyspozycji do zapadania na przewlekłe czy śmiertelne choroby. Nie tylko jednak w oczach odbija się to, co dzieje się w naszym wnętrzu. Prawdę o zdrowiu i chorobie można również wyczytać z naszych ust. Szczególnie spektakularnie daje o sobie znać opryszczka. Pieczenie i kłucie zwiastuje zwykle pojawienie się niechcianych wykwitów, które utrzymają się na wargach przez co najmniej dwa tygodnie.

Opryszczka to wyjątkowo nieprzyjemna choroba powodowana przez wirusa Herpes simplex. Szacuje się, że dzisiaj zarażonych nim jest niemal 80% ludzi na ziemi i zwykle nie nawet wiedzą, że podstępny wirus wniknął już do ich wnętrza. Zwykle nie zdają sobie również sprawy, że pozostanie tam w postaci utajonej przez całe ich życie, aktywując się w sprzyjających dla siebie okolicznościach i powodując opryszczkę, czyli nieestetyczne pęcherzyki wykwitające na wargach. Dzieje się tak w okresach obniżonej odporności wywołanej chorobami, którym towarzyszy gorączka, infekcjami bakteryjnymi, stresem, a także działaniem promieni UV (w efekcie intensywnego opalania) lub wyziębieniem organizmu, na przykład jesienią i zimą.

Naszą odporność osłabiają również leki ordynowane przez lekarza w czasie infekcji — antybiotyki, leki przeciwwirusowe i przeciwalergiczne mogą maskować problem, likwidując tylko objawy chorób. Prawdziwym wyzwaniem dla medycyny jest utrzymywanie naszego układu immunologicznego w stanie podwyższonej aktywności, tak aby umiał walczyć z atakującymi go wirusami, bakteriami oraz innymi patogenami i był na tyle silny, aby z nimi wygrać.
Na rynku istnieje mnóstwo preparatów, które są przeznaczone do wzmacniania odporności organizmu. Jedne z nich zawierają wyciągi, np. z jeżówki, aloesu lub żeń-szenia, inne opierają swoje działanie na zawartości witaminy C i cynku czy stosowanego już przez nasze babcie czosnku. W większości przypadków jednak, mają one ograniczoną przydatność, ze względu na to, że nie nadają się do długotrwałego stosowania lub mają znikomą skuteczność.

Niedawno pojawił się jednak preparat, który można nazwać rewolucją na rynku immuno-suplementów (czyli suplementów diety stymulujących odporność organizmu). Każda kapsułka Immuliny zawiera bioaktywny kompleks z alg morskich (sinic) uzyskany w opatentowanym procesie zapewniającym mu wystandaryzowane działanie wzmacniające odporność, bezpieczeństwo i najwyższą jakość. Nie od dziś wiadomo, że algi morskie zawierają niezwykłe bogactwo substancji organicznych — aminokwasów, protein i węglowodanów oraz witamin i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Immulina wzmacnia nasz układ odpornościowy 20 razy skuteczniej niż najsilniejszy ekstrakt z aloesu i 40 razy mocniej od wspomnianego już ekstraktu z jeżówki purpurowej (popularna Echinacea purpurea). Badania wykazały, że jest najsilniejszym ze znanych aktywatorów makrofagów, czyli komórek układu immunologicznego, które znajdują się na pierwszej linii obrony przed atakiem patogenów. Immulina w tkance limfatycznej przewodu pokarmowego aktywuje komórki należące do układu wrodzonej odporności. Łączy się ona z tymi samymi receptorami, które służą do wykrywania bakterii, grzybów i niektórych wirusów. Jej działanie nie polega jednak na ciągłym utrzymywaniu układu immunologicznego w stanie gotowości, co mogłoby być niekorzystne dla naszego organizmu. Immulina raczej przygotowuje układ odpornościowy na atak i w konsekwencji poprawia jego działanie. Immulina przyjmowana codziennie ćwiczy nasz układ odporności niczym wojsko na poligonie gotujące się do walki z atakiem nieprzyjacielskich wojsk, które nadejdą nie wiadomo, z której strony i nie wiadomo, w jakiej sile.

Immulina wzmacnia odporność, chroniąc przed infekcjami i zapobiegając pojawieniu się objawów opryszczki. Stosując Immulinę w zalecanej przez producenta dawce (czyli profilaktycznie jedną kapsułkę dziennie), można zapomnieć, że zwykle o tej porze roku poszukiwaliśmy w panice kolejnego skutecznego środka, który byłby w stanie chociaż przyspieszyć gojenie się swędzących strupków na wargach. Jeżeli choroba nas już dopadła, możemy tę dawkę zwiększyć do czterech kapsułek dziennie.

Immulina rozwiązuje również problem poszukiwania różnych preparatów dla każdego z członków rodziny. Jest całkowicie bezpieczna tak, że można ją podawać dzieciom od trzeciego roku życia, o ile nie mają problemów z połknięciem takiej "dorosłej" kapsułki.
Producentem preparatu jest duńska firma Nordic Immotech ApS, a dystrybutorem w Polsce Phytomedica Polska Sp. z o.o., www.phytomedica.pl. Immulina to suplement diety dostępny w aptekach bez recepty. Opakowanie zawierające 30 kapsułek kosztuje ok. 38 zł.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Tagi: leki
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/rok temu
Super na odpornosc zero kataru itp.jesien zima bez przeziebien dziwnie patrzec kiedy wszyscy kichaja i kaszla w pracy a ja nie....extra lek biore 4 miesiace po jednej tab.
/3 lata temu
polecam IMMULINE podaje moim dzieciom od maja 2015 r. jest koniec października i powiem jedno jest rewelacyjna zero antybiotyków i innych świństw.. organizm sam się broni i infekcja trwa do trzech dni praktycznie bez objawowo. tylko brać systematycznie i nie zrażać się po trzech butelkach, organizm musi na nowo się bronić
/4 lata temu
Typowa historia - dziecko poszło do żłobka i zaczęły się choroby. Po 2 miesiącach regularnego stosowana immuliny napiszę tak: zero efektów, szkoda nabijać kabzę branży farmaceutycznej.
POKAŻ KOMENTARZE (1)