Ból gardła od klimatyzacji

Wraz z wiosenną i letnią aurą wzrasta ryzyko zachorowań i wszelkiego rodzaju infekcji. Niebezpieczeństwo przeziębienia czy podrażnienia górnych dróg oddechowych zwiększa się również wraz z rozpoczęciem sezonu na klimatyzację – zarówno tę samochodową, jak i biurową.

Wraz z wiosenną i letnią aurą wzrasta ryzyko zachorowań i wszelkiego rodzaju infekcji. Niebezpieczeństwo przeziębienia czy podrażnienia górnych dróg oddechowych zwiększa się również wraz z rozpoczęciem sezonu na klimatyzację – zarówno tę samochodową, jak i biurową.

Ból gardła od klimatyzacji

Fot. Depositphotos

Czytaj też: Klimatyzacja - jak wpływa na nasze zdrowie?

Działanie zbyt wysokich lub niskich temperatur, wspomniana klimatyzacja, suche i zanieczyszczone powietrze – wszystko to prowadzi do stanów zapalnych i suchości błony śluzowej jamy ustnej i gardła. Pojawia się nieznośny, ostry i kłujący ból, który nie pozwala spokojnie przełykać śliny, płynów i pożywienia, a głos więźnie w gardle. Niestety, osoby z wrażliwym gardłem nie mają w XXI wieku lekko, klimatyzacja jest bowiem wszędzie – w biurze, samochodzie, centrach handlowych, wszelakich gabinetach – a bardzo ciężko zrezygnować z udogodnienia, które sprawia, że niestraszne nam 30˚C za oknem.

Dlaczego klimatyzacja może szkodzić?

W budynkach wyposażonych w klimatyzację przeważa suche powietrze o niskiej wilgotności, które podrażnia błonę śluzową gardła. Dodatkowo, niewłaściwie konserwowane urządzenie sprzyjają rozwojowi pleśni, drobnoustrojów oraz namnażaniu się grzybów, a różnice temperatur pomiędzy klimatyzowanym pomieszczeniem a powietrzem zewnętrznym sprzyjają infekcjom.

Jak unikać nieprzyjemności?

Powinniśmy unikać ustawiania na klimatyzacji zbyt niskich temperatur i dbać o odpowiednie nawilżenie powietrza. Koniecznie też należy co jakiś czas ją wyłączać i wietrzyć pomieszczenia. Osoby korzystające z tego typu urządzeń powinny pamiętać o tym, by nie ustawiać nawiewu z klimatyzatora bezpośrednio na siebie i nie siedzieć w zimnym przeciągu. W stanach nieprawidłowego funkcjonowania górnych dróg oddechowych zalecane jest stosowanie także sprayów do gardła, które działają przeciwbakteryjnie i przeciwbólowo.

W stanach podrażnienia i przesuszenia gardła występujących podczas przeziębienia, długotrwałego mówienia czy stanów zapalnych jamy ustnej niezbędna jest delikatna ingerencja farmakologiczna – mówi Lucyna Nowakowska przedstawiciel marki Gardlox. Wybierać powinniśmy preparaty oparte na naturalnych składnikach, likwidujących źródło bólu, a nie go uśmierzających. Najwygodniejsza jest forma sprayu do gardła – łatwo rozpyla się po powierzchni błon śluzowych i szybko przynosi ulgę.

Wybierając odpowiedni spray, zwróćmy uwagę na jego składniki. Olejek goździkowy ma działanie przeciwbólowe oraz przeciwbakteryjnie (podobnie jak olejek eukaliptusowy i tymiankowy). Wyciąg z porostu islandzkiego czy panthenol mają właściwości silnie nawilżające. Olejki eteryczne takie jak olejek z mięty pieprzowej działają dodatkowo inhalująco i udrażniająco na górne drogi oddechowe.

Źródło: Materiały prasowe

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 lata temu
Moje kłopoty z górnymi drogami oddechowymi zaczęły się w sezonie letnim kiedy to klimatyzacja w firmie ruszyła na pełnych obrotach.Ból gardła,podrażnione oczy,suchość w nosie.Skutecznym,poleconym sposobem było częste nawilżanie gardła(2 litry płynu dziennie),ograniczyłem picie kawy oraz stosowałem spray Lactoangin.Kupiłem też w aptece też roztwór wody morskiej w sprayu Navil.