POLECAMY

Sami robią leki i rozdają je za darmo. To bunt przeciwko koncernom farmaceutycznym

O koncernach farmaceutycznych mówi się dużo i nie zawsze w pozytywnym kontekście. Czwórka anarchistów postanowiła samodzielnie robić leki, udowadniając, że ich produkcja jest bardzo tania.
Marta Kosakowska / 2 tygodnie temu
Sami robią leki i rozdają je za darmo. To bunt przeciwko koncernom farmaceutycznym fot. Adobe Stock

Twierdzą, że leki są zbyt drogie, a dostęp do nich - utrudniony. Przez wysokie ceny medykamentów, wielu ludzi musi się zadłużać, by kupić leki np. dla swoich nieuleczalnie chorych dzieci. Ich zdaniem, produkcja leków jest tania. To marże firm sprawiają, że ceny leków są windowane. Grupa Four Thieves Vinegar, bo o nich mowa, postanowiła przeciwstawić się koncernom farmaceutycznym.

Zdrowie nie powinno mieć ceny”

Projekt tworzy czterech anarchistów. Przyświeca mu idea buntu przeciwko horrendalnym zyskom, które przemysł farmaceutyczny czerpie ze sprzedaży leków. Farmaceutyczni anarchiści, choć nie są ani lekarzami, ani nie mają wykształcenia farmaceutycznego, uważają, że zdrowie powinno być dostępne dla wszystkich. Bez względu na zasobność portfela.

Zdrowie nie powinno mieć ceny. Założyłem projekt blisko dekadę temu, aby zebrać podobne do mnie osoby, przekonane o tym, że tak być nie powinno. Obecnie na niektóre lekarstwa stać tylko najbogatszych. Chorzy na specyficzne mutacje genetyczne wydają rocznie majątek na leczenie, a rodzice cierpiących dzieci błagają o pomoc, gdzie mogą i zadłużają się na tysiące dolarów
- mówi Michael Laufer.

Najlepsze zioła na wątrobę

Członkowie Four Thieves Vinegar pokazali w sieci, jak samodzielnie stworzyć m.in. Daraprim (drogi lek na wirus HIV). Ich zdaniem, produkcja jednej tabletki to koszt rzędu 25 centów. Apteczna cena specyfiku to około 750 dolarów za opakowanie. Innym przykładem jest EpiPen, jednorazowa strzykawka do aplikacji epinefryny, w przypadku ataku anafilaktycznego. Jej ceny w Stanach Zjednoczonych to od 300 dolarów za oryginał do 600 dolarów za zamiennik. Problemem jest trudna dostępność ratującej życie strzykawki, której ciągle brakuje w sprzedaży. Anarchiści pokazali, jak stworzyć ją samodzielnie za jedynie 30 dolarów. Wymiana wkładu to koszt rzędu 3 dolarów. Four Thieves Vinegar nie tylko samo robią zamienniki leków, ale również udostępniają je chętnym.

Czy to jest bezpieczne?

Grupa przysporzyła sobie wielu wrogów. Nie brakuje głosów sprzeciwu wobec ich działalności. Padają zarzuty, że samodzielna produkcja leków nie jest bezpieczna. A produkowane przez anarchistów farmaceutyki nie przechodzą odpowiednich testów medycznych. Członkom projektu wytyka się również brak wykształcenia kierunkowego. Krytyczne komentarze płyną ze strony firm farmaceutycznych i środowiska akademickiego. Four Thieves Vinegar odpierają zarzuty.

To są komentarze ludzi, którym chyba wydaje się, że robimy to w kuchni i przy pomocy łyżki. Prawda jest taka, że udało nam się po prostu opracować tańszą wersję urządzenia, które jest na standardowym wyposażeniu każdego laboratorium zajmującego się produkcją leków
- zapewnia Michael Laufer.

Wyprodukowane przez siebie leki rozdają. Nie łamią w ten sposób amerykańskiego prawa, ponieważ nie pobiegają opłat. Jak mówią, ich medykamenty są przeznaczone do celów edukacyjnych.

Źródło: radiozet.pl, Motherboard

Przeczytaj:
Sprawdzone domowe sposoby na ból gardła i chrypę
Mononukleoza to nie zwykłe przeziębienie. Poznaj jej objawy!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)