POLECAMY

Zamartwica urodzeniowa

Jaka jest istota choroby?

Zamartwica urodzeniowa to krytyczne zredukowanie tlenu dostarczanego do płodu przed urodzeniem, w czasie porodu lub zaraz po porodzie. Skutkiem jest hipoksemia, hipoksja, podwyższenie prężności CO2, kwasica oraz uszkodzenia narządowe.

Jakie są przyczyny zamartwicy urodzeniowej?

Najczęstsze przyczyny zamartwicy porodowej to zaburzenia rozwojowe (wrodzone wady serca, przepuklina przeponowa), krwotok (przedwczesne oddzielenie się łożyska, przerwanie sznura pęcinowego), hipotermia, leki (znieczulające, MgSO4), zespół aspiracji smółki, IUGR, dysfunkcja łożyska, palenie papierosów podczas ciąży, ucisk sznura pępowinowego oraz niedotlenienie matki.

Jakie występują objawy?

Zamartwica umiarkowana „sina” oceniana jest w skali Apgar w 1 minucie od 4 do 7 pkt, charakteryzuje się brakiem prawidłowego oddechu w pierwszej minucie, tętno jest równe lub powyżej 100 na minutę, napięcie mięśniowe obniżone, osłabiona reakcja na bodźce. W ciężkiej zamartwicy „bladej” noworodek ma w skali Apgar w 1 minucie od 0 do 3 pkt (tętno poniżej 100 na minutę w chwili urodzenia, zwalniające lub stałe, oddech nieobecny lub przerywany, nieprawidłowe zabarwienie skóry, brak napięcia mięśniowego).

Jakie badania należy wykonać, aby zdiagnozować chorobę?

Zamartwica jest rozpoznawana na podstawie oceny klinicznej w skali Apgar. Ponadto na niedotlenienie wskazują badania parametrów równowagi kwasowo-zasadowej (pH <7.1 i nadmiar zasad BE<12 mEq/l) oraz analiza kardiotokograficzną.

Jakie są metody leczenia?

Jeżeli to konieczne należy rozpocząć czynności resuscytacyjne. W stabilnym stanie noworodek wymaga wspomaganej wentylacji, wyrównywania zaburzeń kwasowo-zasadowych, leczenia klinicznego drgawek, leczenia niskiego ciśnienia krwi, odpowiedniej podaży płynów i kalorii.

Do jakiego specjalisty należy się zgłosić?

Leczeniem zajmuje się pediatra, neonatolog.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/3 lata temu
Chrześniak urodził się z umiarkowaną zamartwicą. 5 punktów. Miał prawie 2 lata jak zaczął chodzić. We wtorek idzie do zerówki a mówi podstawowe słowa chociaż powoli dochodzi do siebie. Intelektualnie ok. To dzięki lekarzom którzy zamiast zgodnie z planem robić cesarkę siostrze zmienili zdanie i poszli po rozum do głowy dopiero jak siostra dostała zapaści. Oboje na szczęście żyją.
/4 lata temu
Zapraszam na bloga o mojej córce urodzonej w cięzkiej zamratwicy http://zperspektywybrzucha.blog.pl/
/5 lat temu
Urodziłem się martwy, kiedy stwierdzono ze nie żyję odstawiono mnie ,do trupiarni. po jakimś czasie położna, przyszła po mnie,i wsadziła mnie, do wanienki.którą zaniosła,wraz ze mną, na porodówkę.Na której to położna zawierzając swojej intuicji,podjęła próbę ratowania,i ożywiania mnie.Po zastrzyku i klapsie, usłyszeli mój, krzyk. Był to pierwszy i ostatni krzyk, jaki usłyszeli, ode mnie. Dopiero przed pójściem do szkoły, mówić zacząłem , przez te wszystkie lata, nie mówiłem nic. W szkole nauka nie szła mi, jak u innych dzieci, byłem w jakimś stopniu dzieckiem trudnym.Co pewien czas powtarzałem klasy aż porzuciłem szkołę. Edukację ukończyłem będąc w OHP. Gdzie trudności miałem towarzysko - adaptacyjne.Po wielu latach, kiedy stanąłem, przed Komisją ds Orzekania o Niepełnosprawności, orzeczono: Charakteropatia u osobnika umysłowego.Przez co jestem na rencie socjalnej, zasiłku pielęgnacyjnym, jako z niepełnosprawnością osoba. Przez te wszystkie lata, dorosłego życia pracować musiałem. W ciągu mego życia zawodowego, spotkałem troje ludzi, którzy zwrócili uwagę swoją, na moje zachowania w pracy. Obecnie żyję samotnie.Z powodu mojej niepełnosprawności, mam kłopoty życiowe. Wielu przypadkach nie daję rady. W sentencji Orzeczenia mówi się o pomocy co czasowej, drugiej osoby. Niestety takiej pomocy nie mam ze strony OPS,czy innej instytucji.Przez co samotnym będąc błądzę w decyzjach swojich.Szukaj mnie na Facebook. com. pod tym imieniem, na górze.