4 rzeczy, które musisz zrobić jako świadek wypadku samochodowego

W czasie wakacyjnych wojaży każda z nas może być świadkiem takiego zdarzenia. Sprawdź, co trzeba zrobić w takiej sytuacji.
4 rzeczy, które musisz zrobić jako świadek wypadku samochodowego fot. Fotolia
Do udzielenia pierwszej pomocy ofiarom wypadku zobowiązuje cię prawo. Nie możesz więc przejechać obok rozbitego auta, nie zatrzymując się (chyba że trwa już akcja ratownicza i twoja pomoc byłaby zbędna). Nie oznacza to jednak, że musisz porzucić swoje auto i wyciągać poszkodowanych z ich samochodów! Pamiętaj, w takiej sytuacji twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Oto 4 najważniejsze rzeczy, które musisz zrobić będąc świadkiem wypadku samochodowego:

1. Oznacz miejsce wypadku

Od tego powinnaś zacząć udzielanie pomocy. Zatrzymaj auto przed lub za miejscem wypadku (w zależności od sytuacji na drodze). Włącz światła awaryjne, następnie ustaw trójkąt ostrzegawczy. Na drodze ekspresowej i autostradzie powinien znajdować się 100 m za pojazdem, w terenie niezabudowanym 30–50 metrów od samochodu, w terenie zabudowanym – zaraz za samochodem lub w odległości nie większej niż metr. Jeżeli miejsce wypadku jest słabo widoczne, bo znajduje się np. za zakrętem lub wzniesieniem, ustaw trójkąt odpowiednio przed zakrętem albo wzniesieniem. Dodatkowo możesz otworzyć klapę bagażnika. W ten sposób dasz znać innym użytkownikom drogi, że coś się stało. A to skłoni ich do zatrzymania się. Tłum kłębiący się wokół miejsca wypadku nie jest wskazany, ale kilka osób do pomocy na pewno się przyda.

2. Zadbaj o własne bezpieczeństwo.

Czasem zdarza się, że udzielający pomocy staje się ofiarą kolejnego wypadku. Bywa tak dlatego, że zbagatelizował podstawowe zasady postępowania. Pamiętaj, nikt nie wymaga od ciebie niepotrzebnego bohaterstwa! Zanim więc oddalisz się od swojego auta, włóż kamizelkę odblaskową. Dzięki niej będziesz widoczna dla innych. Weź ze sobą apteczkę i gaśnicę. Następnie oceń, czy miejsce wypadku jest dla ciebie bezpieczne. Jeżeli wydaje ci się, że stwarza jakiekolwiek zagrożenie dla zdrowia i życia, absolutnie nie zbliżaj się do niego. Ogranicz udzielanie pomocy do wezwania służb ratowniczych i ustawienia trójkąta.

Uwaga! Jeżeli w wypadku samochodowym udział brała ciężarówka, zorientuj się, czy przypadkiem  nie przewoziła chemikaliów, które mogłyby okazać się groźne dla zdrowia i życia. Sprawdź, czy na pojeździe nie ma symbolu w kształcie rombu. Może on sygnalizować, że w środku znajdują się materiały żrące, łatwopalne.O obecności substancji niebezpiecznych świadczy również znaczek pomarańczowego prostokąta z kodami substancji. W przypadku takich symboli, bezzwłocznie zadzwoń pod numer alarmowy lub numer straży pożarnej (patrz ramka obok). Opisz dokładnie znak i czekaj na wskazówki dyspozytora.

Dopiero gdy masz pewność, że nic ci nie zagraża, podejdź do rozbitego auta. Pierwsze, co powinnaś zrobić, to wyjąć kluczyki ze stacyjki i rzucić je na tylne siedzenie lub na dywanik. Potem zaciągnij hamulec ręczny, jeżeli masz do niego dostęp. Jeśli drzwi są zablokowane i nie możesz wykonać powyższych czynności, wybij boczną szybę gaśnicą (z przednią ci się to nie uda, bo jest klejona).

3. Oceń stan poszkodowanego

Podejdź do poszczególnych uczestników wypadku i spytaj, co się stało. Brak reakcji osoby poszkodowanej oznacza, że jest nieprzytomna. Wówczas nachyl się nad nią i sprawdź, czy oddycha (jeśli jest oddech, poczujesz powiew wydychanego powietrza i zobaczysz unoszącą się klatkę piersiową). Potem – jeśli nie zostało to zrobione wcześniej – wezwij pogotowie (nr 112). W czasie rozmowy z dyspozytorem podaj liczbę ofiar, ich stan, opisz charakter wypadku i miejsce zdarzenia.

Uwaga! Jeśli samochód jest wyposażony w poduszki powietrzne (a tak jest w większości nowych modeli), które nie zadziałały w wyniku zderzenia, należy zachować szczególną ostrożność! Zawsze bowiem istnieje ryzyko, że poduszka w każdej chwili wybuchnie. Dlatego udzielaj pomocy w taki sposób, żeby twoja głowa nie znajdowała się między poszkodowanym, a kierownicą lub deską rozdzielczą.

4. Udziel koniecznej pomocy

Bardzo często świadkowie wypadku nie zbliżają się do poszkodowanych z obawy, że mogą zaszkodzić, np. spowodować lub pogłębić uraz kręgosłupa. Rzeczywiście w wypadkach komunikacyjnych tego typu urazy są powszechne. Trzeba jednak pamiętać o tym, że najważniejsze jest ratowanie życia, a dopiero potem zdrowie poszkodowanego. Poniżej przedstawione są przypadki, gdy zawsze trzeba (o ile jest to możliwe) wyciągnąć ofiarę z pojazdu, niezależnie od potencjalnego urazu kręgosłupa:
  • kiedy istnieje ryzyko eksplozji, pożaru, stoczenia się samochodu ze skarpy;
  • jeśli poszkodowany nie oddycha, nie wyczuwasz tętna i konieczne jest przywrócenie oddechu;
  • doszło do krwotoku, którego nie możesz zatamować w samochodzie.
Wyjmując poszkodowanego z auta, warto zastosować  tzw. chwyt  Rauteka. Podejdź jak najbliżej siedzenia samochodowego. Jeśli masz poszkodowanego po prawej stronie, wsuń prawą rękę za jego plecy i przełóż ją pod jego ramieniem, spróbuj stabilizować głowę, przytrzymując szyję. Drugą rękę przełóż pod lewą pachą poszkodowanego i chwyć go za przedramię. Wysuń rannego z auta, przyciskając do siebie, a następnie udziel pomocy. Jeśli nie oddycha, wykonaj zabieg resuscytacji (30 ucisków serca na 2 wydechy, aż do momentu odzyskania oddechu lub przyjazdu karetki). W pozostałych sytuacjach poszkodowanych zostawia się w samochodzie (lepiej również nie ruszać z miejsca ofiar wypadku leżących na drodze czy poboczu, np. rowerzysty, motocyklisty). Przytomnych spróbuj uspokoić i przekonać, żeby się nie poruszali, nawet jeśli wydaje im się, że nic im nie dolega (wskutek skoku adrenaliny mogą nie czuć bólu). I cały czas bacznie ich obserwuj (aż do przyjazdu karetki).

autorka jest redaktorką dwutygodnika "Pani domu"

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)