To nie efekt pobicia, tylko… doczepienia sztucznych rzęs

Po doczepieniu rzęs młoda dziewczyna nie mogła otworzyć oczu, oddychać ani przełykać.
Marta Słupska / 10 miesięcy temu
To nie efekt pobicia, tylko… doczepienia sztucznych rzęs

Wiele kobiet na świecie nie rozstaje się ze sztucznymi rzęsami – tymi na magnes, klej lub przyczepianymi w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Stosowane na co dzień lub od święta mogą jednak poważnie zagrażać naszemu zdrowiu, o czym boleśnie przekonała się niedawno pewna studentka z Kanady…

Uczulenie na klej do rzęs

20-letnia Isabelle Kun z Ottawy w Kanadzie studiuje pielęgniarstwo. Przez ostatni rok co 2-3 tygodnie udawała się do swojego ulubionego salonu kosmetycznego na przedłużanie rzęs. Efekt tego zabiegu bardzo jej się podobał i nigdy wcześniej nie zauważyła po jego wykonaniu żadnego niepokojącego objawu. Do czasu.

Po ostatnim przedłużaniu jej oczy zaczęły puchnąć, wróciła więc do salonu, by zapytać kosmetyczkę, czy ta przypadkiem nie zmieniła kleju używanego do przyczepiania sztucznych rzęs. Ta nie była w stanie podać nazwy preparatu, ale ściągnęła Isabelle doczepki i pocieszała, że kobieta na pewno szybko wróci do zdrowia.

Niestety, dwa dni później, gdy Isabelle obudziła się w czwartkowy poranek, jej oczy były już tak spuchnięte, że nie mogła ich otworzyć. Miała też trudności w oddychaniu i przełykaniu. Koleżanka, która tej nocy z nią nocowała, szybko zawiozła ją do szpitala, gdzie Isabelle została szybko poddana leczeniu.

Przyjęli mnie od razu, gdy zobaczyli moją twarz. Moje oczy były całkowicie spuchnięte, miałam też obrzęk migdałków
– wspomina kobieta.

Isabelle podano leki przeciwhistaminowe i sterydy, a następnie wypuszczono do domu. Zgodnie z relacją kobiety na serwisie renifery29.com, jej zdrowie wciąż jednak się nie poprawiło.

Z oczami było wręcz gorzej. Pod nimi zaczął mi się zbierać płyn. To jest ohydne
– mówi Isabelle.

Serwis nie podaje, czy studentka czuje się już lepiej, ale – o dziwo – cytuje słowa Isabelle, która zapowiada, że kocha sztuczne rzęsy i nie zamierza rezygnować z nich w przyszłości.

Przypadek Isabelle pokazuje, że każda z nas może być uczulona na klej używany do przyczepiania sztucznych rzęs. W niektórych salonach kosmetyczki stosują kleje hipoalergiczne, przeznaczone dla osób szczególnie wrażliwych. Zanim zdecydujemy się na zabieg doczepiania sztucznych rzęs, upewnijmy się też, czy kosmetyczka, która ma go wykonać, posiada odpowiednią licencję. 

Pole​camy:
Instrukcja obsługi sztucznych rzęs
Jak wykonać próbę uczuleniową przed farbowaniem włosów?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/4 miesiące temu
Też tak mam... Robiłam przepiękne rzęski przez ok rok przez wykwalifikowaną bardzo profesjona kosmetyczkę.. i tu proszę nagle za którymś razem swędzenie nie do wytrzymania i opuchlizna... po zdjęciu swędzenie ustawało natychmiast, opuchlizna po kilku dniach. Koleżanka podobnie. Próbowałam po pólrocznej przerwie jeszcze 4 razy, tym samym i i innym klejem, również w innym salonie. I du*a, to samo. Smuteczek..............
/5 miesięcy temu
Tez tak mam od kilku miesiecy jak robilam dwa razy bylo ok a potem juz oczy puchly swdzialy szok.😕😕😕