Ucztuj zdrowo

Gdy stół ugina się od przysmaków, bardzo trudno poskromić apetyt. Podpowiadamy, co robić, żeby biesiada nie skończyła się bólem brzucha i zgagą.
W wielkanocnym menu królują pieczenie, baby, mazurki i oczywiście jajka. Do tego żelaznego zestawu każda rodzina dodaje swoje ulubione przysmaki, np. bigos czy nóżki w galarecie. Większość tych dań jest ciężko strawna. W końcu gdy sięgamy po którąś z rzędu dokładkę, układ pokarmowy zaczyna szwankować.

Dzieje się tak dlatego, że żołądek nie nadąża z produkcją kwasów trawiennych, trzustka produkuje za mało enzymów, a wątroba – żółci. Efekt? Gdy wstajemy od stołu, dokucza nam zgaga, ból żołądka, nudności czy wzdęcia. Czy tak musi się kończyć każde biesiadowanie? Niekoniecznie. Oto triki, dzięki którym przygotowane przez ciebie potrawy będą smaczne, ale i lżej strawne.

Porcja treściwa, czyli jak przygotować mięsiwa
Najczęściej sprawcą niestrawności jest tłuszcz. Nie da się go wprawdzie całkowicie wyeliminować, ale można ograniczyć. Wystarczy, że:
- do jajek podasz majonez light albo lekki sos musztardowy (goryczka pobudza trawienie);
- okroisz tłustą otoczkę z szynki;
- zdejmiesz skórkę z kurczaka;
- zamiast smażyć kiełbasę, położysz ją na grillu, upieczesz lub ugotujesz (część słoniny się wytopi);
- tradycyjną panierkę zastąpisz granulowanym czosnkiem (ułatwia przyswajanie pokarmów) lub odrobiną mąki (nie nasiąka tłuszczem tak bardzo, jak tarta bułka).

Niektórych dań nie da się odchudzić. Inne zaś powodują niestrawność, mimo że zawierają minimalną dawkę tłuszczu (np. kapusta wywołuje wzdęcia). W jednym i drugim przypadku sięgnij po tajną broń – przyprawy. Nie żałuj zwłaszcza oregano, tymianku, bazylii, majeranku i kminku. Zawarte w nich olejki eteryczne pobudzają wytwarzanie żółci, łagodzą skurcze jelit
i przyspieszają przemianę materii.

Jeżeli nie cierpisz na nadkwasotę albo chorobę wrzodową, możesz sobie także pozwolić na odrobinę pikanterii. Dodane do potraw chili, curry czy pieprz (zwłaszcza cayenne) lekko podrażniają wyściełającą układ pokarmowy śluzówkę, to zaś pobudza wydzielanie soków trawiennych.
Uwaga! Oszczędnie doprawiaj jedzenie solą (zatrzymuje w organizmie wodę i podnosi ciśnienie) oraz mieszankami, w których składzie są wzmacniacze smaku. Niektóre z nich (np. glutaminian sodu) mogą wywoływać nietolerancję pokarmową. Jej objawy do złudzenia przypominają niestrawność.

Gdy chcesz uraczyć gości górą słodkości
Czy wiesz, że kruche ciasto prawie w 3/4 składa się z tłuszczu? Jeśli na takim spodzie zrobisz np. mazurek, twój żołądek będzie miał naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Aby choć trochę ułatwić mu trawienie, upiecz tym razem spód półkruchy – jest o połowę chudszy!
Na małe oszustwo możesz sobie pozwolić także w przypadku:
- sernika – najlepiej byłoby zamienić go na wariant przygotowywany na zimno (z jogurtu lub serków homogenizowanych). Jeśli to zbyt daleko idące ustępstwo, możesz skorzystać z klasycznego przepisu, ale półtłusty twaróg zastąp chudym;
- babki – nie polewaj jej czekoladą czy lukrem, a jedynie delikatnie oprósz cukrem pudrem;
- tortu – ciasto stanie się lżej strawne, jeśli je nasączysz ponczem z dodatkiem cynamonu, anyżku lub naparu z goździków.
Aromatyczne przyprawy warto dodać także do gorących napojów:
- z herbatą doskonale komponuje się np. imbir (zawarte w nim olejki łagodzą nudności, pobudzają wydzielanie śliny i soku żołądkowego);
- do kawy pasuje np. kardamon (ułatwia trawienie białka, usprawnia przyswajanie pokarmów, łagodzi wzdęcia i wzmacnia żołądek).
Uwaga! W strawieniu przysmaków pomaga także mała porcja alkoholu. Trunki warto jednak sobie dawkować, jakÉ lekarstwo. Wystarczy kieliszek czerwonego wina czy jeden drink. Większa ilość alkoholu zaburza pracę jelit, wątroby i trzustki, czyli organów, bez których nie ma mowy o dobrym trawieniu.

Tekst: Diana Ożarowska-Sady


Możesz ucztować bezkarnie!
Przejadłaś się? Wypij ziółka:
W aptece i sklepie zielarskim kupisz gotowe mieszanki na niestrawność. Leczniczą kompozycję możesz też przygotować sama.
na niestrawność.
Przepis: weź 2 łyżki mięty, po czubatej łyżeczce anyżu, kopru i kminku, łyżkę kwiatów rumianku, 4 łyżeczki korzenia kozłka lekarskiego. Składniki dokładnie wymieszaj. Łyżkę ziół wsyp do szklanki, zalej wrzątkiem, przykryj i odstaw na 7 minut.
Dawkowanie: 2–3 razy w ciągu dnia. Kurację możesz prowadzić przez całe święta.

Wybierasz się na świąteczny obiad do rodziny?
Na stole znajdą się głównie ciężko strawne potrawy?
- Przynieś choć jedno przygotowane przez siebie, lekkie danie.
- Nałóż sobie na talerz po odrobinie każdego dania, dzięki temu wszystkiego spróbujesz i nie przejesz się.
- Dokładnie przeżuwaj każdy kęs – proces trawienia zaczyna się już w jamie ustnej (pokarm jest rozdrabniany, a ślina rozkłada cukier).
- Jedz powoli – szybkie tempo sprawia, że połykasz nie tylko jedzenie, ale i sporo powietrza. Efekt? Odbijanie się i wzdęcia.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)