Trzydniówka u dzieci

Czy ktoś z nas słyszał o „bezpiecznej chorobie”? Zwłaszcza u dzieci? Raczej nie. Tymczasem właśnie w ten sposób określa się trzydniówkę – infekcję wirusową, charakterystyczną dla dzieci w wieku od pół roku, do trzech latek. Dla młodych rodziców to ogromne zmartwienie, które zmniejsza się chwilę po konsultacji u pediatry…

Czy ktoś z nas słyszał o „bezpiecznej chorobie”? Zwłaszcza u dzieci? Raczej nie. Tymczasem właśnie w ten sposób określa się trzydniówkę – infekcję wirusową, charakterystyczną dla dzieci w wieku od pół roku, do trzech latek. Dla młodych rodziców to ogromne zmartwienie, które zmniejsza się chwilę po konsultacji u pediatry…

Trzydniówka u dzieci

Fot. Depositphotos

Baza chorób We-Dwoje.pl: Trzydniówka

Objawy trzydniówki

Zarówno nazwa potoczna, czyli „trzydniówka”, jak i medyczna: „rumień nagły”, to nazwy, które obrazowo i prawidłowo oddają charakter infekcji. Jest ona wywołana przez wirusy: HHV-6 i HHV-7, a jedynymi objawami zakażenia są:

  • gorączka do około 38-40°C, trwająca trzy dni,
  • pojawienie się wysypki po jej ustąpieniu, czyli po trzech dniach: małe różowo-czerwone plamki, zwykle na brzuszku, czasem twarzy, szyi, nóżkach i pośladkach dziecka.

Czasem stwierdza się jeszcze zaczerwienienie gardła, lekki katarek i kaszel, ale są to objawy sporadyczne. Zdumiewający jest fakt, iż mimo gorączki, dziecko nie jest marudne, chce się bawić. Gorączka nie dominuje jego samopoczucia. Natomiast po podaniu środka przeciwgorączkowego, dziecko nabiera jeszcze większej chęci do zabaw, także czasem trudno je poskromić. Trzydniówkę przechodzimy raz w życiu, jeśli chodzi o zakażenie jednym wirusem, czyli reasumując, może wystąpić drugi raz – wywołana drugim typem wirusa.

Jak leczyć?

Zaprawieni rodzice, doskonale wiedzą jak sobie radzić z trzydniówką, bowiem starczy jedynie podać dziecku lek przeciwgorączkowy, np. Panadol, Nurofen – w czopku lub syropie. I tak postępować przez trzy dni. Czasem można dziecku wykonać okłady chłodzące na kark, czoło lub brzuszek, a jeśli temperatura jest wysoka, to dodatkowo chłodzącą kąpiel. Przy takiej kąpieli musimy pamiętać, że temperatura wody powinna być niższa od temperatury dziecka o 1-2°C, gdyż w przeciwnym razie dziecko może za bardzo się wychłodzić i doznać wstrząsu na
skutek nagłego skurczu naczynek krwionośnych. Oprócz takich zabiegów przeciwzapalnych, poleca się dopajać dziecko płynami o temperaturze pokojowej (woda, rozcieńczone soki, słabe herbatki, napar z lipy), a w menu uwzględnić lekkostrawne potrawy np. z gotowanego kurczaka, marchewki, kaszki, przeciery warzywne, owocowe oraz jogurty i serki. Dziecko nie powinno podczas trzydniówki wychodzić z domu, a także przebywać w żłobku. Musi pozostać w domu i być ochraniane od przeciągów. Jego nadaktywność również trzeba tłumić, by dodatkowo się nie pociło i męczyło układu odpornościowego. Poza tym wysiłek fizyczny zwiększa temperaturę ciała, w związku z czym obniżanie temperatury może być nieskuteczne.

Trzydniówka raczej przenosi się trudno, a wirusy muszą natrafić na spadek odporności u dziecka, by wywołać infekcję. Wirus HHV-6 może wnikać do DNA człowieka i być przekazany potomstwu, ale wtedy mamy do czynienia z wrodzonym rumieniem nagłym. Jest to jednak rzadkie zjawisko. Wirusami można się zarazić od innych dzieci, ale i od dorosłych. Małe dzieci są narażone na infekcję od rodzica, gdy ten:

  • nie myje rąk przed czynnościami pielęgnacyjnymi i zabawą z dzieckiem,
  • nie utrzymuje higieny zabawek swojego dziecka i pożycza je innym dzieciom,
  • oblizuje smoczek zanim poda go dziecku,
  • próbuje i miesza jedzonko dziecka tą samą łyżeczką lub bezpośrednio ze smoczka butelki,
  • podaje do picia napój z jednego kubka lub butelki.

Trzydniówka potrafi napędzić strachu rodzicom, zwłaszcza tym świeżo upieczonym, którzy w dodatku mogą nie mieć z kim porozmawiać na temat dziecięcych dolegliwości. Warto więc w razie niepokoju wezwać do dziecka pediatrę, by ten zbadał malucha i wykluczył inne choroby, jak np. rozpoczynającą się infekcję układu oddechowego.

Uwaga gorączka!

Z trzydniówki najgroźniejsza może być gorączka. Jeśli nie udaje się jej zbić wymienionymi wyżej sposobami, a dziecko dostaje drgawek – wówczas trzeba wezwać pogotowie ratunkowe. Wysoka temperatura może uszkodzić układ nerwowy i inne narządy małego organizmu! Gorączkę, a nawet stan podgorączkowy trzeba bezwzględnie obniżać u dzieci z chorobami neurologicznymi, zwłaszcza z padaczką!

Przeczytaj też: Gorączka u dzieci  Czy zawsze obniżać gorączkę u dziecka?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)