Rumień wędrujący po kleszczu fot. Adobe Stock

Jak rozpoznać rumień wędrujący po ugryzieniu kleszcza?

Rumień po kleszczu to zmiana skórna o wyglądzie tarczy strzelniczej. Gdzie się pojawia, ile czasu może się utrzymywać i czy zawsze oznacza boreliozę?
Marta Słupska / 28.06.2019 12:15 / aktualizacja: 28.06.2019 12:19
Rumień wędrujący po kleszczu fot. Adobe Stock

Nie każdy kleszcz zaraża groźnymi chorobami, jeśli jednak po ukąszeniu tego pajęczaka zauważymy na skórze charakterystyczny czerwony okrąg, koniecznie musimy zgłosić się do lekarza. Po czym można poznać rumień wędrujący?

Spis treści:

Czym jest rumień wędrujący?

Jest to plama na skórze, która pojawia się w skutek ukąszenia przez kleszcza i przekazania przez niego do organizmu krętek borelli – bakterii, które wywołują boreliozę. To właśnie z tą chorobą jest najczęściej kojarzony. Mogą mu wówczas towarzyszyć: gorączka, ból głowy, dreszcze, bóle stawów i obrzęki węzłów chłonnych.

Warto jednak wiedzieć, że rumień wędrujący nie zawsze oznacza boreliozę – zdarza się, że jest zwykłą reakcją alergiczną pojawiającą się od razu lub w ciągu kilku godzin od ukłucia kleszcza. Jeśli się jednak pojawi, konieczna jest wizyta u lekarza, aby wykluczyć chorobę.

Rumienia nie można mylić ze zwykłym zaczerwienieniem po ugryzieniu pajęczaka – ślad po kleszczu pojawia się wcześniej i jest normalną reakcją organizmu.

Jak wygląda?

Rumień wędrujący po ugryzieniu kleszcza:

  • ma postać okręgu z centralnym punktem w postaci miejsca ukąszenia kleszcza,
  • może znajdować się w miejscu wbicia pajęczaka w skórę lub zupełnie w innym miejscu ciała,
  • przypomina tarczę strzelniczą,
  • ma 5-cm lub więcej średnicy,
  • powiększa się,
  • jest płaski (nie wystaje ponad powierzchnię skóry),
  • może mieć podwyższoną temperaturę,
  • czasem swędzi i piecze,
  • może mieć postać wybroczyn lub pęcherzy,
  • ma fioletową lub różową obwódkę.

rumień po kleszczu

fot. Adobe Stock

rumień wędrujący

fot. Adobe Stock

Kiedy się pojawia?

Zazwyczaj rumień wędrujący jest widoczny na skórze od 7 do 14 dni od ugryzienia przez kleszcza. Może się jednak zdarzyć, że pojawi się nawet dopiero po miesiącu.

Stąd niezmiernie istotne jest dokładne obserwowanie ciała przez przynajmniej 4 tygodnie po kontakcie z kleszczem, aby nie przegapić wystąpienia rumienia
– mówi lek. Sylwia Kuźniarz-Rymarz, specjalista endokrynolog i specjalista chorób wewnętrznych Centrum Medycznego Sublimed z Krakowa.

Czy zawsze pojawia się przy boreliozie?

Niestety nie – szacuje się, że tylko połowa zarażonych ma tę charakterystyczną zmianę skórną. Jeśli więc po ukąszeniu kleszcza zauważymy u siebie niepokojące objawy (rozbicie, gorączka, bóle głowy i stawów), warto szybko zgłosić się do lekarza.

Rumień nie zawsze pojawia się przy boreliozie. Jest typowy dla miejscowej, czyli ograniczonej do skóry, wczesnej fazy tej choroby. Ale pamiętajmy, że objawy będą różniły się zależnie od gatunku krętka, którym zostaliśmy zakażeni. Dlatego objawy boreliozy np. w USA i Europie nie będą takie same. Jest to choroba mogąca dawać objawy z wielu układów: szkieletowego, sercowego, nerwowego
– mówi lek. Sylwia Kuźniarz-Rymarz.

Leczenie rumienia

Jeśli lekarz będzie podejrzewał boreliozę, konieczna będzie antybiotykoterapia. Zwykle na początku leczenia podaje się amoksycylinę, doksycyklinę lub cefuroksym przez okres od dwóch do trzech tygodni. Doksycyklina nie powinna być podawana w czasie ciąży i laktacji oraz dzieciom poniżej 8. roku życia. 

Zaleca się, by leczenie boreliozy antybiotykami trwało 28-30 dni. Dłuższe – według obecnego stanu wiedzy ekspertów – nie ma racjonalnego uzasadnienia.

Rumień po kleszczu – ile się utrzymuje?

Nie można dać konkretnej odpowiedzi na to pytanie – czas trwania rumienia na skórze zależy bowiem od wielu czynników, m.in.: indywidualnych predyspozycji, zakażenia drobnoustrojami i od tego, jak szybko chory podjął antybiotykoterapię.

Rumień utrzymuje do 3-4 tygodni, skutecznie leczony zanika wcześniej. Nawet nieleczony po tym czasie zaczyna znikać, co w tym przypadku nie oznacza, niestety, ustąpienia choroby
– uściśla lek. Sylwia Kuźniarz-Rymarz.

Pamiętajmy, że najlepszą ochronę przeciwko kleszczom zapewniają specjalne preparaty, najczęściej w formie sprayów.

Zobacz też:
Jak rozpoznać objawy boreliozy?
Czym jest neuroborelioza?

Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.
Sylwia Kuźniarz-Rymarz
lek.
Sylwia Kuźniarz-Rymarz
endokrynolog i specjalista chorób wewnętrznych
Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Szkolenie specjalizacyjne odbyła w Oddziale Klinicznym Kliniki Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Tytuł specjalisty chorób wewnętrznych uzyskała w 2014 roku, a w dziedzinie endokrynologii w 2017 r. Swoją wiedzę i umiejętności podnosi, uczestnicząc w licznych kursach i szkoleniach. Pracuje w Centrum Medycznym Sublimed w Krakowie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (15)
/05.07.2019 16:53
fajnie że coś podpowiadacie w sprawie pakietów i prywatnego leczenia bo ja już się poddaję z nfz i muszę coś sobie wybrać
/03.07.2019 16:44
@doma a ma jakiś pakiet? myslę że to by się jej bardziej opłacało
/02.07.2019 21:12
siostra od 3 lat leczy się na boreliozę i od początku oczywiście prywatnie. Trafiła w dobre ręce na szczeście ale wizyt jest sporo i leczenie jest skomplikowane
POKAŻ KOMENTARZE (12)