Musisz to wiedzieć, jeśli ich używasz. Zadałyśmy ginekologowi 7 ważnych pytań o płyny do higieny intymnej

Czy warto je kupować? A może tak naprawdę wcale nie są potrzebne lub wręcz mogą nam szkodzić? Odpowiedzi na te pytania wcale nie są jednoznaczne… Odkrywamy tajemnice płynów do higieny intymnej, które goszczą w łazienkach wielu Polek.
Marta Słupska / tydzień temu
Musisz to wiedzieć, jeśli ich używasz. Zadałyśmy ginekologowi 7 ważnych pytań o płyny do higieny intymnej fot. Adobe Stock

Zyskały ogromną popularność dzięki reklamom – obecnie mało która z nas wyobraża sobie nie korzystać z płynu do higieny intymnej. Tymczasem te popularne produkty bardzo się między sobą różnią – przede wszystkim składem. Czy warto po nie sięgać? A może lepiej omijać je szerokim łukiem? Pytamy o to doktora Tomasza Bastę – ginekologa z krakowskiej Intima Clinic.

Zacznijmy od podstaw: czym są płyny do higieny intymnej sprzedawane bez recepty w sklepach i aptekach?

Dr Tomasz Basta: Jest to tak szeroki przekrój preparatów, że nie da się tego konkretnie scharakteryzować. Mimo że wszystkie tego typu produkty są nazywane płynami do higieny intymnej, ich skład bywa bardzo różny, często zupełnie nieadekwatny do tego, co powinno być zawarte w środku tego typu.

Są oczywiście bardzo dobre płyny i emulsje do higieny intymnej, ale niestety większość tych środków to po prostu czysty marketing firm kosmetologicznych, wytwarzających preparaty, które zawierają szkodliwe barwniki, parabeny czy substancje zapachowe. Produkty o takim składzie podrażniają śluzówkę, prowadząc nawet do jej przesuszenia, dlatego powinno się ich unikać.

 

 

Co powinien więc zawierać dobry płyn do higieny intymnej?

Lepiej wybierać apteczne preparaty renomowanych firm, które są znane i hipoalergiczne, bezbarwne, bezzapachowe, które powodują nawilżenie śluzówek, np. zawierają w składzie kwas hialuronowy czy emolienty.

Czy zatem warto używać takich płynów na co dzień zamiast mydła do higieny miejsc intymnych? Czy faktycznie są od nich lepsze?

Rzeczywiście na rynku są dostępne nie tylko płyny, ale również mydła do higieny intymniej. Do tego celu można nawet używać tzw. czystego mydła, jak np. Biały Jeleń, czyli najprostszego, najtańszego specyfiku, który nie zawiera środków chemicznych.

Aby ocenić, co będzie lepsze, kobieta tak naprawdę sama powinna sprawdzić, jak reaguje na te preparaty jej skóra i śluzówka. Na pewno należy pamiętać, że żadnych z tych preparatów nie należy wpuszczać do pochwy, należy myć wyłącznie zewnętrzne części warg sromowych i ich okolic.

Czy istnieją jakieś przeciwwskazania do ich stosowania?

Tak, przeciwwskazania do stosowania niektórych preparatów do higieny intymnej mogą wystąpić u osób ze skłonnością do alergii. Muszą one uważać i powinny najpierw delikatnie zastosować taki preparat na małym obszarze i w niewielkiej ilości, a następnie obserwować, co się dzieje, czy preparat ich nie uczula, czy miejsca intymne nie przesuszają się, nie powstaje egzema itp.

Jeśli tak, należy zrezygnować z takiego preparatu. Nie oznacza to jednak, że inny będzie miał tak samo działanie. Tak jak już mówiłem, preparaty do higieny intymnej mają przeróżne składy, należy po prostu trafić na taki, który najlepiej nam sprzyja. Wtedy należy dobrać typowy płyn do higieny intymniej dla alergików lub z emolientem, jeśli dochodzi do przesuszenia.

Czy z takich płynów można korzystać w czasie ciąży i po porodzie?

Oczywiście, po porodzie można stosować takie preparaty. Natomiast jeżeli jest świeża rana poporodowa, dobrze jest po przemyciu ją preparatem do higieny intymnej później jeszcze odkazić preparatem, który zaleci ginekolog.

Czy mężczyźni też powinni korzystać z płynów do higieny intymnej? Czy mogą używać tych, które są przeznaczone dla kobiet?

Mogą, na pewno nic im się nie stanie. Takie preparaty będą lepsze niż zwykłe mydło. Jednak u panów nie ma też po prostu większego znaczenia, czy stosują mydło, czy preparaty do higieny intymnej. Ich miejsca intymne nie są tak wrażliwe jak kobiece. Ważne jest, aby mężczyźni starali się przed zbliżeniem dokonać czynności higienicznej w celu zapobiegnięcia infekcji u kobiety.

Na rynku są też dostępne bez recepty płyny do higieny intymnej o działaniu przeciwgrzybicznymczy warto po nie sięgać? Czy mogą pomóc zwalczyć grzybicę?

Najczęściej niestety znów jest to chwyt marketingowy. Zawierają one tak nikłe ilości substancji czynnych, że wyleczenie grzybicy tylko za ich pomocą jest nierealne. Tak naprawdę takie preparaty mogą tylko spowodować delikatne ustąpienie dolegliwości, co paradoksalnie może potem utrudnić jej wyleczenie. Przez to odroczona w czasie może zostać wizyta takiej pacjentki u ginekologa, a w tym czasie grzybica bez dobrego leczenia jeszcze bardziej rozwinie się w pochwie i dojdzie do większych zmian w samej śluzówce.

Dlatego nie ma sensu kupować takich płynów. Należy udać się do ginekologa, by przepisał odpowiednie preparaty farmakologiczne na zakażenie grzybiczne.

Można natomiast wspomagać leczenie farmakologiczne stosowaniem płynów do higieny intymnej o działaniu przeciwgrzybicznym lub stosować je zapobiegawczo, jeśli kobieta ma skłonności do infekcji.

Zobacz też:
Czy lekarz ma prawo odmówić badania otyłej pacjentce?
Czy mężczyźni powinni uczestniczyć w porodzie? Wyjaśnia położna

Ekspert: lek. med. Tomasz Basta - absolwent Collegium Medium Uniwersytetu Jagiellońskiego, posiadający specjalizację z ginekologii i położnictwa. Wykładowca Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej (PTGP) oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej. Autor wielu badań i publikacji naukowych w tych dziedzinach. Założyciel krakowskiej Intima Clinic (www.intimaclinic.pl) zajmujące się w holistyczny sposób zdrowiem intymnym kobiet.

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)