Ochłodzenie dla serca

Wszelkie choroby, a zwłaszcza związane z układem krążenia, sprawiają, że letnie upały mogą okazać się trudne do przetrwania.
 

Upał to wielkie wyzwanie dla organizmu. Musi on wówczas sporo się napracować, by utrzymać stałą temperaturę i nie dopuścić do przegrzania. Zupełnie zdrowy człowiek, który ma sprawne procesy termoregulacji, na ogół daje sobie z tym całkiem dobrze radę, nawet w warunkach tropikalnych. Jednak wszelkie choroby, a zwłaszcza te, które związane są naszym układem krążenia sprawiają, że letnie upały mogą okazać się naprawdę trudne do przetrwania.

Uff, jak gorąco
W wysokiej temperaturze rozszerzają się naczynia krwionośne skóry, po to, by odprowadzić na zewnątrz ciepło z wnętrza ciała. Serce, aby dostarczyć tlen do wszystkich narządów wewnętrznych organizmu, musi pracować szybciej, wzrasta więc nasze tętno. Intensywnie się pocimy i tracimy duże ilości soli mineralnych, w tym potas i magnez, które są niezbędne dla prawidłowej pracy mięśnia sercowego. U kogoś, kto już ma kłopoty z układem krążenia (np. choroba wieńcowa, przebyty zawał, nadciśnienie, czy wady serca), może to być przyczyną znacznego pogorszenia samopoczucia, a nawet omdleń i zasłabnięć. Odwodnienie organizmu sprawia, że krew się zagęszcza.
U osób z chorobą wieńcową, które mają zwężone naczynia krwionośne, często nasila się ból serca. Wzrasta także skłonność do zakrzepów, co zwiększa ryzyko wystąpienia zawału oraz udaru niedokrwiennego mózgu. Profilaktycznie niektórzy pacjenci mogą wówczas brać niewielkie dawki kwasu acetylosalicylowego. O tym jednak zawsze musi zadecydować lekarz prowadzący.

Woda lekiem
W czasie upału Twojemu sercu najbardziej potrzebna jest zwykła woda. I toużywana na wiele sposobów – do picia, nawilżania powietrza i do kąpieli. Generalna zasada brzmi: w czasie gorącego lata, dziennie powinnaś wypijać nawet od 1,5 do 2 l więcej napojów, niż zwykle. Najlepiej pij małymi łykami przez cały dzień, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz na to ochoty. Pamiętać o tej zasadzie powinny głównie osoby, które skończyły 65 lat, ponieważ z wiekiem coraz słabiej odczuwa się pragnienie i organizm nie zawsze daje znać o konieczności uzupełniania płynów.


Pić... ale co?
Najbardziej polecana jest zwykła woda mineralna (jeśli ktoś lubi, może być także gazowana), napary ziołowe, np. z mięty, herbatki ziołowo-owocowe oraz napoje z dużą zawartością potasu, na przykład sok pomidorowy czy pomarańczowy. Możesz pić czarną herbatę lub nawet kawę, jednak powinny być one słabe, bo zbyt mocne podnoszą ciśnienie i przyspieszają tętno, a przy tym działają... odwadniająco. Wybieraj raczej soki owocowe niesłodzone, a dodatkowo rozcieńczaj je pół na pół z wodą. Wskazane jest mleko, szczególnie o obniżonej ilości tłuszczu (ok. 1,5 proc.), które dzięki zawartości wapnia sprzyja prawidłowej pracy serca. Małe, chłodne piwo albo lekki drink nie powinny Ci zaszkodzić. Ale zbyt duża ilość alkoholu jest absolutnie zabroniona! Może doprowadzić do odwodnienia, utraty jonów potasu i magnezu, a w rezultacie do zaburzeń rytmu serca, np. migotania przedsionków. Latem lepiej unikaj herbatek z dziurawca, bo podnosi on wrażliwość skóry na światło słoneczne. Uwaga! Podczas upału, gdy intensywnie się pocisz, Twój organizm odwadnia się w naturalny sposób. Jeśli chorujesz na nadciśnienie i stale bierzesz preparaty odwadniające (np. Furosemid), skontaktuj się z lekarzem. Być może latem konieczna będzie zmiana ich dawki. Jednak samemu nie wolno o tym decydować.

Rześkie powietrze w domu
W gorące dni nie wychodź na zewnątrz w godzinach południowych: od 10 do 16. Jeżeli jednak wyjście jest absolutnie konieczne, pamiętaj o przewiewnym ubraniu z naturalnych tkanin i nakryciu głowy. Najbardziej komfortowe warunki możesz stworzyć sobie w swoim mieszkaniu, ale jest to możliwe także w miejscu pracy. Jeśli okna pomieszczenia wychodzą na słoneczną stronę, zasłoń je grubymi kotarami lub żaluzjami. Włącz wentylator i ustaw w pobliżu siebie. I nawilżaj powietrze. Możesz rozwiesić mokre ręczniki, postawić otwarte naczynia z wodą lub kupić nawilżacz. Unikaj też intensywnego wysiłku fizycznego, przełóż najtrudniejsze prace na godziny poranne lub wieczorne.

Relaks w chłodnej kąpieli
Jeśli jesteś w domu, w czasie upału, bierz po prostu kilka razy dziennie prysznic. Możesz także moczyć nogi w misce z chłodną wodą. W pracy jak najczęściej polewaj zimną wodą nadgarstki, przecieraj czoło i twarz. Wakacyjna kąpiel w basenie, morzu czy jeziorze także doskonale chłodzi, jednak uważaj, żeby zmiana temperatury nie była zbyt gwałtowna. Zawsze wchodź do wody powoli, najpierw zamocz dłonie i stopy, potem ochlap całe ciało i dopiero wtedy zacznij się zanurzać. Skok do zimnego Bałtyku może skończyć się nawet udarem mózgu! Spowoduje bowiem gwałtowny skurcz naczyń krwionośnych i nagły wzrost ciśnienia krwi.

(MB)

Konsultacja: dr hab. n. med. Artur Mamcarz z Katedry i Kliniki Kardiologii II Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)