Magiczna różdżka, czyli nowoczesne znieczulenie u dentysty!

Komputerowe znieczulenie Wand (z angielskiego: "różdżka"), które stosuje się już w około 800 gabinetach dentystycznych w Polsce, całkowicie uwalnia od bólu i jest stosowane szczególnie u dzieci. Jak działa?

dentysta

fot. Fotolia

Najmłodsi boją się strzykawek i zastrzyków, dlatego dentyści wpadli na nietypowy pomysł. W coraz większej ilości gabinetów w Polsce dzieci już w trakcie wykonywania znieczulenia są traktowane z wyjątkową troską i delikatnością. A wszystko to za sprawą specjalnego komputera, który pomaga lekarzowi przeprowadzić znieczulenie.

Nowa technologia podawania znieczulenia nie tylko eliminuje konieczność używania  znienawidzonej strzykawki, ale zupełnie zmienia odczucia towarzyszące wprowadzaniu znieczulenia.

Łagodnie podane znieczulenie?

Podanie znieczulenia u dentysty to jeden z najmniej przyjemnych zabiegów. Widok strzykawki i igły, kojarzących się z bolesnymi szczepionkami i zastrzykami w czasie choroby, sprawia, że wiele dzieci, które do tej pory nie miały styczności z zastrzykiem znieczulającym, zniechęca się do leczenia zębów od najmłodszych lat.

Z problemem tym jednak od pewnego czasu radzą sobie dentyści, coraz częściej znieczulając dzieci przy pomocy specjalnych komputerów. Tzw. komputerowe znieczulenie Wand sprawia, że podanie płynu znieczulającego stało się całkowicie bezbolesne. Jak to możliwe?

Zamiast ręki lekarza, to komputer steruje tutaj tempem podania znieczulenia. Dzięki temu lekarz ma maksymalną kontrolę nad tym, co jest najczęściej źródłem bólu – szybkością i ciśnieniem wprowadzania znieczulenia. Płyn jest podawany bardzo powoli i niezwykle delikatnie, w  tzw. tempie fizjologicznym,  dzięki temu tkanki mogą stopniowo wchłonąć odpowiednią ilość płynu. W efekcie dziecko nie odczuwa rozpierającego bólu, jaki pojawiał się często podczas nagłego wtłoczenia znieczulenia zwykłą strzykawką – mówi lek. stom. Dominika Dyrda z Centrum Stomatologicznego Frelich w Żorach.

Wand

Końcówka Wand, fot. FM DENTAL

Nie poczujesz ukłucia

Ale nie tylko tempo podania płynu ma wpływ na łagodny przebieg całego zabiegu. Konstrukcja i wygląd końcówki Wand  w żaden sposób nie kojarzą  się dziecku ze strzykawką. Także sposób prowadzenia igły w tkankach jest zupełnie innych niż w klasycznej strzykawce.

– Dziecko nie ma pojęcia o obecności igły, nie widzi jej, nie odczuwa nawet kontaktu dziąsła z nią. Wszystko przez kroplę płynu, która cały czas otacza czubek igły. Sprawia ona, że dziąsło jest znieczulone jeszcze zanim zetknie się z igłą. Maluch nie czuje więc ani pierwszego ukłucia, ani przechodzenia igły w głąb tkanki – wyjaśnia dr Dominika Dyrda.

Zobacz też: Jak dziecko powinno myć zęby? Poznaj trzy etapy nauki!

„Magiczna” różdżka

Brak widoku igły oraz to, że urządzenie nie przypomina strzykawki, spełnia ważną rolę psychologiczną – oceniają dentyści. – Dzieci znają strzykawkę z wizyt u pediatry, wiedzą że często oznacza ona ból i nieprzyjemny zabieg. Tutaj nie mają pojęcia z czym mają do czynienia. Jest to dla nich zupełnie nowy zabieg, bez negatywnych skojarzeń.

I faktycznie, sami dentyści zamiast mówić o zastrzyku znieczulającym, mówią dzieciom o różdżce do usypiania ząbków („wand” to w dosłownym tłumaczeniu „różdżka”) albo o magicznym długopisie – końcówka z igłą przypomina plastikowy długopis.

– Udało nam się tutaj ukryć nielubiany przez dzieci zabieg w nowoczesnym urządzeniu, które w dzieciach wzbudza ciekawość i pozytywne skojarzenia – mówi dr Dominika Dyrda.

Wand

Komputerowe znieczulenie Wand, fot. FM DENTAL

Bez odrętwienia, bez stresu

Jednak brak bólu i widoku strzykawki to nie jedyne, co odróżnia  delikatne znieczulenie  Wand od tradycyjnego. Wand umożliwia lekarzom stosowanie u dzieci takich technik znieczulenia, dzięki którym maluch po zabiegu zachowuje pełne czucie i sprawność mimiczną policzków, warg, czy języka. Może także normalnie mówić i uśmiechać się.

Po znieczuleniu wielu maluchów często wpadało w panikę, tracąc czucie w jamie ustnej, tutaj tego problemu nie ma, dzieci zachowują pełną kontrolę nad swoją mimiką, nie ma efektu  odrętwienie i braku czucia.  Samo znieczulenie może także ograniczać się tylko do pojedynczego zęba, który akurat wymaga leczenia. To znacznie uspokaja dziecko – mówi dr Dominika Dyrda.

Komputerowe znieczulenie wskazane jest dziś w wielu zabiegach wykonywanych u dziecka, m.in. podczas usuwania zębów mlecznych i stałych, a także w leczeniu próchnicy.

fot. lek. stom. Dominika Dyrda

Zobacz też: „Strefy Łagodności” – nowe oznaczenia dla gabinetów stomatologicznych

Źródło: materiały prasowe Guarana PR/mn

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
myślę, że i tak stomatolog a raczej jego podejście robi tutaj największą robotę. my teraz chodzimy w profemedzie do takiego sympatycznego lekarza, że w zasadzie córka bała się tylko pierwszej wizyty, a teraz już nie ma żadnego problemu z chodzeniem na leczenie ząbków