Uwaga, w kiełbasie śląskiej znanego producenta wykryto groźną bakterię!

Warto wiedzieć, w której, by jej nie kupować. Jeśli mamy ją w domu, zwróćmy do sklepu. W innym przypadku grozi nam zakażenie listerią – groźną bakterią, która może nawet prowadzić do śmierci.
Marta Słupska / 4 miesiące temu
Uwaga, w kiełbasie śląskiej znanego producenta wykryto groźną bakterię! fot. Adobe Stock

Główny Inspektorat Sanitarny poinformował, że w kiełbasie śląskiej jednego z czołowych producentów mięs wykryto bakterie Listeria monocytogenes. Znaleziono je podczas badań w ramach urzędowej kontroli Inspekcji Weterynaryjnej.

Chodzi o produkt nazwany „Kiełbasa śląska z szynki ekstra” o numerze partii 04128 i terminie przydatności do spożycia 15.07.2018. Została ona wyprodukowana przez Zakłady Mięsne "OLEWNIK-BIS" Sp. z o.o. w Drobinie.

Felerna partia będzie wycofywana ze sprzedaży, jednak część trafiła już do sklepów. Konsumenci powinni więc sprawdzać numery partii i w razie czego zwracać kiełbasę do sklepów. Jej spożycie może bowiem zagrażać zdrowiu. Czym dokładnie?

Czym jest listeria i jak rozpoznać objawy zakażenia?

Bakterie Listeria monocytogenes są wydalane z kałem zakażonych zwierząt i leczy się je antybiotykami. O tym, jak bardzo są niebezpieczne, może świadczyć to, że nawet 20-30% zakażeń kończy się śmiercią.

Zagrażają przede wszystkim osobom z obniżoną odpornością, starszym (u których mogą doprowadzić do sepsy, zapalenia opon mózgowych lub mózgu), kobietom w ciąży i noworodkom.

U kobiet w ciąży listeria po 3 tygodniach od zakażenia daje objawy grypopodobne, mogąc prowadzić do poronień lub obumarcia płodu. U innych dorosłych po zakażeniu mogą nie pojawić się żadne symptomy lub też chory może mieć biegunkę, wymioty, drgawki, wysoką gorączkę, bóle stawów i mięśni, a nawet tracić przytomność.

W leczeniu stosuje się antybiotykoterapię – chory dostaje amoksycylinę z aminoglikozydem, kotrimoksazol oraz makrolity.

Polecamy:
Listerioza – czym grozi w czasie ciąży?
Reguła pięciu sekund – czy można jeść jedzenie, które spadło na podłogę?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)