Leki czy psychoterapia?

Psychiatria w naszym kraju ma ogromną przyszłość. Obserwujemy tendencje zwyżkowe jeśli chodzi o diagnozowanie kolejnych osób w ramach oddziałów psychiatrycznych. Choroby psychiczne zbierają coraz większe żniwo. W wielu ośrodkach skutecznie się z nimi walczy, proponując chorym psychoterapię.

Psychiatria w naszym kraju ma ogromną przyszłość. Obserwujemy tendencje zwyżkowe jeśli chodzi o diagnozowanie kolejnych osób w ramach oddziałów psychiatrycznych. Choroby psychiczne zbierają coraz większe żniwo. W wielu ośrodkach skutecznie się z nimi walczy, proponując chorym psychoterapię.

Leki czy psychoterapia?

Fot. Depositphotos

Gro osób jednak nie docenia tej formy leczenia. Uznajemy ją za szarlataństwo i takie gadanie o niczym. Kojarzymy z wygodną kozetką i chcąc, nie chcąc „spowiedzią” i „sztucznym bełkotem”. Tymczasem bez psychoterapii ani rusz!

Leki stosowane w psychiatrii, jak np. antydepresanty, normotymiki, czy neuroleptyki to silnie działające substancje. Ich zadaniem jest zmiana neuroprzekaźnictwa, czy też wyciszenie i opanowanie stanów ostrych (często stosowane jest kilka leków, w dużych dawkach, z minimum psychoterapii).

Leki nie zmieniają sposobu przeżywania, motywacji, sposobu myślenia i postaw. Jedynie tłumią objawy mogące zakłócać dalsze postępowanie lecznicze, czy też zapobiegają sytuacjom tragicznym – przykładowo neuroleptyki wyciszają przykre doznania np. słyszenie głosów nakazujących odebranie sobie życia lub skrzywdzenie innego człowieka. Neuroleptyk sprawia iż głosy stają się cichsze i czasami milkną, ponieważ nie zwraca się na nie uwagi, ignoruje. I właśnie aby nauczyć się ignorować takie objawy, konieczna jest psychoterapia. Leki nas nie nauczą jak walczyć z objawami choroby i jak im zapobiegać.

Psychoterapią nazywamy świadome oddziaływanie na psychikę, za pomocą środków komunikacji międzyludzkiej. Interakcja ta ma prowadzić do pozytywnych zmian w psychice i poprawy funkcjonowania bio-psycho-społcznego człowieka oraz subiektywnego przeżywania siebie, świata i innych ludzi [Heitzman, 2007].

Celem prowadzonej psychoterapii jest przede wszystkim zmiana dotychczasowych, błędnych – wynikających z choroby – myśli, przekonań i emocji. Dzięki dogłębnej i rzetelnie prowadzonej psychoterapii można całkowicie wyzbyć się objawów, poprzez dotarcie do źródeł patologii, co ma ogromne znaczenie w terapii zaburzeń osobowości i nerwic. Jest integralną częścią procesu leczniczego takich chorób jak depresja, uzależnienia, zaburzenia adaptacyjne, czy przedłużający się zespół pourazowy. [Heitzman, 2007]

Na przeciągu lat, wyłoniło się wiele metod psychoterapii. Do najpopularniejszych zaliczamy terapię behawioralną, poznawczą, psychoanalityczną, rodzinną, małżeńską, interpersonalną, a także grupową i indywidualną. Terapia behawioralna zakłada, że dana patologia powstała na skutek niewłaściwego procesu „uczenia się”. Oznacza to, że każdego człowieka można oduczyć
niepoprawnych zachowań i nauczyć tych właściwych, społecznie akceptowanych.

W terapii poznawczej uznaje się, że to w jaki sposób myśli się o samym sobie i świecie, kształtuje własne zachowania i przeżycia. Aby uzyskać zmianę, należy zmienić sposób myślenia.
Terapia psychoanalityczna dąży do wglądu w myśli i przeżycia, które są nieświadome, co ma
sprzyjać wyciszaniu nieuświadamianych objawów. Na stan umysłowy człowieka mają wpływ
nieuświadamiane myśli i przeżycia.

Terapia małżeńska i rodzinna, skupia się na naprawie relacji między członkami rodziny i małżonkami np. w przypadku choroby psychicznej któregoś z jej członków. Interpersonalna z kolei dąży do poprawy relacji międzyludzkich i koncentruje się na problemach aktualnych, a nie na tym co już było.

Terapia grupowa, polega na gromadzeniu się około 10 osób, wraz z psychoterapeutą i
omawianiu problemów każdego z uczestników. Można nie wypowiadać się wcale. Terapia
daje wsparcie i poczucie większego zrozumienia.

Terapia indywidualna polega na rozmowach z terapeutą, sam na sam. Rozmowy są
ukierunkowane i naprowadzają człowieka na właściwe wnioski. Często sięgają trudnych
przeżyć, „oczyszczają” i otwierają.

Dzięki psychoterapii można wiele osiągnąć. Leki nie są w stanie tak dogłębnie poruszyć
człowieka, jak szczera rozmowa, w życzliwej atmosferze. Możliwość wypowiedzenia się i ujawnienia tego, co zawsze gdzieś tam w nas tkwiło i rozrywało umysł na strzępy jest bezcenna. Zanim poprosimy o kolejną receptę na lek, zastanówmy się, czy nie lepiej udać się na psychoterapię? Efektów ubocznych brak, a finansowo wychodzi tak samo jak leki…

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/6 lat temu
akurat kwestia finansowa przedstawia się zupełnie inaczej, niż w artykule... średnia cena godziny sesji terapeutycznej (na NFZ jest niemal niemożliwe sie dostać, więc najczęściej robi się to prywatnie) to ok 100zł, co w przeliczeniu na 1 sesję tygodniowo (optymalna skuteczna ilość) daje nam ok 400zł miesięcznie... gdzie w przypadku leków jest to max kilkadziesiąt złotych miesięcznie (a w niektórych przypadkach kilkanaście, korzystając ze zniżki przysługujące osobom chorym przewlekle). Jeśli chodzi o całość artykułu - może i jest napisany 'po łebkach' i 'a'la wikipedia', ale dobrze, że zauważa sie fakt, iż same leki nie zdziałają cudów. Leki zwalczają OBJAWY choroby, psychoterapia pomaga dotrzeć do przyczyn zaburzeń i je 'przepracować', a co za tym idzie - zmniejszyć ich oddziaływanie na życie chorej osoby. Leki to nie 'pigułki szczęścia' same w sobie, tylko POMOC w terapii.
/6 lat temu
moja terapia nowymi lekami kosztuje 600zł... także nie zgadazam sie ze leki kosztują kilkanaście, kilkadziesiąt zł. Dla mnie to kilkaset.
/6 lat temu
jakoś nidgy nie miałem problemow z trapią na NFZ i mam ją za darmo i biorę tylko rispolept
POKAŻ KOMENTARZE (5)