Lasery femtosekundowe nowoczesną metodą walki z zaćmą

Do tej pory standardowym sposobem leczenia zaćmy było usunięcie zmętniałej soczewki za pomocą ultradźwiękowej końcówki i wszczepienie sztucznej. Nowością jest zastosowanie laserów femtosekundowych, które umożliwiają chirurgom powtarzalność i precyzję jakiej nie dają tradycyjne operacje. Czy w Polsce pacjenci mogą korzystać z tej metody?
/ 07.03.2013 11:21

Zaćma to jedna z najczęściej występujących przyczyn utraty wzroku na świecie. Można ją nazwać cichą złodziejką wzroku. Początkowo przebiega bezobjawowo, bez odczuwania bólu, czy dyskomfortu, a może doprowadzić do całkowitej ślepoty. O tym jak innowacyjnie leczyć zaćmę, dlaczego powinno się to zrobić jak najszybciej i czy Polacy powinni mieć możliwość wyboru leczenia ponadstandardowego mówili eksperci podczas spotkania prasowego w ramach 17. Zjazdu Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Zaćmy i Chirurgii Refrakcyjnej w Warszawie.

Zaćma jest najczęściej związana z wiekiem. Starzenie i związane z tym zaburzenia metaboliczne powodują zmętnienie soczewki, co prowadzi do upośledzenia widzenia. Wzrok pełni zasadniczą rolę w funkcjonowaniu człowieka, dlatego ważne jest, aby poprzez profilaktykę i właściwą terapię jak najlepiej zapobiegać temu upośledzeniu.

 – Upośledzenie widzenia, szczególnie u osób starszych, wiąże się ze znacznie większą urazowością, częstszymi zaburzeniami depresyjnymi, koniecznością opieki osób trzecich i ograniczeniem aktywności zawodowej. Starzenie się społeczeństwa i utrudniony dostęp do zabiegów w Polsce powodują, że z roku na rok wzrasta liczba osób cierpiących z powodu tej choroby.

Dziś Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów OECD pod względem liczby wykonywanych zabiegów na 1 mln mieszkańców. W 2008 roku w Polsce przeprowadzono 3 509 zabiegów, a np. u naszych bliskich sąsiadów, w Czechach 7 861 zabiegów na 1 mln mieszkańców.  Jeżeli liczba zabiegów nie wzrośnie, wydłużą się jeszcze i tak już długie kolejki oczekujących na zabieg. Dlatego problematyka zaćmy powinna być analizowana już nie tylko w kontekście zagadnienia medycznego, ale i poważnego problemu społecznego – powiedział prof. dr hab. med. Wojciech Omulecki, Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Zaćmę należy leczyć wtedy, gdy nastąpiło istotne obniżenie zdolności widzenia. Im szybciej tym lepiej, gdyż zmętnienie i stwardnienie soczewki postępuje w czasie, co sprawia, że jest ona trudniejsza do usunięcia. Nieprawdą jest, że zaćma musi być dojrzała, aby ją usunąć. Obecnie operuje się nawet mocno niedojrzałe zaćmy.

Obecnie standardowa metoda leczenia zaćmy polega na operacyjnym usunięciu zmętniałej soczewki za pomocą ultradźwiękowej końcówki (tzw. fakoemulsyfikacja) i wszczepieniu sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej. Istnieje bardziej precyzyjna, a dzięki temu bezpieczniejsza metoda leczenia zaćmy przy zastosowaniu najnowszej generacji laserów stosowanych w okulistyce – femtosekundowych.

– Dzięki zastosowaniu lasera, odpowiednio zaprogramowanego w zależności od rodzaju zaćmy i typu wszczepianej sztucznej soczewki, precyzja i powtarzalność wykonywanego zabiegu jest nieporównywalna z tradycyjnymi operacjami, które były w całości wykonywane ręcznie przez chirurga - powiedział prof. dr hab. n. med. Jacek P. Szaflik z Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie.

– Zastosowanie lasera femtosekundowego to nowy etap w leczeniu zaćmy, gwarantujący powtarzalność i precyzję, które są  potrzebne chirurgom, aby operacje były jak najbezpieczniejsze dla pacjentów. Myślę, że jest to technologia, która w ciągu najbliższych lat zrewolucjonizuje operację zaćmy. – dodał prof. Jacek P. Szaflik

Obecnie standardową soczewką wszczepianą podczas zabiegu usunięcia zaćmy jest soczewka monofokalna, czyli taka, która przejmuje funkcję usuniętej podczas zabiegu zmętniałej soczewki, nie wpływając na wady refrakcyjne (np. daleko, czy krótkowzroczność) i korekcję astygmatyzmu, nawet jeżeli takie współistnieją u danego pacjenta.

Są dostępne nowoczesne soczewki wewnątrzgałkowe, które jednocześnie korygują wady refrakcyjne, w rezultacie po zabiegu pacjent nie musi już korzystać z okularów. Niestety w Polsce nie są one dostępne w standardowym świadczeniu finansowanym ze środków publicznych. Zaawansowana technologicznie soczewka dostępna jest jedynie w ramach prywatnych zabiegów medycznych finansowanych przez samych chorych.

– Dopuszczenie współpłacenia za soczewki nie będące obecnie w standardzie usług finansowanych w ramach NFZ, nie prowadzi do żadnych dodatkowych kosztów płatnika publicznego, ani nie dyskryminuje w żaden sposób pacjentów, którzy nie skorzystają z opcji zastosowania u nich bardziej zaawansowanych technologii poprzestając na standardzie oferowanym przez NFZ. W związku z tym agendy rządowe odpowiedzialne za organizację systemu publicznej opieki zdrowotnej, powinny umożliwić pacjentom z zaćmą podejmowanie racjonalnych wyborów technologii medycznych, opartych o wskazania medyczne i rzetelną informację.

Szpitale powinny mieć możliwość oferowania za dopłatą lepszych niż standardowe soczewek nie finansowanych w ramach świadczenia gwarantowanego.Taka konkluzja jasno wynika z przepisów ustawy o działalności leczniczej i ustawy o świadczeniach i art. 68 ust. 1 Konstytucji.

Pacjent ma bowiem prawo do leczenia jakie wybierze, a nie tylko prawo do leczenia w ramach finansów NFZ. Ma więc prawo dopłacić, gdy sobie tego życzy. Tak funkcjonuje to od lat w refundacji leków. Nie ma żadnych powodów, aby było inaczej przy wyborze wyrobów medycznych oferowanych w szpitalach. W tym zakresie pacjenci powinni mieć gwarancję możliwości wyboru opcji leczenia, bez utraty ich niezbywalnego prawa do finansowania ze środków publicznych kosztu samej standardowej procedury. Wystarczy tylko propacjencka interpretacja już obowiązujących norm prawnych – powiedziała mec. Paulina Kieszkowska-Knapik, Przewodnicząca Rady Nadzorczej Fundacji Lege Pharmaciae, Partner w Kancelarii Baker&McKenzie.

Ponieważ zazwyczaj to pacjent z własnej kieszeni pokrywa koszt zakupu okularów (w szczególności wieloogniskowych lub torycznych) , wydaje się logiczne, aby dać mu wybór między korzystaniem z okularów a zastosowaniem zaawansowanej technologicznie soczewki wewnątrzgałkowej. Niedawno prawo wyboru pomiędzy podstawową technologią (standardowy zabieg usunięcia zaćmy plus okulary)
a bardziej zaawansowaną technologicznie opcją (zaawansowana technologicznie soczewka wewnątrzgałkowa bez konieczności korzystania z okularów) uzyskali pacjenci z Holandii, Czech i Niemiec.

 Taka zmiana legislacyjna daje pacjentom dostęp do nowoczesnych technologii bez powodowania obciążeń dla budżetu  publicznego. W Turcji, opłaty pacjenta za zaawansowane technologie medyczne umożliwia prawo z 21 stycznia 2012 roku. Pacjenci podlegający powszechnemu ubezpieczeniu mają prawo korzystać za dopłatą z nowoczesnych soczewek wewnątrzgałkowych zarówno u świadczeniodawców publicznych, jak i prywatnych. W najbliższym czasie podobne rozwiązania mają być wprowadzone również we Francji i Hiszpanii.

W Polsce co roku zaćmę diagnozuje się u 264 tysięcy pacjentów. W 2011 roku przeprowadzono w Polsce 4 469 zabiegów na 1 mln mieszkańców (podczas, gdy średnia UE w 2008: 7 652 na 1 mln mieszkańców).

– W kolejce na zabieg usunięcia zaćmy finansowany ze środków publicznych czekało w 2012 roku ponad 360 tys. osób, przy czym średni czas oczekiwania na zabieg  wynosił prawie półtora roku. W województwie mazowieckim trzeba czekać około roku, ale są takie miejsca w Polsce, gdzie pacjenci muszą czekać ponad 3 lata. Oznacza to ich częściowe lub całkowite wyłączenie z normalnej aktywności i generuje dodatkowe koszty dla systemu ochrony zdrowia oraz systemu opieki społecznej. Liczba oczekujących systematycznie, od lat wzrasta, z uwagi na zbyt małą liczbę zabiegów kontraktowanych co roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

 Z naszych prognoz wynika, iż przy utrzymaniu liczby procedur chirurgii zaćmy w Polsce na obecnym poziomie, w roku 2020 w kolejce na zabieg będzie czekało około 1 miliona osób (trzykrotnie więcej niż obecnie). Liczba przypadków zaćmy rośnie, m.in. z powodu wydłużania się średniego czasu życia Polaków. Oczywista jest także konieczność wydłużenia czasu ich aktywności zawodowej - właśnie bardzo istotnie  przesuwamy wiek emerytalny.

 Ludzie, którzy dobrze widzą, dłużej będą aktywni zawodowo. W obszarze finansowania chirurgii zaćmy trzeba więc pilnie szukać rozwiązań pozwalających na zapewnienie w rozsądnie krótkim czasie dostępu do leczenia wszystkim potrzebującym. Warto inwestować w skuteczne, szybkie i wysokiej jakości leczenie zaćmy – powiedział Stefan Bogusławski z firmy Sequence HC Partners, która opracowała raport pokazujący zaćmę jako jedną z najbardziej niezaspokojonych potrzeb zdrowotnych polskiego społeczeństwa.

 W raporcie przedstawiono prognozę dotyczącą ilości pacjentów oczekujących na zabieg zaćmy w 2020 roku przy założeniu utrzymania obecnej liczby realizowanych zabiegów oraz dwa scenariusze, proponujące rozwiązania prowadzące do skrócenia kolejek.

Polska okulistyka nie odbiega od standardów światowych pod względem kadry, sprzętu i infrastruktury szpitalnej. Daje to możliwość zwiększenia liczby zabiegów usunięcia zaćmy bez konieczności ponoszenia dodatkowych nakładów inwestycyjnych.

 Jedynym ograniczeniem w tej sytuacji jest roczna liczba procedur operacji zaćmy finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Polscy pacjenci zasługują na poprawę dostępu do zabiegów chirurgii zaćmy i do utrzymania ich dotychczasowego, wysokiego standardu jakościowego.

Wzrok pełni zasadniczą rolę w codziennym funkcjonowaniu człowieka, w tym w orientacji przestrzennej, poznawaniu rzeczywistości oraz rozumieniu pojęć. Osoby słabo widzące na co dzień borykają się z problemami, których można by uniknąć przez wdrożenie odpowiedniego leczenia. Statystyki i prognozy demograficzne wskazują, że waga tego problemu w Polsce stale rośnie. Możliwa jest poprawa obecnej sytuacji, ale wymaga podjęcia działań o strategicznym charakterze.

Zobacz też: Bioniczne oko - elektryczny cud

Źródło: materiały prasowe Expert PR Consultancy/kk

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/15.04.2018 21:04
Dzięki dyrektywie transgranicznej, od października 2014 roku istnieje możliwość leczenia w krajach UE i zwrotu większej części jego kosztów z Narodowego Funduszu Zdrowia. Polacy wyjeżdżają więc do klinik czeskich np. PROVISUS , gdzie zabieg wykonywany jest w ciągu ok. 2 tygodni od wizyty kwalifikacyjnej. Prawda, że szybko?