Kiedy plaża nie jest dla nas?

Lato to czas na zdobywanie zdrowej opalenizny, na kąpiele słoneczne, które budują nam zapasy dobrego samopoczucia na długie zimowe tygodnie. Ale nie zawsze możemy bezkarnie wystawiać nagie ciała na gorące promienie słońca. Jeśli zapomnieliśmy o rodzaju zażywanych leków, o zabiegach upiększających dokonanych tuż przed wyjazdem nad morze czy w góry – reakcja organizmu może nam o tym boleśnie i czasem nieodwracalnie przypomnieć.

Lato to czas na zdobywanie zdrowej opalenizny, na kąpiele słoneczne, które budują nam zapasy dobrego samopoczucia na długie zimowe tygodnie. Ale nie zawsze możemy bezkarnie wystawiać nagie ciała na gorące promienie słońca. Jeśli zapomnieliśmy o rodzaju zażywanych leków, o zabiegach upiększających dokonanych tuż przed wyjazdem nad morze czy w góry – reakcja organizmu może nam o tym boleśnie i czasem nieodwracalnie przypomnieć.

W ciągu zimy i wiosny zażywaliśmy popularny specyfik poprawiający samopoczucie, czyli deprim, zawierający wyciąg z dziurawca? A może ratowaliśmy nasz układ pokarmowy, skołatane nerwy czy spokojny sen herbatką z tego wielce pożytecznego ziela, które pomaga na tak wiele dolegliwości? Leki i inne preparaty z zawartością dziurawca zwyczajnego na ogół nie wywołują skutków ubocznych. Poza jednym. Skóra staje się bardziej wrażliwa na światło słoneczne. Dotyczy to szczególnie osób z jasną karnacją, u których może nawet wywołać fotouczulenie. Tuż po terapii dziurawcem lub jeśli nie możemy jej przerwać podczas lata – zawsze lepiej chronić skórę, zabezpieczać ją odzieżą i kosmetykami z wyższymi, niż zwykle filtrami UV.

Kiedy plaża nie jest dla nas?

Nasz skóra nie polubi kontaktu ze słońcem, jeśli będziemy się opalać tuż po wykonanym zabiegu laserowego usuwania zbędnego owłosienia. Jeśli opalimy się przed zabiegiem, będzie on po prostu znacznie mniej skuteczny, bo część energii lasera pochłonie melanina w naskórku, ta, która powoduje jego ciemnienie. Znacznie niebezpieczniejsze jest zbyt szybkie opalanie się po zabiegu, grozi bowiem powstaniem trwałych przebarwień. Lepiej też nie korzystać z kąpieli, szczególnie w basenach. Chlorowana woda może wywołać podrażnienia skóry. Zalecenia, jakie usłyszymy w gabinecie kosmetycznym mogą być różne, ale najlepiej dopiero po trzech a nawet czterech tygodniach założyć bikini.

Po zabiegach dermabrazji (laserowej czy mechanicznej) nikt nie wyjdzie na plażę nawet przez kilka miesięcy. Ale jeśli zamierzamy się intensywnie opalać – nie wykonujmy zabiegu złuszczania naskórka także w zaciszu łazienki. Preparaty do pillingu twarzy i ciała odłóżmy do jesieni. Zrogowaciały naskórek, te martwe komórki na skórze to jeden z elementów ochrony przed zbytnią penetracją promieni UVB i UVA. Pozostawmy je, bo ochrony przed groźnym w skutkach oparzeniem słonecznym nigdy dość. Przed najgroźniejszą z chorób nowotworowych, jaką jest czerniak skóry także.
 

mwmedia

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/10 lat temu
Bo takie zabiegi sie robi przed wakacjami
/10 lat temu
dopiero po trzech a nawet czterech tygodniach założyć bikini? o mamo, to w tym roku sie nie opale w ogole chyba :(