Dr n. med. Małgorzata Rusek radzi jak skutecznie wyleczyć alergię

Która metoda leczenia alergii jest najskuteczniejsza, a przy tym i najbezpieczniejsza? Jak leczyć alergię u dzieci? O odpowiedź poprosiliśmy eksperta!
8 miesięcy temu
Dr n. med. Małgorzata Rusek radzi jak skutecznie wyleczyć alergię fot. Adobe Stock
Alergia potrafi skutecznie uprzykrzyć życie. Katar, kichanie, łzawienie oczu i wysypka to jedne z najczęstszych objawów, które uniemożliwiają alergikom normalne funkcjonowanie. Co zrobić, by wyleczyć się z alergii? Przynoszącą najlepsze efekty metodą walki z reakcjami alergicznymi jest immunoterapia iniekcyjna, o której rozmawiamy z dr n.med. Małgorzata Rusek.
 

Czy immunoterpia naprawdę może pomóc?

Częstość chorób alergicznych w Polsce jest duża, około 30% dorosłych i ponad 20% dzieci choruje na alergiczny nieżyt nosa, około 10% rozwija objawy astmy oskrzelowej. Diagnostyka tych chorób jest dość prosta – zbierając wywiad w gabinecie, pytam o rodzaj objawów, np. katar, kichanie, łzawienie oczu, czas występowania i zależność od pory roku. Często spotykam się z odpowiedzią, że tak, mam takie objawy, ale stosuję tabletki, które kupuję bez recepty, nie wychodzę na spacer, jak bardzo pyli i jakoś ten okres potrafię przeczekać. Wykonujemy testy skórne, żeby potwierdzić alergię i najczęściej znajdujemy przyczynę powyższych objawów. Jeśli pacjent ma nasilone objawy, najpierw włączam typowe leczenie objawowe i od razu informuję o tym, że to tylko leczenie symptomów alergii, natomiast wyleczyć z alergii można tylko odczulaniem. Przypomina to gaszenie stale płonącego ogniska, immunoterapia pozwala to ognisko ugasić.
 

Czy Pani zdaniem immunoterapia iniekcyjna jest bezpieczna?

Odczulam pacjentów 8 lat, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Mam pod swoją opieką około 200 takich  pacjentów. U większości z nich nie wystąpiły niepokojące objawy, czasem po szczepieniu pojawiała się senność, świąd w miejscu podania szczepionki, bądź niewielki obrzęk. Sporadycznie nasilone odczyny miejscowe. Musimy jednak mieć świadomość, że immunoterapia to podanie alergenu, na który pacjent jest uczulony, ale w bardzo niskich dawkach, które stopniowo zwiększamy, obserwując reakcje pacjenta. Jeśli wystąpi jakikolwiek dyskomfort, np. obrzęk czy ból ramienia, to dawkę powtarzam lub redukuje, w taki sposób, żeby uzyskać dobrą tolerancję terapii, a jednocześnie uzyskać jak największe złagodzenie objawów choroby alergicznej. Zawsze istnieje ryzyko wystąpienia nasilonej reakcji alergicznej po podaniu szczepionki, ale dzieje się to najczęściej, jeśli pacjent nie przestrzega pewnych zasad np. wykonuje w tym dniu wysiłek fizyczny albo zjada produkty, które tę reakcję mogą nasilać. Na przykład wypije sok jabłkowy w dniu podania szczepionki zawierającej alergen brzozy. O wszystkich tych sytuacjach pacjent jest poinformowany przed rozpoczęciem odczulania, a potem jeszcze na bieżąco przypominam. Uważam na podstawie zarówno publikacji, jak i własnego doświadczenia, że to bezpieczna terapia.
 

Jak dzieci znoszą leczenie w formie zastrzyków?

Odczulam dzieci po 5 roku życia, właściwie sporadycznie zdarzają się problemy z akceptacją iniekcji. Szczepionkę podaje się podskórnie w ramię cieniutką igiełką, samo ukłucie jest podobne do ukłucia komara. Na początku strach ma wielkie oczy, dziecko pomimo przygotowania boi się iniekcji – to naturalne. Jednak po podaniu wielokrotnie zdarzało się pytanie – a to już? Z kolejnymi dawkami nie ma najmniejszych problemów. Nie musiałam w żadnym przypadku przerywać leczenia z powodu bólu, czy strachu przed iniekcją. Dzieci świetnie współpracują, są zainteresowane, jaką dostają dawkę, uczą się podziałki i dziesiętnych milimetra, tak że odczulanie ma też zalety edukacyjne. 
 

Biorąc pod uwagę Pani praktykę, doświadczenie kliniczne, która z metod Pani zdaniem jest skuteczniejsza?

Tak jak wspomniałam wcześniej, alergię można leczyć, można zmniejszyć nasilenie objawów stosowaniem czasem wielu leków, jednak to nie spowoduje zahamowania choroby alergicznej. Musimy pamiętać, że często jedna postać alergii może przechodzić w inną. Pacjent z objawami alergicznego nieżytu nosa może w każdym wieku rozwinąć objawy astmy oskrzelowej. Jeśli możemy ten proces powstrzymać, zmniejszyć liczbę i dawki stosowanych leków, to tylko odczulaniem. Jeden z moich pacjentów po 10 latach po zakończonym odczulaniu jeszcze przez pracującego wcześniej w poradni  św.p. Profesora Edmunda Rogalę, zgłosił się do mnie z prośbą o ustalenie, czy nadal jest alergikiem i co ma dalej robić, bo czeka na powrót objawów i nic się nie dzieje. Oczywiście, testy skórne nadal były dodatnie, o czym też nie wszyscy pamiętają, a pacjent był zupełnie zdrowy. Zaleciłam, żeby przyszedł dopiero, gdy pojawią się jakiekolwiek objawy. Jak widać, odczulanie zmniejsza natężenie objawów, a nawet doprowadza do odstawienia leków przez pacjenta. Okres bezobjawowy jest różny, średnio 7-10 lat. W przypadku dziecka jest to o tyle istotne, że odczulanie poprawia komfort życia i zapewnia np. bezobjawowe spędzenie wakacji na wsi. Jeśli zaczniemy odczulać 5-latka i skończy odczulanie w wieku 10 lat, to jeśli do 20 roku życia będzie bez objawów i nie będzie musiał stosować leków, to na pewno podziękuje swoim rodzicom, że zdecydowali się na taką formę leczenia. 
 
 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)