Gruźlica: pora prześwietlić wroga!

Gruźlica: pora prześwietlić wroga!
Co roku atakuje 9 milionów ludzi na świecie. W Polsce jest nią zarażonych ok. 30 procent osób. To nie przelewki. Trzeba się bronić!
/ 17.04.2008 13:06
Gruźlica: pora prześwietlić wroga!
Gruźlica? Większość z nas uznałaby taką diagnozę za absurd. Sądzimy, że nie można zachorować na gruźlicę, bo choroba ta w cywilizowanym świecie już nie występuje. Poza tym i tak byliśmy na nią szczepieni... Błąd! Ani jedno, ani drugie nie wyklucza zarażenia.

Rysopis sprawcy
Gruźlicę wywołują bakterie Mycobacterium tuberculosis – od nazwiska ich odkrywcy zwane też prątkami Kocha. Prątki roznoszą się drogą kropelkową, gdy osoba chora kicha, kaszle, mówi, śpiewa i pluje. Wydalone z płuc bakterie krążą w powietrzu przez wiele godzin. Można się zarazić, oddychając skażonym powietrzem.
Jeśli chory nie wie, że ma gruźlicę, i się nie leczy, może prątkować cały czas. W ciągu roku zaraża wtedy 10–15 osób.
Samo zarażenie się gruźlicą nie oznacza jeszcze choroby. Ta rozwija się zaledwie u 3–8 procent osób. U pozostałych organizm niszczy bakterie albo przynajmniej nie dopuszcza do ich namnażania.
Uwaga! Prątki są bardzo odporne. Na najlepszy do zaatakowania moment mogą czekać i kilkanaście lat! Zanim nastąpi ta chwila, trwają w uśpieniu, a nosiciel pozostaje zdrowy. Ryzyko zachorowania rośnie, gdy spada odporność.

Samo zakażenie przebiega zazwyczaj bezobjawowo. Gruźlica daje o sobie znać dopiero wtedy, gdy już się rozwija. Typowe objawy choroby to:
► utrata apetytu oraz chudnięcie;
► trwający co najmniej trzy tygodnie kaszel – najpierw suchy, potem mokry, z odkrztuszaniem plwociny (może pojawić się w niej krew!);
► stan podgorączkowy, gorączka, nocne poty;
► bóle w piersiach i duszności;
► ogólne osłabienie i zmęczenie nieadekwatne do wysiłku.

Zauważyłaś u siebie któryś z wymienionych objawów? Idź do lekarza pierwszego kontaktu!
Uwaga! Badać warto się także profilaktycznie. Wystarczy raz na dwa lata zrobić zdjęcie rentgenowskie płuc.


Pole rażenia
Nim lekarz postawi diagnozę, zleca zwykle zrobienie próby tuberkulinowej, a kiedy wynik jest pozytywny, rentgen klatki piersiowej. Jeśli prześwietlenie wykaże uszkodzenie w płucach, robi się dodatkowe badanie – analizę wykrztusin, która pozwala stwierdzić, czy to na pewno gruźlica. Jeśli okaże się, że tak, chory musi:
► trafić na 4–6 tygodni do szpitala;
► minimum pół roku przyjmować leki.

Uwaga! Kuracja jest prowadzona pod ścisłym nadzorem lekarza. Nie wolno jej przerywać, bo bakterie, którym uda się przetrwać, uodpornią się. Efekt? Choroba stanie się oporna na leczenie.
Nieleczona gruźlica niszczy płuca, a także kości, nerki, węzły chłonne i mózg. Gdy zaatakuje, powstają skupiska uszkodzonych komórek (tzw. gruzełki) i stan zapalny. Z czasem tkanka obumiera albo ulega zwłóknieniu. Duża ilość takich zmian wręcz uniemożliwia pracę organów. W takich wypadkach oprócz zażywania leków konieczne bywa także leczenie operacyjne.

System obrony
W pewnym stopniu przed gruźlicą chroni szczepienie. Niestety, jego skuteczność z biegiem lat maleje, a i wcześniej może okazać się niewystarczająca (jeśli dziecko ma długotrwały kontakt z osobą prątkującą). By uniknąć gruźlicy, warto więc unikać chorych, a także:
► wzmocnić odporność, jedząc pożywienie bogate w białko oraz witaminy (mleko, mięso, owoce i warzywa);
► dbać o higienę i spędzać sporo czasu na dworze – słońce niszczy prątki.
Uwaga! Żeby nie zarazić bliskich, chory na gruźlicę powinien się leczyć, dbać o higienę oraz zasłaniać chusteczką nos i usta, kiedy kicha i kaszle.


Próba tuberkulinowa - to zastrzyk z białka z prątków. Jeśli jesteś odporna na gruźlicę, po 72 godzinach od iniekcji powinna pojawić się na skórze zmiana – naciek o średnicy 6–10 mm.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA