POLECAMY

Na Ukrainie trwa epidemia gruźlicy – czy dotrze też do Polski? Okazuje się, że mamy się czego obawiać…

Uważa się, że na Ukrainie zachorowało już na nią prawie 600 tysięcy osób!
Marta Słupska / 8 miesięcy temu
Na Ukrainie trwa epidemia gruźlicy – czy dotrze też do Polski? Okazuje się, że mamy się czego obawiać… fot. Adobe Stock

Setki tysięcy osób choruje na Ukrainie na gruźlicę. Choroba szybko się rozprzestrzenia. Czy dotrze też do naszej granicy? Niestety, mimo że póki co sytuacja w Polsce jest opanowana, specjaliści ostrzegają, że wkrótce i my możemy mieć problem z tą chorobą.

600 tysięcy chorych?

Sytuacja na Ukrainie jest na tyle zaawansowana, że Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, zgłosił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o aktualną sytuację w Polsce. Czy nam także grozi epidemia gruźlicy?

Przedstawiane dane wskazują, że na Ukrainie przynajmniej 35 tysięcy osób jest chorych na gruźlicę, z czego blisko połowa jest chora na gruźlicę wielolekooporną. Nieoficjalne mówi się, że na Ukrainie może być blisko 600 tysięcy chorych
– czytamy w oświadczeniu na stronie Rzecznika Praw Dziecka.  

Z informacji przekazanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że jak na razie nie musimy się niepokoić, jednak sytuacja może ulec pogorszeniu. Najbardziej niebezpiecznie jest w województwach podkarpackim i lubelskim ze względu na znaczący wzrost zachorowań na Ukrainie.

Objawy wskazujące na gruźlicę 

Na wzrost zachorowań na gruźlicę w Polsce może też wpłynąć liczba odmów szczepień obowiązkowych. Zgodnie z danymi GIS różnica jest znacząca: w pierwszej połowie 2017 r. odnotowano aż 23 tys. odmów, czyli o 10% więcej niż w całym 2016 r. wiele z nich dotyczyło właśnie szczepienia na gruźlicę.

Również eksperci wskazują, że w Polsce najwięcej odmów szczepień dotyczy chorób, które łatwo się przenoszą drogą kropelkową lub powietrzną: odry, krztuśca i gruźlicy dziecięcej. Coraz trudniejsza w leczeniu ze względu na istnienie szczepów lekoopornych staje się gruźlica. Jeśli pojawią się zachorowania wśród małych dzieci, może dojść także do wzrostu zachorowań na gruźlicę opon mózgowo-rdzeniowych i zwiększonej śmiertelności 
– poinformował Rzecznik.

Dziennik Gazeta Prawna donosi, że w 2015 roku w Polsce „zgłoszono 81 przypadków gruźlicy u dzieci do 14. roku życia oraz 83 przypadki zachorowań na gruźlicę wśród młodzieży w wieku od 15 do 19 lat”.

Szczepionka na gruźlicę jest w Polsce obowiązkowa. Jest to szczepionka BCG (Bacillus Calmette-Guérin) podawana w pierwszej dobie życia. Chroni ona przed najcięższą postacią gruźlicy, czyli gruźliczym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych.

Gruźlica – objawy choroby

Gruźlica to choroba bakteryjna, wywołują ją bakterie  Mycobacterium tuberculosis (prątki gruźlicy). Rozwija się u około 10% zakażonych. W Polsce jedną z jej najczęstszych postaci jest gruźlica płuc. Najbardziej narażone są na nią dzieci pomiędzy 10. a 15. rokiem życia, osoby starsze i niedożywione, palacze, narkomani, osoby nadużywające alkoholu, diabetycy i cierpiący na wrzody dwunastnicy i żołądka. Gruźlicę można wyleczyć, a mimo to co roku umiera na nią w Polsce około 1000 osób.

Jak ją rozpoznać? Niestety, w aż 10% rozwija się bezobjawowo, a wykrywana jest przypadkiem. W innych sytuacjach objawami gruźlicy są:

  • utrzymujący się kaszel,
  • stany podgorączkowe,
  • nocne poty,
  • spadek wagi,
  • bóle w klatce piersiowej.

Najczęstszą formą gruźlicy w naszym kraju jest gruźlica płuc, ale choroba może zaatakować każdy narząd, kości, stawy, węzły chłonne czy układ moczowy.

Jeśli podejrzewamy gruźlicę, koniecznie wybierzmy się do lekarza, by ją zdiagnozować. 

Zobacz też:
Jak rozpoznać gruźlicę? Więcej informacji
Powstanie nowa szczepionka na gruźlicę?

 

 
 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 miesięcy temu
miejmy nadzieję, że nie, więszośc ludzi w Polsce jest szczepionych przeciwko gruźlicy