Endometrioza – nowa epidemia

Endometrioza to choroba, o której mało się mówi - co nie oznacza, że jej nie ma. Skala zachorowań wśród kobiet z roku na rok jest coraz większa. Szacuje się, że na endometriozę cierpi obecnie ponad 70 mln kobiet na świece. Statystyki zachorowań pozwalają stwierdzić, że choroba zaczyna przybierać rozmiary epidemii.
Endometrioza – nowa epidemia fot. Fotolia

Endometrioza dotyka przede wszystkim młode kobiety w wieku rozrodczym oraz dziewczynki. Polega ona na rozroście błony śluzowej macicy, tzw. endometrium, poza jamą macicy. U zdrowych kobiet endometrium co miesiąc wzrasta w jamie macicy i złuszcza się w trakcie miesiączki, natomiast w przypadku kobiet chorych na endometriozę komórki endometrium wzrastają w różnych częściach ciała – najczęściej w jamie brzusznej, m.in. na jajnikach, jajowodach czy w otrzewnej miednicy, powodując ból i inne dolegliwości. Dodatkowo w trakcie menstruacji można zaobserwować dodatkowe krwawienie z ognisk endometrium zlokalizowanego w innych miejscach ciała bądź organów wewnętrznych. Stan taki wpływa na osłabienie organizmu i stanowi źródło potencjalnych stanów zapalnych i powstawania torbieli.

Co powoduje endometriozę?

Endometrioza powstaje w wyniku zachodzących na siebie wielu czynników. Do głównych czynników należy:

  • Metaplazja - w myśl tej teorii niektóre komórki, w odpowiednich warunkach, mogą przekształcać się w inny rodzaj komórek. Winą za to można obarczyć terapie hormonalne, w tym wypadku estrogenami.
  • Dziedziczenie – teoria ta zakłada, że kobiety mogą już rodzić się z komórkami endometrium, które wcześniej wyemigrowały do innych części ciała.
  • Szkodliwy wpływ niebezpiecznych warunków środowiskowych, głównie toksycznych związków w środowisku - kobiety, które  mają kontakt z toksynami częściej zapadają  na endometriozę. Najniebezpieczniejsze toksyny to: PCB, DDT i dioksyny oraz xenoestrogeny, które mogą wpływać nawet na przekształcenie się jednych komórek w inne. Niestety trucizny te występują powszechnie w coraz bardziej zatrutym środowisku.
  • Równie prawdopodobna wydaje się teoria dotycząca zaburzeń autoimmunologicznych. Naukowcy uważają, że schorzenia autoimmunologiczne pojawiają się u ludzi genetycznie obciążonych, a czynniki środowiskowe, czyli w tym przypadku trucizny ze środowiska, są bodźcem uaktywniającym je.

Jakie są objawy endometriozy?

Najpowszechniejszym objawem endometriozy są bóle w okolicach miednicy nasilające się w trakcie cyklu menstruacyjnego – szczególnie podczas miesiączki, w trakcie owulacji, w jelitach podczas okresu, podczas oddawania moczu, w trakcie lub po stosunkach płciowych oraz w dolnej części pleców. Do innych objawów można zaliczyć m.in.:

  • biegunki,
  • zatwardzenia,
  • wzdęcia,
  • długotrwałe uczucie przemęczenia,
  • uczucie rozbicia i słabości,
  • długotrwałe problemy z zajściem w ciążę.

Zobacz też: Bolesne miesiączki przy endometriozie

Diagnostyka przede wszystkim

Niezdiagnozowana endometrioza może mieć w przyszłości poważne konsekwencje zdrowotne, a także wiązać się z niepłodnością oraz ryzykiem zachorowania na nowotwór. Dlatego tak ważna jest diagnostyka organizmu. Test Obciążeń Organizmu bezboleśnie i bezinwazyjnie określi przyczynę endometriozy.

Skutecznym i bezbolesnym sposobem na pozbycie się dolegliwości jest wyeliminowanie z organizmu toksyn, metali ciężkich. Pełne odtrucie organizmu pozwala nie tylko usunąć prawdziwą przyczynę wywołującą mutacje komórek, ale też przywrócić równowagę hormonalną organizmu, która uległa uszkodzeniu przez toksyczne substancje pochodzące ze środowiska - tłumaczy Weronika Łapińska z Centrum Diagnostyki Revitum.

Zobacz także: Czy chorujesz na endometriozę?

Źródło: materiały prasowe/kr

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Leczę sie na endometriozę już kilka lat, niestety obecna medycyna nie jest w stanie wyleczyć tej choroby. Zdrowo się odżywiam, unikam chemii, biorę witaminy i doustny probiotyk provag. Odkąd go stosuję nie mam problemów jelitowych, co wcześniej bardzo często mi się zdarzało, nie mam też infekcji intymnych. Bakterie mlekowe w nim zawarte kolonizują pochwę i jelita co przy endo jest bardzo korzystne.