Termometr/fot. Fotolia

Dzieci w Europie wchłaniają za dużo rtęci

Tak brzmi raport międzynarodowego zespołu lekarzy, którzy badają stanu zdrowia europejskich dzieci w ramach zakrojonego na szeroką skalę programu Democophes- czytamy w "Rzeczpospolitej" w artykule "Groźne żywe srebro".
/ 16.01.2013 09:06
Termometr/fot. Fotolia

Celem programu jest ustalenie niebezpiecznych dla zdrowia czynników występujących w środowisku naturalnym, na jakie narażone są dzieci na naszym kontynencie.

Badaniami objęto dzieci w wieku od 6 do 11 lat oraz ich matki w wieku do 45 lat. Od dzieci i kobiet pobierano próbki moczu oraz włosów, które następnie poddawano szczegółowej analizie. Wyselekcjonowane laboratoria wykonały analizy zawartości w próbkach rtęci, kadmu (pierwiastka dużo bardziej toksycznego niż arsen), ftalanów (zawartych w lakierach, farbach, kosmetykach) i kotyniny (metabolit nikotyny).

W ramach projektu międzynarodowy zespół badał poziom rtęci w organizmach europejskich dzieci. Wyniki są zaskakujące (publikuje je „Environmental Health"). 
1 866 000 dzieci narażonych jest – według norm Światowej Organizacji Zdrowia – na zbyt intensywny kontakt z toksycznym metylanem rtęci, w próbkach stwierdzono więcej niż 0,58 mikrograma tego związku na gram włosa. Natomiast u 232 000 dzieci jego  poziom jest wręcz alarmujący, przekracza 2,45 mikrograma na gram włosa.

Wyniki badania wskazują, że w różnych rejonach Europy dzieci nie są narażone na kontakt z rtęcią w sposób jednakowy, najgorzej jest  w Portugalii i Hiszpanii.

Prof. Philippe Grandjean z duńskiego Syddansk Universitet, kierujący zespołem, powiedział: – Metylan rtęci rozkłada się setki lat, wiele pokoleń narażonych jest na jego toksyczne oddziaływanie. Dlaczego  w Portugalii i Hiszpanii jest on najgroźniejszy dla dzieci, na razie nie ustaliliśmy. W krajach skandynawskich spożycie ryb jest większe, a mimo to właśnie tam problem ten nie występuje.

Zobacz także: Zatrucie rtęcią – jak rozpoznać i pomóc?

Źródło: rp.pl, 11.01.2013/mm

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)