Diagnoza: migrena

Migrena upodobała sobie kobiety. Po raz pierwszy występuje zwykle do trzydziestki. Odpuszcza zaś, gdy przejdziesz menopauzę. Nie musisz się jednak z nią męczyć przez tyle lat.
/ 13.04.2010 12:03
Ból głowy czy migrena
Ból głowy, nawet bardzo silny, nie oznacza jeszcze, że masz migrenę. W ustaleniu, że to właśnie o nią chodzi, pomogą ci liczby typowe dla migreny:
– bólowi głowy towarzyszy co najmniej jeden z dodatkowych objawów, np. nudności lub wymioty, nadwrażliwość na światło, dźwięk czy zapachy;
– opisując rodzaj bólu, użyłabyś przynajmniej dwóch z podanych dalej określeń: odczuwam pulsowanie, ból jest od początku intensywny lub stopniowo narasta, nasila się pod wpływem wysiłku czy emocji, obejmuje okolice oka albo połowę głowy, ale trudno dokładnie zlokalizować punkt, z którego promieniuje – ból utrzymuje się od minimum czterech godzin do trzech dni;
– miałaś co najmniej pięć ataków spełniających powyższe kryteria (przerwy między nimi mogą wynosić nawet kilka miesięcy!).


Postaraj się szybko przerwać atak
U wielu osób nadejście migreny zwiastuje tzw. aura. Można wtedy czuć nieuzasadniony niepokój, przygnębienie czy irytację albo mieć problemy z koncentracją. Inne „efekty specjalne” to zaburzenia wzroku: obrazy tracą ostrość, widać mroczki
czy świetliste zygzaki. Stan taki może trwać nawet przez godzinę. Potem pojawia się ból głowy.

By stłumić lub przerwać atak migreny, najlepiej sięgnąć po leki od razu, gdy pojawi się aura. A jeśli nie występuje – gdy zacznie się ból. Na początkowym etapie ataku wielu osobom wystarcza, że zażyją dostępny bez recepty środek z paracetamolem, kwasem acetylosalicylowym, ibuprofenem albo naproksenem. Ważne! Aby lek zadziałał, trzeba na początku zastosować jego maksymalną jednorazową dawkę (szczegóły w ulotkach dołączonych do preparatów).


Zamiast się męczyć, idź do specjalisty
Jeśli zwykłe środki nie pomagają, potrzebna jest pomoc lekarza. Na początek wybierz się do internisty – dostaniesz od niego skierowanie do neurologa lub poradni leczenia bólu. Wprawdzie na razie nie ma terapii, która pozwoliłaby się raz na zawsze pozbyć migreny, ale nowoczesne farmaceutyki (np. tryptany) potrafią stłumić nawet bardzo silny ból, sprawiają też, że ataki o wiele rzadziej występują.


Zmień swoje nawyki tak, by nie prowokować bólu
Bez względu na to, czy leczysz się sama, czy jesteś pod opieką specjalisty, możesz wyeliminować lub chociaż ograniczyć czynniki prowokujące występowanie migreny. W tym celu:
- unikaj alkoholu, pleśniowych serów, czekolady i kakao;
- stroń od tego, co podrażnia zmysły: hałasu, intensywnych zapachów (również perfum), rażącego światła;
- postaraj się nie przemęczać, denerwować i nie zmieniać ciągle rytmu dnia (np. kładź się i wstawaj zawsze o zbliżonej porze – nawet w weekendy).
Jeśli mimo wszystko dopadnie cię migrena, zażyj leki, a potem połóż się w dobrze wywietrzonym, zaciemnionym pokoju i spróbuj zasnąć.

Diana Ożarowski–Sady

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/13.04.2010 11:39
A już od dawna można czytać opracowania, które podkreślają, że jedzenie NIE POWODUJE ataków migreny. A słodycze mogą pomóc w dojsciu do siebie po ataku!
/14.04.2010 21:40
jedzenie wywoluje migrenę, przeprowadzilam kilka razy eksperyment jedząc produkty, po których migrena pojawiala sie jak w zegarku i za kazdym razem sie to sprawdzalo, najgorszy jest ser pleśniowy, zalezy to takze od ilosci zjedzonych produktow.
/13.04.2010 11:35
leki na migrene są tak drogie, że zanim w końcu wezmę tabletkę to zastanawiam się czy na pewno mam to zrobić teraz..