5 zgubnych nawyków, którymi karmi się depresja

Nikt ci nie umarł. Mąż cię nie zdradza. Nie masz raka. A żyć ci się nie chce. Skąd więc depresja? Poznaj 5 zgubnych nawyków, którymi karmi się depresja.
5 zgubnych nawyków, którymi karmi się depresja fot. Fotolia

Od dawna czujesz, jakby grunt usuwał ci spod stóp. Jest coraz gorzej. Nic cię nie cieszy. Chwilami nie masz nawet sił, by wstać, umyć się i ubrać. Myślisz tylko, by jakoś przetrwać najbliższą godzinę, dzień, tydzień... 

To na bank jest depresja. Nie jakiś tam przelotny smutek, lecz choroba i to poważna, która objawia się trwającym dłużej niż dwa tygodnie ciągłym stanem obniżonego nastroju, spowolnieniem, pesymistycznym spojrzeniem na życie, płaczliwością oraz zaburzeniami snu. Nieleczona może nawet prowadzić do samobójstwa.

Gdzie szukać przyczyny depresji?

Tylko gdzie szukać jej źródła? Czasami znalezienie go jest trudne, bo tkwi tam, gdzie najmniej się go spodziewasz.

Specjaliści stosują prosty podział przyczyn depresji. Dzielą je na:

  • egzogenne
  • endogenne

Te pierwsze są stosunkowo łatwe do odkrycia, bo związane są z jakimiś przykrymi wydarzeniami lub traumą, która miała lub ma miejsce w twoim życiu. I poza tak oczywistymi sprawami jak np. śmierć bliskiej osoby, może to być np. mobing w pracy. Nieustanne nękanie, wobec którego jesteś bezradna, często wywołuje u ludzi depresję.

W drugiej grupie są choroby. Na ogół przewlekłe, które nie tylko atakują twoje ciało, lecz także psychikę. Kilku z nich niemal zawsze towarzyszą epizody depresyjne.

Są to najczęściej: 

Silne zawirowania hormonalne w organizmie

Tak jak jest np. przy niedoczynności tarczycy czy chorobie Hashimoto, czyli zapaleniu tarczycy na tle immunologicznym. Tarczyca wydziela wtedy tak mało hormonów, że cały organizm zaczyna pracować na zwolnionych obrotach.  A to wywołuje typowe dla depresji objawy, jak obniżenie nastroju. Podobne burze hormonalne zachodzą po urodzeniu dziecka (tzw. baby blues) czy w trakcie menopauzy.

Cukrzyca

Na depresję cierpi też co drugi cukrzyk. Ma to z kolei związek nie tylko z zaburzeniami gospodarki glukozowej. Depresję powoduje wtedy także życie w nieustającym stresie. Strach przed tragicznymi konsekwencjami  nietrzymania się prawidłowej diety, regularnego brania insuliny, itp.

Nadciśnienie tętnicze

W przypadku nadciśnienia dochodzi z kolei do niekorzystnych zmian w ukrwieniu ośrodkowego układu nerwowego, a to już prosta droga do rozchwiania emocjonalnego i depresji.

Przewlekłe bóle i nowotwory

Nie jest też dziwne, gdy na depresję uskarżają się osoby, które trapią np. migreny czy walczą z nowotworem. Brak perspektyw na poprawę losu odbiera radość życia.

Borelioza

Niewykryta w porę borelioza sieje straszne spustoszenia w organizmie. Jesteś wciąż zmęczona, ociężała, masz bóle głowy i mięśni. Nie możesz zasnąć. To też prowadzi do depresji. I choć do niedawna problem boreliozy dotyczył wąskiej grupy osób, liczba kleszczy zarażonych boreliozą bardzo wzrosła w ostatnich latach.

Co robić: Jeśli zatem spędzałaś czas w lasach lub na łąkach i  masz podejrzenie, że mogłaś zostać tam ukąszona przez kleszcza albo masz czworonoga (kleszcze na ogół siedzą w trawie, więc taki prezent może trafić do twojego domu na ciele psiaka), zgłoś się do lekarza i zrób test, np. ELISA).  

Nieoczywiste przyczyny depresji

Co jednak, gdy nie ma cię w żadnej z wymienionych grup ryzyka. Warto wtedy zabawić się w Sherlocka Holmesa i szukać przede wszystkim w swoim stylu życia.  Codziennych praktykach, jak niejedzenia mięsa czy codzienny kieliszek wina dla rozładowania napięcia. 

Do mniej oczywistych przyczyn depresji należą bowiem:

  • Nadmiar leków
  • Źle dobrana antykoncepcja
  • Nadmiar alkoholu
  • Niedobór witamin i żelaza
  • Niedobór snu

ZA DUŻO LEKÓW

Pojedyncze leki zwykle nie prowadzą do depresji. Często jednak, gdy często zażywamy kilka preparatów jednocześnie, ich niekorzystne działania się kumulują. I choć żaden z osobna nie byłby groźny w sam w sobie, razem tworzą niebezpieczny koktajl, który prowadzi do depresji.Ich lista jest tak długa, że strach się bać. Łatwiej więc wymieniać więc grupy, a nie pojedyncze preparaty.

Jest na niej bowiem:

  • część popularnych antybiotyków
  • leki przeciwbólowe i przeciwzapalne
  • przeciwgrzybiczne
  • na nadciśnienie i serce
  • sterydy
  • leki na padaczkę czy chorobę Parkinsona
  • neuroleptyki i cytostatyki

Co robić: Jeśli zatem bierzesz stale kilka różnych leków, powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu.  Dobry internista czy specjalista powinien znać interakcje między nimi i znaleźć ci takie, które można brać razem bez ryzyka popadnięcia w depresję.

ŹLE DOBRANA ANTYKONCEPCJA HORMONALNA

Jeśli chodzi o pojedyncze preparaty, to największe zagrożenie niesie ze sobą antykoncepcja hormonalna. Część doustnych leków antykoncepcyjnych ma bowiem skutki uboczne. I gdy w jednym miejscu regulują wydzielanie hormonów w odpowiednim rytmie i ilości, w innym dochodzi do jego poważnych zaburzeń.

Co robić: Jeśli zatem zauważysz, że depresja pojawiła się mniej więcej w tym czasie, kiedy zaczęłaś stosować antykoncepcję, w uzgodnieniu ze swoim ginekologiem zmień preparat na inny. Jeśli to nie pomoże, musisz zabezpieczać się przed niechcianą ciążą inaczej (stosować spiralki bądź kondomy). 

NIEDOBRY ŻELAZA WITAMIN Z GRUPY B

Brak żelaza może prowadzić do anemii,  a stąd już tylko krok do depresji, bo objawy obu chorób są bardzo podobne. Anemicy czują się ciągle zmęczeni, mają obniżony nastrój, czasami kołatania serca. A to już prosta droga do apatii, otępienia i epizodów depresyjnych.

Podobnie jest z witaminami z grupy B, które mają szczególny wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego. Ich niedobry prowadzą do zakłóceń w produkcji neuroprzekaźników, napadów leków, rozwoju nerwic itp. 

Co robić: Dlatego szukając przyczyn depresji warto zgłosić się do lekarza internisty i zrobić badania ogólne, w tym pełną morfologię. Szczególnie jeśli jesteś wegetarianką bądź weganką i w twojej diecie może brakować niektórych składników, a tym żelaza i witamin z grupy B, które są w mięsie i produktach odzwierzęcych.

Poza tym jak najszybciej trzeba wtedy zmienić dietę. Uzupełnić ją o produkty bogate w żelazo i witaminy z grupy B. Należą tu:

  • mięso (szczególnie czerwone)
  • jajka
  • mleko i jego przetwory
  • oraz produkty zbożowe.

NADMIAR ALKOHOLU

Nie trzeba być pijakiem, by wpaść w depresję. Wystarczy regularne picie alkoholu dla poprawy nastroju. Ot, kilka piwek albo kieliszków wina na zakończenie dnia, by rozładować emocje. Bo początkowo alkohol pomaga. Czujesz się przyjemnie rozluźniona. Alkohol spowalnia pracę wielu układów, w tym nerwowego. To jednak nie trwa długo. Gdy przechodzi jego działanie, po pierwsze obniżony nastrój wraca ze zdwojoną siłą. Po drugie, musisz wypijać coraz więcej, żeby uzyskać ten sam przyjemny efekt, co dawniej.

Co robić: Jeśli więc masz skłonność do topienia smutków i stresów w alkoholu, znajdź inny sposób redukowania napięcia, np. sport. Początki będą trudne, ale na szczęście od zdrowego stylu życia też można się uzależnić. I jest to w ogóle jeden z lepszych sposobów na depresję.

NIEDOBORU SNU

Wystarczy miesiąc niedosypiania, by poczuć zmiany w samopoczuciu, a zmęczeniu fizycznemu zacznie towarzyszyć wyczerpanie umysłowe. Organizm, a szczególnie mózg w trakcie snu nie odpoczywa. Pracuje bardzo intensywnie, by uporządkować wszystkie wrażenia i dane, które dostał w ciągu dnia.

Co robić: Jak najszybciej zgłosić się do lekarza, który znajdzie przyczynę zaburzeń snu i zaleci odpowiednią terapię. Samemu trudno czasami określić powód zaburzeń snu, bo może być to zarówno stres, jak i zaburzenia hormonalne, występujące np. w okresie menopauzy.

Grunt to się nie załamywać. Bo choć depresja to poważna choroba, w wielu przypadkach można ją wyleczyć zmieniając np. odrobinę styl życia. A gdy usuniemy przyczynę, zniknie z naszego życia samoistnie.  

Zobacz, co robić, gdy przestajesz panować nad depresją?Sprawdź, czy możesz pokonać depresję.Przeczytaj, jak definiuje się depresje. Jak odróżnić ją od zwykłego smutku.


 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)