komputer fot. Fotolia

Czy gry mają wpływ na to, co jedzą dzieci?

Dzieci są wymarzonym odbiorcą dla reklamodawców. Nie marudzą, nie zastanawiają się, po prostu przyjmują to, co reklamowane, jako niezbędne do życia. Dlatego bardzo łatwo wywrzeć nacisk i wpłynąć na dziecięcą psychikę.
/ 13.01.2012 13:52
komputer fot. Fotolia

W telewizji czy prasie można znaleźć mnóstwo reklam skierowanych bezpośrednio do dzieci. Aktualnie największym potencjalnym zagrożeniem staje się advergaming.

Advergaming – co to takiego?

Advergaming to technika marketingowa, która opiera się na tworzeniu nieskomplikowanych gier umieszczanych w Internecie, których jedynym celem jest reklama konkretnej marki i jej produktu. Taki przekaz trafia do ogromnej liczby odbiorców.

Zadanie takiej gry jest bardzo proste – ma poinformować o produkcie, wzmocnić wizerunek marki, zaciekawiać i zgromadzić informacje o graczach. Advergaming ma nieograniczony dostęp do potencjalnych klientów, nie ma żadnych ograniczeń wiekowych ani językowych, błyskawicznie się rozprzestrzenia, ponieważ gracze sami znajdują kolejnych użytkowników polecając grę znajomym.

Żywność polecana w grach

Producenci żywność również wykorzystują ten rynek, aby dotrzeć z reklamą do dzieci. Loga firm i towarów są w tych grach nieuniknione i bardzo efektywnie przyciągają dzięki temu uwagę najmłodszych. Czasem kupno konkretnego produktu jest potrzebne po to, aby móc uruchomić nową funkcję w grze.

Naukowcy z Uniwersytetu Yale odkryli, że dzieci mają coraz większy dostęp do advergames i co ważniejsze, niezwykle łatwo ulegają ich wpływom.  Według przeprowadzonych przez nich badań każdego miesiąca około 1,2 mln młodych ludzi odwiedza witryny firm z advergames i spędza około godzinę na samym graniu.

Dzieci pozostają pod bardzo silnym wpływem tego, co widza i słyszą, w tym reklamę z wykorzystaniem ich ulubionych bohaterów z bajek czy kreskówek. Jeszcze bardziej niepokojący był fakt, że niektórzy rodzice nie są świadomi pod jakim wpływem znajdują się ich dzieci.

Źródło: Time.com, 10.01.2012 /js

Polecamy: Telewizja – ułomny substytut realności

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)