Czy akupunktura ma wpływ na zapłodnienie in-vitro?

Akupunktura może prawdopodobnie pomóc także kobietom poddającym się zapłodnieniu in-vitro zajść w ciążę i donosić ją do 9. miesiąca. Czy jest to jednak faktyczny wpływ akupunktury, czy może jedynie działanie efektu placebo?
Czy akupunktura ma wpływ na zapłodnienie in-vitro?

Już 10 lat temu w Niemczech przeprowadzono pierwsze badania dotyczące wpływu akupunktury na zapłodnienie in-vitro, jednak wyniki nie okazały się jednoznaczne. Badania przeprowadzono ponownie, tym razem w Tongji Medical College w zespole dr Cui Hong Zheng. Wykonano 24 badania kliniczne u kobiet stosujących akupunkturę i poddających się in-vitro.

Kobiety próbowały różnych metod akupunktury: tradycyjnych nakłuć igłami, elektroakupunktury i akupunktury laserowej. Przebadano zarówno pacjentki stosujące akupunkturę, jak i te, które nie poddały się zabiegom. Dokonano próby oddziaływania efektu placebo – niektóre pacjentki podczas akupunktury miały wkłuwane tępe igły. U innych zastosowano prawdziwe igły przeznaczone do tego zabiegu, ale wkłuwano je w punkty, które nie odpowiadały za płodność (z punktu widzenia medycznego).

Badanie wykazało, że u kobiet, które poddały się zabiegowi akupunktury, szanse zajścia w ciążę lekko wzrosły, jednak liczba urodzeń nie zmieniła się. Z kolei w grupie kobiet, które stosowały akupunkturę, 41% zaszło w ciążę, natomiast w grupie kobiet, które nie poddały się akupunkturze, w ciążę zaszło 37%. W 3 grupach badanych obserwowano wskaźnik urodzeń. 35% kobiet stosujących akupunkturę i 25% z przeciwnej grupy badanych urodziło dzieci.

Wyniki badań zespołu dr Zheng sugerują, że akupunktura przeprowadzona tępymi igłami, nie jest tak do końca nieskutecznym efektem placebo i może przynosić rezultaty podobne do akupunktury przeprowadzonej z użyciem  odpowiednio zaostrzonych igieł. Według naukowców to wyjaśnia, dlaczego nie odkryto korzyści płynących z prawdziwej akupunktury. Nie wszyscy jednak się z tym zgadzają.

Zobacz także: Czy istnieją przeciwwskazania do in vitro?

Jednym z największych problemów tego badania było to, że miało szeroki zakres, a pod uwagę były brane różne rodzaje akupunktury, których sesje obejmowały różny zakres czasowy. Wynika z tego, że badanie było zbyt heterogeniczne, aby móc wyciągnąć z niego konkretne wnioski.

Ponadto leczenie albo placebo można losowo przypisać pacjentom, ponieważ nie wiadomo, co tak naprawdę wpłynęło na wyniki. Efekt placebo u pacjentów poddających się akupunkturze jest ciężki do wykrycia. Czasem nie ma go wcale, niekiedy jest minimalny, a innym razem oddziałuje naprawdę silnie.

Nie wiadomo czy akupunktura ma faktycznie wpływa na skuteczność zapłodnienia in-vitro. Jednak istnieją dowody, że igły mogą poprawić przepływ krwi do macicy, dlatego naukowcy badają, czy może to sprawić, aby ściany macicy były bardziej otwarte dla zarodka.

Mimo braku pewności, że akupunktura faktycznie pomaga przy zapłodnieniu in-vitro, jeśli pacjentka czuje się lepiej po takich zabiegach, jest odprężona i pomaga jej się to odstresować, to jak najbardziej powinna korzystać z akupunktury. Przy zapłodnieniu in-vitro bardzo ważne jest, aby pacjentka była zrelaksowana.

Akupunktura z reguły jest bezpieczna, jednak w miejsca, w których wkłuwane były igły, są lekko zasinione przez niedługi czas.

Źródło: healthnews.com/ej

Sprawdź: In vitro – na czym polega sztuczne zapłodnienie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)