Zaręczyny ale skąd pieniądze na slub, mieszkanie?!

-
napisał/a: - 2007-10-15 21:36
Jestem z chlopakiem 1,5 roku... planujemy wspolne zycie...jak na razie konzymy szkoly-osttani rok.
A pozniej...to nie wiem co bedzie.... Zareczyny-bnardzo bym chciala ale co dalej...skad pieniadze na wesele,skad na slub,skad na mieszkanie?Przeciez to sa gigantyczne sumy!
Jak Wy sobie daliscie rade?
Boje sie...ze nawet jak skonczymy szkole,pojdziemy do pracy to nie bedziemy mieli mozliwosci sie zareczyc bo nie bedziemy miec wystarczajacych dochodów na "TO WSZYSTKO"
napisał/a: Patka2 2007-10-15 21:45
a na studia sie nie wybieracie??
-
napisał/a: - 2007-10-15 21:51
A no wlasnie juz konczymy...
napisał/a: Patka2 2007-10-15 21:54
aha myslałam że mówisz o innej szkole a nie o studiach hehehe.
Myślę że sobie poradzicie, znajdziecie pracę i napewno coś odłożycie.
Zawsze też mozna wyjechać na jakis czas dorobic za granicą.
-
napisał/a: - 2007-10-15 21:57
Prace znajdziemy:/ ja nie zarobie wiecej niz 1000 zl moj chlopak moze ok 2 000 ale przeciez to smieszne pieniadze teraz fajnie jest planowa ale jak przyjdzie co do czego to nie bedzie nas na nic stac...gdzie zamieszkamy co za takie pieniadze kupimy?
Mieszkanie,slub,jakies meble....
Jak robia to inne pary?
Ja nie cche brac od rodzicow z restza moi rodzice tez nie maja tyle kasy aby dac nam na mieszkanie
napisał/a: jente8 2007-10-15 22:03
Nadia86 napisal(a):ja nie zarobie wiecej niz 1000 zl moj chlopak moze ok 2 000 ale przeciez to smieszne pieniadze

Ja chciałabym mieć widoki chociaż na tyle... niestety, faktycznie, przy takich zarobkach ciężko myśleć o własnym mieszkaniu. Wesele jeszcze można zrobić bez większego problemu (najwyżej kredyt na 2 lata), ale zdobycie własnego kąta jest prawie niemożliwe. Chyba, że zamieszkacie u rodziców i będziecie w miarę możliwości prawie wszystkie zarobione pieniądze odkładać - wtedy po paru latach uzbiera się coś na początek, żeby wpłacić za mieszkanie, a reszta - kredyt Chyba, że coś wynajmiecie, bo z pewnością chcielibyście mieszkać sami. Jest jeszcze jedno wyjście, które wybiera teraz wielu młodych ludzi - wyjechać za granicę na 2-3 lata i zarobić na wesele i mieszkanie.
napisał/a: ~gość 2007-10-15 22:06
wszystko tylko te pieniadze sama sie martwie jak ja kiedykolwiek zdobede kase na wesele..
napisał/a: ~gość 2007-10-15 22:24
Może rodzice? U mnie starsza siostra miała suuuuuuuupeerrrrr rodzice zapłacili część za wesele i oddali jej nasze stare mieszkanie(mieszkała z mężem z nami jakieś 2 lata bo jej mąż sam remontował mieszkanie).

Ja się zaręczyłam i też myślę jak to będzie.

Dlatego planujemy na razie ślub cywilny bo wolimy kasę wydać najpierw na mieszkanie, żeby mieć gdzie po ślubie kościelnym zamieszkać (ślub kościelny + wesele to duży wydatek ). A jak się skończy studia, mam nadzieje że znajdziemy pracę wtedy dopiero ślub kościelny.
-
napisał/a: - 2007-10-15 23:02
Jezeli tak mowicie...jakos będzie...ale ja czarno to widze
napisał/a: Patka2 2007-10-16 08:54
nie smutaj się tylko zacznijcie cos robić w tym kierunku. Zamiast się użalac trzeba działać :)
napisał/a: dark_salve 2007-10-16 09:30
Wczoraj wróciła moja ulubiona sąsiadka z ponad pół rocznego pobytu z domku letniskowego. No i się pyta właśnie też o ślub itd. Mama na to, że "jak chcą niech cywilny se wezmą, wtedy nie będzie musiał (o mnie chodziło) ubierać garnituru, weźmie tylko dwie osoby na świadka i po sprawie..." Na co sąsiadka: "Teresa !!!! Oszalałaś?? Taki ładny i dobry chłopak, myślisz że On takie badziewie zrobi? Musi mieć trochę gości i w ogóle, przecież to nie jakiś obdarciuch z ulicy, tylko nasz Areczek... Szczena mi opadła. A potem pogadaliśmy troche m.in. o cenie mieszkań i studiach. Sumując - Dla mnie kiedyś bardzo wiele rzeczy było nie do uwierzenia, zrealizowania... A teraz wiem, że moje chcianie czegoś bardzo prowadzi w końcu do realizacji. Wielu rzeczy nie miałem mieć, a jednak mam. I nie wiem w tej chwili szczegółów, w jaki sposób rozwiąże wesele i mieszkanie - ale jestem baaaaardzo przekonany że dojdzie i do jednego i do drugiego.
napisał/a: Cubanita 2007-10-16 09:47
dark_salve napisal(a):"jak chcą niech cywilny se wezmą, wtedy nie będzie musiał (o mnie chodziło) ubierać garnituru, weźmie tylko dwie osoby na świadka i po sprawie..."
Matkooo.. co za myślenie - jakbym słyszała mamę mojego byłego, która uważała że ślub cywilny to nie ślub i można go wziąć 'idąc z ulicy"...