mieszkanie po slubie - niemozliwe- pomocy

-
napisał/a: - 2009-05-11 09:59
mam bardzo wielki problem. Mieszkam w lublinie. W domu jednorodzinnym. W ktorym jest parter i gora. Jednak gora nie jest oddzielona klatka schodowa, tylko sa schody i balkon na korytarzu na gorze.
Biore slub z chlopakiem . wiem ze u niego nie mamy szans mieszkac. Bo on ma mały domek, drewniany. Ma liczna rodzine, wiec nie ma szans. wiec musimy mieszkac u mnie z rodzicami , dwoma siostrami i czasami z bratem (ktory czesto nas odwiedza - jes w anglii).
Jednak pojawia sie problem. Moje siostry bardzo lubia mi dokuczac (16 i 21 lat). Gdy jestem np w łazience, Baska zawsze stoi pod drzwiami i sie pyta kiedy wyjde. Jedna mieszka na gorze droga na dole. A rodzice idąc do mojego pokoju robia to bardzo cicho zebym nie slyszła (nie wiem czy chca podsłuchac czy podgladnac co robie). Mama czesto wchodzi zeby to wziasc cukierniczke , pozyczyc cos itp.
Chciałabym , żebysmy po slubie mieli mieszkanie na gorze a rodzice z jedna siostra na dole. Ale druga siostra musi byc na gorze bo tam ma pokoj. Boje sie jak to bedzie po slubie. Nie bedziemy mieli prywatnosci. Mama bedzie wchodziła po to potamto , siostry tez. Nie wiem jak to bedzie. a nie mamy pieniedzy na własne mieszkanie. Ale chociaz bedziemy na gorze , to na parter wszystko słychac. Bo na dole w korytarzu u gory sa tylko barierki a na gorze sa zaraz kolo tych barierek pokoje. Wiec nie ma szans na na głosniejszy seks.
Nie wiem jak to bedzie. Wiem ze wszyscy chca isc na swoje , a ja nie mam gdzie
napisał/a: ~gość 2009-05-11 10:18
monikaaaaa, tak chcialas slubu a masz same problemy teraz - przykre to zwlaszcza ze sobie z nimi nie radzisz.....
Ja mysle ze powinnas porozmawiac ze swoja rodzina. Przeciez po slubie bedziecie mieli swoja wlasna rodzine jestescie dorosli i nie moze Wam mama wchodzic bez pukania kiedy chce ani Was podsluchiwac. Ja na miejscu Twoich siostr tez bym sie wstydzila np stac pod drzwiami lazienki bo jakby nie patrzec Twoj maz to bedzie dla nich obca osoba. Ale warto pogadac i isc na kompromis.... Np Ty mozesz swoje milosne seksualne okrzyki troche sciszyc prawda??
My mamy sytuacje prawie podobna z ta roznica ze rodzice Narzeczonego oddali nam caly parter domu.... Ale oczywiscie beda tam wchodzic chocby do kotlowni....
napisał/a: aniawawa1 2009-05-11 10:24
Mysle ze po slubie sytuacja bedzie troche inna.
Teraz rodzice cie pilnuja, ale to jestem w stanie zrozumiec, a po slubie juz nie bedzie takiej "potrzeby" .
Wiec mama na pewno nie bedzie wchodzic tak bez pukania po rozne rzeczy.
A z siostrami, a szczegolnie z ta mieszkajaca na gorze tez pewnie da sie dogadac.
Niestety wspolne mieszkanie wymaga kompromisow. Wg mnie to wszystko sie potem ulozy.
napisał/a: Gvalch'ca 2009-05-11 10:28
monikaaaaa no cóż może troszkę zabardzo się pośpieszyliście z tą decyzją o ślubie skoro tak bardzo nie macie gdzie mieszkać? Może coś wynajmiecie - w lublinie chyba nie jest tak strasznie drogo - kąt własny choć ciasny to zawsze lepiej mieć. No chyba że z pieniędzmi też krucho, wtedy pozostaje porozmawiać z rodziną bo innego wyjścia nie ma. Ale cudów nie oczekuj :( .
O albo wyzłóżcie sobie pokój korkiem (bardzo wycisza) na ścianę sąsiadująca z innym pomieszczeniem dajcie szafę wysoką + zamek w solidnych drzwiach to przynajmniej z seksem jakoś dacie radę ;) .
napisał/a: Misia7 2009-05-11 10:34
monikaaaaa, Myśle podobnie jak aniawawa, . Rodzice po ślubie na pewno odpuszczą. A z siostrą musisz sie poprostu dogadać. Innego wyjścia nie ma. Poza tym wydaje mi się, że przy twoim mężu będzie sie czuła bardziej skrępowana i nie pozwoli sobie na takie wybryki jak stanie pod łazienką i wołanie na Ciebie.
-
napisał/a: - 2009-05-11 11:36
Misia7 napisal(a):Poza tym wydaje mi się, że przy twoim mężu będzie sie czuła bardziej skrępowana i nie pozwoli sobie na takie wybryki jak stanie pod łazienką i wołanie na Ciebie.

Chciałabym zeby tak było, ale gdy moj chlopak jest u mnie, to siostry nawet wtedy tak robia. Np kiedys siedzimy w pokoju a tam wpada jedna z siostr i mowi ze chce pozyczyc lakier do wlosow. Wiec mowie jej ze jest na polce. A ona bierze to i jeszcze wzieła do reki moj krem na cellulit , ktory byl schowany za innymi kosmetykami. I mowi:" o a co to za krem?" ja mam taki sam. ale mi nie pomogł" a ja cała czerwona, no bo jak przed chlopakiem mogła mi taka rzecz zrobic. Albo kiedys otwarzyła mi szafke , w ktorej mialam taie rzeczy , ze nie chcialam za bardzo Darkowi pokazywac. wiec mowie jej zeby tego nie otwieralła. a ona zeby Darek sie odwrócil . Z drugą siostra jest tak samo.
napisał/a: ~gość 2009-05-11 11:39
monikaaaaa, chlopak czy narzeczony?? Przeraza mnie wasza sytuacja i postawa....
-
napisał/a: - 2009-05-11 11:43
i tak smao jest np z płynem do higieny intymnej. moje siostry neie uzywja tego, a ja jakbym postawiła go w łazience to by było wielkie OOOO.
Np biore przysznic tylko w soboty i w srody, bo one by mowily ze oooo chyba po seksie jest to sie myje.
napisał/a: ~gość 2009-05-11 11:45
monikaaaaa napisal(a):Np biore przysznic tylko w soboty i w srody, bo one by mowily ze oooo chyba po seksie jest to sie myje.
a w inne dni sie nie kapiesz??
-
napisał/a: - 2009-05-11 11:48
nie kąpię. Tylko podmywam sie w skrycie jak chlopak ma przyjechac. W taki sposób ze siadam na sedes nalewam wody do butelki. Biore z pokoju płyn laktacyd troszke na reki. I ide do łazienki. A siostry juz sie pytaja kiedy wychodzisz bo one chca cos tam zrobic itp
napisał/a: ~gość 2009-05-11 11:51
monikaaaaa, to jest dramat przeciez!! Jest wolne i cywilizowane panstwo i kazdy ma prawo do swobody tym bardziej do codzienncy powtarzam CODZIENNYCH kapieli!! Mycie nie znaczy ze sie uprawialo seks!! To dbanie o higiene wyglad zapobieganie chorobom!! Matko swieta
-
napisał/a: - 2009-05-11 11:53
a ty magda kiedy bierzesz prysznic? wieczorem codziennie?