POLECAMY

Ludzkie postacie demoniczne

Każdy z nas zna wilkołaki, wiedźmy i czarowników. Czy wiedziałeś, że wg wierzeń na Litwie czarownice latają na łopatach? Gdzie sięgają ich korzenie, jakie są ich cechy charakterystyczne i jak należy się przed nimi bronić.
Ludzkie postacie demoniczne

Wilkołak (staropolski wilkołk, z prasłowiańskiego vlkodlak)

Opis: Wilkołak był to człowiek potrafiący w określonym czasie (na przykład podczas pełni księżyca) przybierać postać wilka. Stawał się wtedy groźny dla otoczenia, atakował  w morderczym szale, niejako w transie. Po powrocie do ludzkiej postaci zazwyczaj nie pamiętał co czynił obrośnięty wilczym futrem, bo najczęściej po prostu nie zdawał sobie sprawy z tego, iż wydarzenie takie miało miejsce. Wśród ludzi krążyły opowieści o znajdowanych w lesie porzuconych wilczych skórach, których założenie na siebie powodowało metamorfozę.

Wygląd: Przedstawiano wilkołaki jako ogromne wilki o błyszczących oczach, niekiedy mówiące ludzkim głosem; bądź też jako pół wilki, pół ludzi.

Ochrona: Przed wilkołakiem najskuteczniej broniło srebro, którego ów nie znosił. Liczyły się srebrne kule, srebrne ostrza, srebrne strzały – wilkołaka nie można było bowiem pokonać żadną klasyczną bronią.

Pochodzenie: Wilkołactwo mogło być wynikiem wrodzonej przypadłości, kiedy to człowiek był w stanie przemienić się w wilka w dogodnej dla siebie sytuacji, bądź też wynikiem czarów - albo nałożonych na samego siebie, albo rzuconych przez innego człowieka, posiadającego określone moce czarodziejskie. Wilkołakiem stawał się również człowiek ugryziony przez innego wilkołaka.

Zobacz także: Wilk, wilkołak - sennik

Czarownica (wiedźma, jędza, baba, ciota, guślnica, matocha)

Opis: Etymologia słowa „wiedźma” (wcześniej „wiedma”) jest jasna – wiedźma oznacza osobę wiedzącą. Terminem tym określano osoby zajmujące się uzdrawianiem, wróżeniem, przepowiadaniem przyszłości, czarowaniem – czy też tym, co podówczas za czary uznawano. Można przypuszczać, że początkowo czarownice były kobietami szanowanymi i poważanymi, z racji niezwykłych umiejętności jakimi dysponowały. W czasach inkwizycji i polowań na czarownice, a nawet wcześniej, zaczęto je utożsamiać tylko i wyłącznie ze złem, prześladować i niszczyć. Przypisywano im wywoływanie burz gradowych, suszy lub ulew i występowania z koryt rzek, powodowanie klęski nieurodzaju oraz plag przeróżnych szkodników. Poza tym, że potrafiły leczyć, zajmowały się głównie szkodzeniem zdrowiu, sprowadzaniem na ludzi chorób, a nawet śmierci.

Na sąsiadów i ich inwentarz rzucały niebezpieczne uroki, bądź to w celu osiągnięcia korzyści, bądź to z zemsty za doznane zniewagi czy krzywdy. Umiały sprowadzić na człowieka opętanie poprzez rzucenie tak zwanego „złego spojrzenia”. Były w stanie „zadać” komuś miłość i z równym powodzeniem ją „odebrać”. Wiedźma pomagająca przy porodzie potrafiła pod nieuwagę matki odprawić nad dzieckiem szkodliwe czary, prowadzące do nieszczęścia – niemowlę umierało niedługo po urodzeniu. W czasach chrześcijańskich czarownice zwykły spotykać się przy okazji sabatów, na które przylatywały na miotłach i ożogach (między innymi w Polsce), na łopatach (na Litwie) albo też na grzbietach przypadkowo schwytanych wilkołaków.

Wygląd: Czarownice były to zazwyczaj kobiety stare, chude i brzydkie; niekiedy przydawano im żelazne nogi i zęby. Posiadając umiejętność odprawiania czarów i zaklęć, potrafiły metamorfozować w młode niewiasty, bądź też przybierać postać dowolnie wybranych zwierząt.

Ochrona: Przeróżna, w zależności od epoki, regionu, wierzeń.

Pochodzenie: Czarownice widziano przeważnie w kobietach starszych – choć z czasem również na przykład w ich córkach, młodych dziewczynach – zielarkach, znachorkach, osobach stroniących od ludzi, samotnych i tajemniczych.

Skąd się wzięły czarownice - legenda o pierwszej wiedźmie w słowiańskim świecie.

Zdarzyło się to dawno, dawno temu, niedługo po stworzeniu świata. W małej wiosce otoczonej gęstymi lasami pomieszkiwała z rodzicami młoda dziewczyna. Źródła nie podają niestety jej imienia, ale wiadomo, że była bardzo rozumna i sprytna, a przy tym nad wyraz piękna i powabna.

Razu pewnego, o bladym świcie, niewiasta wybrała się do lasu nazbierać grzybów. Ledwo tylko zdążyła opuścić wioskę, przemierzyć pole i między drzewa się zagłębić, zerwał się wiatr okrutny, a z nieba polały się strugi deszczu. Szukając schronienia przed ulewą dziewczyna zatrzymała się pod rozłożystym drzewem. A jako że dzień wstawał ciepły i słoneczny, umyśliła zdjąć z siebie ubranie i schować je do koszyka na grzyby, żeby nie zmokło. Jak postanowiła, tak uczyniła i rozebrawszy się do naga, starannie złożyła odzienie i ukryła je pod drzewem w koszyku.

Po pewnym czasie, gdy deszcz przestał padać, roztropne dziewczę ubrało się i zagłębiło w las w poszukiwaniu grzybów. Nagle zza jednego z drzew wychynął kudłaty kozioł o sierści czarnej jak smoła i mokrej od deszczu, który po chwili przeobraził się w zgarbionego starca z długą, siwą brodą. Dziewczynie szybciej serce bić poczęło, rozpoznała bowiem w starcu Welesa, boga magii, zjawisk nadprzyrodzonych i zaświatów.

"Nie lękaj się", rzekł Weles, dostrzegając strach w jej pięknych ciemnych oczach. "Chciałem tylko zadać ci pytanie – jakich czarów użyłaś, by pozostać suchą podczas takiej ulewy, jaka właśnie przetoczyła się nad lasem?"

Rozumna niewiasta zastanowiwszy się chwilę, odrzekła: "Jeśli zdradzisz mi sekrety swojej magii, ja powiem ci, jak nie dałam się zmoczyć ulewie."

Będąc pod wrażeniem jej urody i wdzięku, Weles zgodził się nauczyć ją wszystkich swoich sztuk magicznych. Kiedy dzień chylił się już ku zachodowi, Weles zakończył powierzać pięknej dziewczynie sekrety, a ona opowiedziała mu, jak to zdjęła ubranie, schowała je do koszyka i ukryła pod drzewem, gdy tylko rozpętała się ulewa.

Weles zorientowawszy się, że został sprytnie oszukany, wpadł we wściekłość. Mógł jednak winić tylko siebie. A młoda niewiasta, poznawszy w ten sposób tajemnice Welesa, została pierwszą na świecie czarownicą, która z czasem mogła swą wiedzę przekazać innym.

Czarownik  (zwany też niekiedy wiedźminem, jako rodzaj męski od wiedźmy)

Opis: Tak jak i jego żeński odpowiednik zajmował się czarownik uzdrawianiem, wróżbą i czarami. L.J Pełka w swej „Polskiej demonologii ludowej” dzieli czarowników na kilka rodzajów. Jedni, zwani ślepotnikami, jako niewidzialni zwykli nachodzić bogatych i dostatnio żyjących gospodarzy, po to, by wypatrywać i poszukiwać ukrytego gdzieś majątku. Cudzą krzywdą dochodzili do ogromnego bogactwa, a później prowadzili huczną i radosną egzystencję. Inni z kolei, guślarze, zajmowali się głównie leczeniem ludzi, przepowiadaniem przyszłości i wróżeniem. Posiadali niemałą moc, nie wykorzystywali jej jednak do złych celów. Bardzo dużą wagę przykładali do wychowania sobie godnych, prawych i uczciwych następców. Jeszcze inni, znachorzy, koncentrowali działalność magiczną wyłącznie na kwestiach leczenia ludzi i zwierząt gospodarskich. Natomiast czarnoksiężnicy byli specyficznym rodzajem czarowników wywodzącym się z miast.

Wygląd: Przeważnie niemłodzi już mężczyźni o siwych włosach; mieszkający na obrzeżach wiosek samotnicy, czy też tajemniczy wędrowcy przemierzający kraj.

Ochrona: Niepotrzebna, lub patrz czarownica.

Pochodzenie: Podobnie jak wiedźmy, czarowników widziano w starszych, mądrych mężczyznach, znających się na zielarstwie, znachorstwie i leczeniu ludzi.

Źródło - Ezoter.pl
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
Moim zdaniem najlepszym specjalistą od wróżb i horoskopów jest wróżbita Paulus (wrozbitapaulus.pl) kilkukrotnie korzystałam z jego uslug i za każdym razem wszystko się sprawdzało.