ALA MA KOTA, prezenty, mikołajki, rysunek, felieton, ilustracja, dziewczyna, kobieta fot. ALA MA KOTA

List do św. Mikołaja

Najgorszy prezent dla faceta? Taki, który jest twoim marzeniem, a nie jego. A więc nowa kanapa czy miniaturowy słodki pudelek – nie! Tak: nowy scyzoryk lub gadżet elektroniczny.
/ 11.06.2019 09:07
ALA MA KOTA, prezenty, mikołajki, rysunek, felieton, ilustracja, dziewczyna, kobieta fot. ALA MA KOTA

W imieniu swoim, moich przyjaciółek i znajomych oraz wszystkich czytelniczek proszę cię, kochany Mikołaju: w tym roku przynieś nam prezenty, które nas głównie UCIESZĄ, a nie ZASKOCZĄ.

Bo z niespodziankami, niestety, bywa różnie. Ja kiedyś dostałam miskę do odwirowania sałaty. Wszystko byłoby cudownie: miska superpraktyczna, estetyczna, wygodna. Było tylko jedno „ale”. Nie dostałam jej od mamy, cioci ani babci (im uchodzą nawet barchanowe piżamy w rozmiarze XXL), tylko od chłopaka, z którym byłam wcześniej na dwóch randkach. Dobrze, że nikt nie widział mojej miny! Albo historia mojej przyjaciółki Marysi. Uwielbia nosić kolczyki. Duże, ozdobne, z kolorowymi kamieniami i szkiełkami. Jednak, nie wiedzieć czemu, od swojego męża zawsze dostaje naszyjniki. W ubiegłym roku zabrała więc faceta do sklepu tuż przed gwiazdką i pokazała kolczyki, o jakich marzyła. Oczywiście z subtelną gwiazdkową sugestią. Przyszły święta. Marysia odwija kolorową paczuszkę od niego, w środku widzi firmowy papier sklepu, więc już, już niemal piszczy z zachwytu… gdy nagle ze środka wyłania się naszyjnik (i to nie byle jaki – zdobiony takimi samymi kamieniami, co wymarzone kolczyki).

A co powiesz na płytę z czytanym przez lektora „Panem Tadeuszem”? Zaznaczam, że osoba nią obdarowana ma świetny wzrok, ukończyła kurs szybkiego czytania, a o „Panu Tadeuszu” napisała pracę maturalną z polskiego. Podejrzewam, że był to prezent z kategorii „przejściowe” (trzeba tylko uważać, żeby nie wrócił do pierwszego darczyńcy!). Niestety, problemy mogą też stwarzać typowo kobiece, choć wydawałoby się, że najprzyjemniejsze prezenty, typu bielizna czy kosmetyki.

Kiedyś, w czasie przedświątecznej gorączki, widziałam w sklepie chłopaka szukającego kompletu dla swojej dziewczyny. Kompletnie zagubiony kręcił się po sklepie, a zagadnięty przez ekspedientkę wpadł w popłoch i nie bardzo mógł przypomnieć sobie ani jakie wymiary ma jego ukochana, ani jaki typ bielizny go interesuje. Wreszcie, mając mocno niepewną minę, kupił coś bardzo kosztownego, co wcisnęła mu zmęczona przedświątecznym rozgardiaszem ekspedientka. Szansa, że trafił w rozmiar i gust swojej dziewczyny, jest raczej marna. Tego typu prezenty są rozkoszne, ale najlepiej jednak, kiedy kupujemy je wspólnie.

Druga ryzykowna rzecz to kosmetyki, zwłaszcza zapachy. Ile flakonów ulubionych perfum można dostać? Mój przyjaciel co roku kupuje swojej dziewczynie buteleczkę tego samego zapachu. Ona zawsze udaje zachwyconą (żeby nie było mu przykro), więc nie ma szans na zmianę tej sytuacji. Chociaż to i tak lepiej, niż dostać kompletnie nie-trafiony zapach-niespodziankę (mnie kiedyś taki jeden o bardzo intensywnym aromacie trochę zepsuł wigilijny wieczór – gdy jego oszałamiające nuty wymieszały się z wonią smażonego karpia).

Do niepożądanych prezentów urodowych należą też na pewno: dezodoranty i kremy na trądzik. Zresztą, wpadką może okazać się wszystko, nawet cudowny aromatyczny zestaw do kąpieli – jeśli obdarowywany nie ma w domu wanny tylko prysznic. Dlatego warto trochę postarać się, aby nie tylko KUPIĆ, ale też DOSTAĆ fajny prezent. Ja na przykład już na miesiąc przed świętami robię listę, która ma być podpowiedzią dla moich rodzinnych Mikołajów. A potem cieszę się z nich szczerze – tak jak z najwspanialszej (czyli: idealnie trafionej) niespodzianki. Polecam tę metodę i życzę udanych gwiazdkowych prezentów!
Anna Kondratowicz,
zastępca redaktor naczelnej URODY

Zdarzyło Ci się kiedyś dostać kompletnie nietrafiony prezent, i nie wiedziałaś nawet jak zareagować, żeby nie urazić darczyńcy? A może zawsze dostajesz wymarzone prezenty? Podziel się swoimi prezentowymi spostrzeżeniami!