Socjotechniki i psychomanipulacje sekt

Dzisiejsze czasy wymagają od nas nadążania za rozwojem technicznym i stawianymi przez niego warunkami, byśmy stawali się konkurencyjni i ciągle poszukiwali nowych wyzwań. W tej nowoczesnej wizji społeczeństwa informacyjnego powoli rozmywa się rodzina, która pełniła dotychczas najważniejsze egzystencjalne funkcje wobec jej członków.
/ 16.05.2008 17:03
Dzisiejsze czasy wymagają od nas nadążania za rozwojem technicznym i stawianymi przez niego warunkami, byśmy stawali się konkurencyjni i ciągle poszukiwali nowych wyzwań. W tej nowoczesnej wizji społeczeństwa informacyjnego powoli rozmywa się rodzina, która pełniła dotychczas najważniejsze egzystencjalne funkcje wobec jej członków.

Sytuacja wymusza, abyśmy jak najwięcej czasu spędzali poza domem, który coraz częściej staje się noclegownią. Z powodu licznych zajęć i wynikającego z tego zmęczenia brakuje czasu i chęci na podtrzymywanie relacji między poszczególnymi członkami. W życiu emocjonalnym powstaje luka i szczególnie młode pokolenie, przeżywające problemy związane z okresem dojrzewania, zaczyna poszukiwać na własną rękę akceptacji i bezpieczeństwa poza domem rodzinnym. Naprzeciw tego typu potrzebom wychodzą nowe ruchy parareligijne i sekty.

Obecnie szacuje się, że w Polsce działa około 300 grup o takim charakterze. Z sektą zetknąć się można właściwie wszędzie, dlatego rodzice powinni bacznie obserwować, z jakim środowiskiem związuje się ich dziecko. Tylko atmosfera akceptacji i dialogu oraz odpowiednio wczesna interwencja ze strony rodziców może zapobiec dramatowi uwikłania w sektę. Rodzice muszą być świadomi, że największym błędem, jaki popełniają potencjalni adepci sekty, jest przekonanie, że sami decydują o tym, czy związać się z daną grupą. Do sekty “nie wstępuje się", ale pada się ofiarą licznych socjotechnik i psychomanipulacji.Socjotechniki i psychomanipulacje sekt

Jedna z członkiń Świątyni Ludu, Jeannie Mills, pozostawiła tekst, który bardzo adekwatnie odzwierciedla mechanizmy werbowania: Spotykasz najbardziej przyjaznych ludzi na świecie, którzy wprowadzają cię do najserdeczniejszej grupy, jaką możesz sobie tylko wyobrazić (…), przywódca wydaje ci się osobą najbardziej oświeconą, uprzedzająco grzeczną, pełną współczucia i zrozumienia (…), dowiadujesz się, że celem grupy jest coś, czego spełnienie nie wydawało ci się możliwe nawet w najśmielszych marzeniach, a wszystko to wydaje ci się zbyt piękne, aby być prawdziwe. I rzeczywiście: to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.

Metod werbunkowych jest bardzo dużo i dlatego sekta stosuje je w zależności od sytuacji czy osobowości adepta. Po pierwsze diagnozuje się, z jakim typem człowieka i jakimi problemami ma się do czynienia. Służą temu specjalnie prowadzone rozmowy z potencjalnym adeptem lub podsuwane ankiety, w których oficjalnie chodzi o ocenienie jakiegoś zjawiska, a mniej oficjalnie - o dokładne rozpoznanie człowieka i dostosowanie do jego osobowości taktyki werbunkowowej. Specjaliści od werbunku stosowanego w sektach wyróżniają trzy kategorie: wpływu emocjonalnego, kamuflażu i autorytetu. Na uległość wobec bombardowania miłością ze strony sekt są narażone osoby, które we własnych rodzinach lub otoczeniu nie doznały ciepłej, pełnej akceptacji atmosfery, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej lub osoby silnie zaangażowane w działalność małych, charyzmatycznych grup duszpasterskich. Na drogach takich osób stają nagle oddani przyjaciele, życzliwie nastawione grupy lub zainteresowany problemami znajomy i wszystkim tym osobom zależy na uszczęśliwieniu przyszłego adepta.

Młodzi ludzie często przeżywają wielkie miłości, tworzą własne wizje ulepszania świata, poszukują stałości i aprobaty ze strony znaczących dla nich osób. Trzeba pamiętać, że sekty bardzo dobrze mają opanowane wszelkie psychologiczne mechanizmy. Okres dojrzewania charakteryzuje to, że rodzice powoli przestają być autorytetami dla swych dzieci, wręcz spotykają się z negacją tego, co im oferują. Młodzież poszukuje nowych autorytetów, dzięki którym będzie mogła porządkować własny świat emocji i wartości.

Działalność i mechanizmy uzależniania sekt wywołują wiele spekulacji. Autorzy publikacji na ten temat akcentują różne elementy. Na szczególną uwagę zasługują sposoby manipulacji. Obecnie odchodzi się od określenia “pranie mózgu" na rzecz terminu “kontrola umysłu". Zauważa się, że przy pierwszym określeniu ofiara nie ma żadnych wątpliwości, że jest poddawana manipulacji ze strony wroga. W drugim przypadku do zmiany przekonań dochodzi bez używania przemocy fizycznej. Kontrola umysłu wykorzystuje wszelkie techniki manipulacyjne znane z psychologii, dzięki którym osłabia autonomiczność jednostki. W literaturze wymienia się następujące mechanizmy:
  • Reguła wzajemności, w myśl której wyświadczona przysługa wymaga rewanżu. Polega na obdarowywaniu adepta i wyświadczania mu przysług.
  • Technika “drzwi zatrzaśniętych przed nosem" polegająca na zmuszeniu adepta do odrzucenia pierwszej prośby; istnieje duże prawdopodobieństwo, że następna zostanie spełniona.
  • Metoda “stopy w drzwi"; najpierw prosi się o małą przysługę, a po jej realizacji zwraca się z dużo większą prośbą. Odnosi się ona do skłonności ludzi do konsekwentnego zachowania się zgodnie z raz obraną strategią. Metoda ta jest wykorzystywana do formowania nowej tożsamości adepta, gdyż po spełnieniu kilku próśb werbowany postrzega siebie jako zaangażowanego członka grupy. Tendencja do bycia konsekwentnym sprawia, że nieraz jednostki działają wbrew sobie.
  • Technika “liczy się każdy grosz", polegająca na tym, że trudno odmówić drobnej prośbie. Nieodpowiedzenie na apel członka sekty przyczynia się do negatywnego obrazu własnej osoby.
  • Bombardowanie miłością; osoba zwerbowana ma najczęstszy kontakt z osobą, która nakłoniła ją do przyjścia do grupy. Najpierw uzależnia się adepta emocjonalnie, a potem nagle znika zainteresowanie i w celu odzyskania akceptacji będzie on musiał zinternalizować panujące w sekcie normy i wartości.
  • Techniki związane z osobą charyzmatycznego przywódcy, np. podkreślanie prestiżu za pomocą ubioru, tytułu naukowego czy symbolu luksusu, umiejętności retoryczne powiązane ze sterowaniem emocjami, fanatyzm.
  • Mechanizmy grupowe: społeczny dowód słuszności, polegający na tym, że grupa pokazuje jednostce, jakie zachowanie w danym momencie jest właściwe, np. zbiorowe samobójstwo członków Świątyni Ludu w Jonestown Gujanie, konformizm, naśladowanie, stosowanie nagród i kar, zjawisko grupowego myślenia wyzwalane jednolitością zachowań, ubioru, bliskością fizyczną.
Sekty kontrolują bardzo ściśle życie i wszelkiego rodzaju działania podejmowane przez poszczególnych członków. Kontrola obejmuje zachowania, informacje, z jakimi styka się wyznawca, myśli oraz uczucia. Warto pokrótce przedstawić, w jaki sposób owo kontrolowanie przebiega i do czego się sprowadza.

Kontrola zachowania, polega na dokładnym ustaleniu codziennej aktywności, zagospodarowaniu całego czasu, stosowaniu kar i nagród, sztywnych przepisów i reguł, informowaniu o wszystkich swoich decyzjach wyższych w hierarchii. Często wyznawcy pozbawiani są własnych funduszy, w wyniku czego mają ograniczone pole manewru.

Kontrola informacji odbywa się w drodze fałszowania wiadomości, ograniczenia dostępu do innych źródeł niż sekciarskie, podziału informacji na zasadzie kontrastu na te pochodzące z sekty i z zewnątrz, szpiegowania innych członków, natrętnego propagowania informacji, nieetycznego wykorzystywania spowiedzi oraz bezwzględnego posłuszeństwia i podporządkowania.

Kontrola myśli, polega na wywołaniu postrzegania świata w kategoriach biało-czarne, posługiwaniu się specyficznym językiem, manipulowaniu wspomnieniami, posługiwaniu się hipnozą, zachęcaniu do tylko “dobrych myśli", wyciszaniu myśli za pomocą śpiewów, medytacji, modlitwy, powtarzaniu mantr, odrzuceniu wszelkiego krytycznego myślenia.

Kontrola uczuć, jest związana z nieustannym wywoływaniem fobii, poczucia winy, ustawicznym wzbudzaniem i manipulowaniem uczuciem lęku, przekonywaniem wyznawców, że wszelkie problemy mają źródło w nich a nie grupie, kierowaniem intymnością wyznawców, publicznym wyznawaniem grzechów.

Rodzice często nie zdają sobie sprawy, jak bardzo sekty niszczą psychikę człowieka i zniewalają. Wyuczone mechanizmy uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Wyznawcy są przekonywani, że ich najbliżsi będą robić wszystko, aby ich powstrzymać przed służeniem jedynej Prawdzie. Tylko oni są wybrani, a wszyscy pozostali są pod wpływami systemu, czyli szatańskich sił. Kontakty z rodziną ogranicza się do minimum i próbuje zniszczyć wszelkie więzy emocjonalne. Zaszczepia się nienawiść do wszystkiego, co nie jest związane z grupą i jej wizją świata. Scaleniu więzi z grupą służą nakazy wchodzenia w związki małżeńskie między członkami.

Powoli dla wyznawcy zaczyna liczyć się jedynie to, czego zażyczy sobie przywódca. Wszystkie grupy o charakterze destrukcyjnym będą dążyć do podporządkowania adepta i zmuszenia go, aby realizował wyznaczone przez sektę cele i zadania. W tym celu pozbawia się wyznawców możliwości podejmowania jakichkolwiek samodzielnych decyzji i kontroluje się ich każdy ruch. Jedynym źródłem wiedzy staje się doktryna sekty i tylko ona wyznacza zakres działań. Wszelkie interakcje są dokładnie obwarowane zasadami i nakazami, dlatego po dłuższym pobycie w sekcie człowiek ma wielkie trudności z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi; stosowane w sekcie śpiewy i medytacje mają na celu wytworzenie u adeptów bezwarunkowego odruchu. Gdziekolwiek będą przebywać, zetknięcie się z podobną melodią czy technika medytacji będą wywoływać wspomnienia związane z sektą. Jest to pewien rodzaj uzależnienia psychicznego.

Sekty, aby podkreślić własną indywidualność, posługują się specyficznym językiem. Wyznawcy z czasem przestają myśleć i stosować powszechnie używane symbole, a w konsekwencji tracą kontakt z rzeczywistością. W przypadku powrotu do domu czują się zagubieni i niezrozumiani. Wśród skutków pobytu w sekcie nie można pominąć wszelkich konsekwencji zdrowotnych. Większość grup stosuje różnego rodzaju diety mające na celu oczyszczenie organizmu i ducha. Adepci są pozbawiani składników odżywczych. Dzięki temu ich organizm pracuje na zwolnionych obrotach i łatwiej przyswaja nieraz niespójne wiadomości. Często plany dnia przewidują niewiele czasu na odpoczynek i sen, a długotrwałe wykłady i obrzędy jeszcze bardziej wyczerpują i tak nadwątlone siły. W efekcie tych zabiegów ludzie powoli obojętnieją na otaczające je bodźce a ich umysł przyjmuje ich zupełnie bezrefleksyjnie. Do apatii albo załamania nerwowego niewiele brakuje.

Sekty pozostawiają zawsze spustoszenie w organizmie człowieka, tym bardziej gdy jest to młoda osoba, która nie ma jeszcze skonkretyzowanego światopoglądu. Rodzice muszą być cały czas w pogotowiu, rozwiązywać na bieżąco problemy dorastających dzieci i znać mechanizmy działania sekt. Tylko wtedy będą mogli uchronić dziecko i własną rodzinę przed tragedią. Spotkać sektę można bardzo łatwo, ale skutki tego spotkania mogą być dalekosiężne. Tragizm uwikłania w sektę przedstawił nieżyjący Marek Kotański: Leczenie dzieci indoktrynowanych przez sekty, wymaga bardzo dobrej wiedzy psychologicznej. Nie może się go podjąć zwykły terapeuta. Ofiary sekty są jak kawałki lodu, trzeba postępować z nimi ostrożnie.

Joanna Wnęk
Uniwersytet Jagielloński w Krakowie


SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)