Chcesz mieć tatuaż? Ale po co, będziesz tego żałować!

To podobno najczęstsza reakcja rodziców na wiadomość, że ich nastoletnie dziecko chce zrobić sobie tatuaż – wynika z badań.
/ 2 miesiące temu
Chcesz mieć tatuaż? Ale po co, będziesz tego żałować! fot. AdobeStock
Badania pokazują, że 78 proc. rodziców nie zgadza się na tatuaże u swoich dzieci. Aż trudno w to uwierzyć, patrząc jak "wytatuowana" jest ulica właściwie każdego miasta, pod dowolną szerokością geograficzną! Moda na tatuaże trwa od wielu lat i raczej nie widać, aby miała minąć.

Nie tacy liberalni  

Rodzice nie zgadzający się na tatuaż u swojego dziecka, często myślą, że są mało tolerancyjni. Nic bardziej mylnego! Z najnowszego amerykańskiego sondażu CS Mott Children's Hospital wynika, że podobną decyzję podjęłoby aż 78 proc. innych rodziców.
 
Autorzy sondażu zadali pytanie rodzicom nastolatków w wieku między 13 a 18 rokiem życia, co sądzą o możliwości zrobienia przez dziecko tatuażu. Zdecydowana większość rodziców (78 proc.) stwierdziła, że absolutnie nie rozważa takiej możliwości. 
Poczekaj do 18-tki
Większość rodziców uważa, że dzieci powinny poczekać z tatuażem przynajmniej do osiągnięcia pełnoletności, czyli do ukończenia 18. roku życia. Takiego zdania jest aż 75 proc. z nich.
 
Tymczasem badanie pokazuje, że tatuaż chciałby zrobić co piąty nastolatek w wieku 16-18 lat. O zgodę swoich rodziców na zrobienie tatuażu zapytało 27 proc. młodzieży w tym przedziale wiekowym. W przypadku młodszych nastolatków – 13-15 lat tylko 11 proc. z nich rozmawiało z rodzicami o chęci wykonania tatuażu.
 
Tylko u 5 proc. ankietowanych rodziców dziecko miało już tatuaż. Jednocześnie 32 proc. z badanych rodziców przyznało, że sami mają wytatuowaną skórę.

Będziesz żałować!

Sondaż pokazuje, że jest wiele powodów, dla których rodzice mówią tatuażom u dzieci "nie". 
 
Przede wszystkim obawiają się potencjalnych powikłań zdrowotnych. Ponad połowa rodziców - 53 proc. - obawia się możliwości infekcji lub blizn na skórze z powodu wykonania tatuażu, a 50 proc. bardzo obawia się zarażenia wirusem zapalenia wątroby lub HIV podczas zabiegu.

Po co robi się tatuaż?

Dla 63 proc. rodziców tatuaż jest formą wyrażania siebie, podobnie jak farbowanie włosów czy sposób ubierania się. Najczęstszą obawą rodziców (68 proc.) było jednak to, że ich nastolatek może w przyszłości żałować tatuażu. 
 
Rodzice obawiają się, że tatuaż u dziecka będzie źle odebrany społecznie. 50 proc. ankietowanych było bardzo zaniepokojonych tym, że kiedyś będzie to miało negatywny wpływ na przyjęcie do pracy.
 
24 proc rodziców bardzo martwiło się tym, jak sami zostaną ocenieni jako rodzice, którzy pozwolili na zrobienie dziecku tatuażu.
 
Źródło: rp.pl
 
Zobacz też: 
 
Tagi: tatuaż
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/miesiąc temu
Zadziwiają mnie rodzice, którzy przychodzą ze swoimi dziećmi do studia tatuażu i chcą podpisywać jakieś zgody na wykonanie tatuażu z równą łatwością jak usprawiedliwienie nieobecności w szkole. Czy przychodziliby z dziećmi na głosowanie i podpisywali za nie zgodę? Nie! Do pewnych rzeczy człowiek musi osiągnąć pełnoletniość,.m.in. do decydowania o swoim ciele. A jak wiemy, nastolatki to burza hormonów, z całym szacunkiem ale tak jest. I nie mam nic przeciwko tatuażom, nie zrozumcie mnie źle. Sama jestem osobą wytatuowaną i to o czym piszę to obserwacja takich zachowań w studiu! Na szczęście ja wybrałam sprawdzone miejsce, w którym pracują odpowiedzialni ludzie i nie są nastawieni tylko na zarabianie kasy, a do tematu podchodzą poważnie i NIGDY nie zgadzają się na tatuowanie osób niepełnoletnich. Niestety, świata nie zmienimy, są i będą takie miejsca. Ale moda czy nie, tatuaż to decyzja na całe życie, podejmując ją pochopnie lub nieodpowiedzialnie (wybierając np. studio, które nastawione jest na ilość klientów a nie jakość usług) - konsekwencje takich decyzji możemy ponosić całe życie.