Naturalne metody łagodzenia bólu

Obecnie coraz więcej słyszy się o znieczuleniu porodu. W zatrważającym tempie rośnie liczba kobiet, które bez uzasadnionej przyczyny stosują zewnątrzoponowe znieczulenie przy porodzie. Nie zawsze jest to konieczne, niestety demonizacja bólu porodowego ma ogromny wpływ na podjęcie decyzji o zabiegu zniesienia bólu.
/ 08.02.2008 23:41

Obecnie coraz więcej słyszy się o znieczuleniu porodu. W zatrważającym tempie rośnie liczba kobiet, które bez uzasadnionej przyczyny stosują zewnątrzoponowe znieczulenie przy porodzie. Nie zawsze jest to konieczne, niestety demonizacja bólu porodowego ma ogromny wpływ na podjęcie decyzji o zabiegu zniesienia bólu.

Niestety poza ulgą dla pacjentki zabieg miewa często niepożądane skutki. Najczęściej występującym efektem ubocznym jest brak czucia (brak bólu nie jest równoznaczny z utratą czucia, dobrze zrobiona analgezja powoduje, że pacjentka odczuwa parcie i występowanie skurczy), przez co poród staje się trudniejszy do poprowadzenia. Ten fakt jest dużym problemem dla personelu medycznego, ponieważ trudniej jest się wtedy porozumieć z pacjentką, która nie czuje parcia i co gorsza nie czuje czy prze.

Alternatywą dla znieczulenia są naturalne metody łagodzenia bólu, które zazwyczaj omawiane są w szkołach rodzenia. Można także uzyskać informacje na temat możliwości nie farmakologicznego łagodzenia bólu w danym ośrodku. Do najczęściej stosowanych metod należy imersja wodna, masaż, pozycje wertykalne.

Imersja wodna to zanurzenie w wodzie o odpowiedniej temperaturze przez czas ok. 30 min. Woda poprawia układ krążenia, pojemność wyrzutową serca, działa relaksacyjnie na mięśnie gładkiej więzadła. Metoda ta bywa także zastępowana prysznicem, który dodatkowo ma właściwości masażu, ponieważ strumień wody można skierować na miejsce, w którym najbardziej odczuwa się ból.

Prysznic w przeciwieństwie do imersji wodnej mogą stosować osoby z chorobami serca i układu krążenia.
Masaż to forma relaksu, którą można zastosować zarówno u kobiety leżącej, jaki i w połączeniu z ćwiczeniami na piłce. Najczęściej masaż dotyczy odcinka krzyżowego kręgosłupa. Rodząca może sama wykonać masaż: siedząc na piłce powinna wykonywać ruchy biodrami albo na boki albo okrężne. Wpływa to pozytywnie nie tylko na mięśnie kręgosłupa, ale także wspomaga postęp główki płodu w kanale rodnym. Natomiast, jeśli ma możliwość to masaż może wykonać położna lub osoba towarzysząca pacjentce na sali: ręką złożoną w pięść masuje się okolice krzyżową delikatnymi, kolistymi ruchami.

Pozycje wertykalne. Zostały niedawno wprowadzone na sale porodowe, a naprawdę ich zastosowanie sięga odległych czasów. Kiedyś kobiety rodziły dzieci w polu, przypierały wtedy najwygodniejszą dla nich pozycję i przyjmowały dziecko na świat, same lub z pomocą innych kobiet. Obecnie także zachęca się kobiety do przybierania najwygodniejszej dla nich pozycji, niestety jeszcze nie wszędzie praktykowane jest przyjmowanie w ten sposób porodu, ale coraz częściej stosuje się pozycje wertykalne dla przyspieszenia porodu i złagodzenia bólu. Najczęściej wybieranymi przez pacjentki pozycjami są:

  • pozycja kuczna: kobieta oparta o łóżko, lub trzymająca się drabinek/partnera/liny kuca z mocno odwiedzionymi udami, stopy muszą stać płasko na podłodze;
  • pozycja kolankowo-łokciowa: rodząca opiera się na łóżku na kolanach i łokciach, przy czym może poruszać biodrami ruchami kolistymi lub ruszać całym ciałem w przód i w tył:
  • pozycja siedząca z użyciem krzesła porodowego: pacjentka siada na krześle i szeroko odwodzi nogi, może również pochylić się do tyłu, jeśli ma odpowiednią asekurację;

Oczywiście są najróżniejsze warianty pozycji wertykalnych, wymienione powyżej są klasyczne i najczęściej praktykowane. Każda kobieta dobiera sobie odpowiednią dla siebie pozycję, w czasie porodu kobiety powinny zdać się na instynkt, który najlepiej podpowie, co zrobić.
Zamiast farmakologii kobiety powinny zaufać instynktowi pierwotnemu, który budzi się u każdej rodzącej, przecież kobiety z plemion Ameryki Południowej nie chodzą do szkół rodzenia ani ni mają możliwości analgezji porodu a rodzą. I są szczęśliwe, praktycznie nie zdarza się by występował u nich baby blues lub depresja poporodowa. Problemy te do wina czasów i cywilizacji, w jakiej żyjemy, dlatego w takiej chwili jak narodziny dziecka kobiet powinny zapomnieć o komputerach, pracy i tym, co miały zrobić „na wczoraj” i pamiętać, że ciąża to wielka łaska a narodziny to największe uniesienie natury.

Joanna Skłodowska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/23.02.2012 09:59
Ja również mogę polecić tens, urządzenie którego ja uzywałam przy porodzie dokładnie miało nazwę Elletens. Zgodziłam się na nie i teraz mogę powiedzieć, że to była jedna z moich lepszych decyzji.
/28.05.2011 23:57
"W zatrważającym tempie rośnie liczba kobiet, które bez uzasadnionej przyczyny stosują zewnątrzoponowe znieczulenie przy porodzie. Nie zawsze jest to konieczne, niestety demonizacja bólu porodowego ma ogromny wpływ na podjęcie decyzji o zabiegu zniesienia bólu. " Autor tego tekstu najwyraźniej nie ma zielonego pojęcia o porodzie w praktyce, kiedy w końcu ten kraj zacznie pomagać kobietom w porodach, a nie znęcać się nad nimi......jeżeli jest możliwość skorzystania ze środków, które nie stanowią uszczerbku na zdrowiu, ale pomagają dlaczego ich nie zastosować....może dlatego, że osoba która o tym decyduje nigdy nie czuła bólu porodowego i uważa, że zjadła wszystkie rozumy.....oby jak najmniej takich poglądów, moje drogie Panie szanujcie swoje prawa i ubiegajcie się o wszystko co jest w stanie Wam ulżyć!!!!
/22.04.2011 20:56
POlecam TENS na łagodzenie bólu porodowego. Naprawdę działa.
POKAŻ KOMENTARZE (3)