Chwyt Kristellera fot. Adobe Stock

Chwyt Kristellera - nie pozwól na niego podczas porodu

Chwyt Kristellera polega na mocnym ugniataniu brzucha rodzącej tak, aby wzrosło ciśnienie w macicy. Stosuje się go podczas rodzenia się główki i barków dziecka. Może prowadzi do uszkodzeń, złamań, niedotlenienia u dziecka.
Edyta Liebert / 19.02.2020 09:18
Chwyt Kristellera fot. Adobe Stock

Chwyt Kristellera jest w Polsce zakazany, ale wciąż wielu lekarzy ośmiela się go wykonywać - nie pozwól, by do tego doszło podczas twojego porodu. 

Chwyt Kristellera - na czym polega

Nazywany inaczej „rękoczynem” Kristellera to zabieg, który polega na ugniataniu brzucha rodzącej w momencie, kiedy dochodzi do rodzenia się główki i obręczy barkowej dziecka. To nie jako wypychanie, a wręcz wyciskanie dziecka siłą na świat.

Właściwie wykonany manewr polega na oburęcznym ucisku dłońmi okolicy dna macicy w jej podłużnej osi w kierunku dna miednicy. Macicę ustawia się dłońmi w osi kanału rodnego, a następnie układa dłonie na dnie macicy tak, aby małe palce były skierowany ku bokom, a dłoń obejmowała dno lub górną część boków macicy. Kciuki powinny znajdować się na przedniej powierzchni macicy.

Wówczas dochodzi masażu przez powłoki brzuszne, następnie wraz ze skurczem mięśnia macicy, lekarz wykonuje ucisk skierowany ku miednicy w osi kanału rodnego trwający ok. 5-8 sekund. Ma to na celu  zwiększenie ciśnienia wewnątrz macicy, kiedy siła parcia nie jest wystarczająca dla zapewnienia postępu porodu. Tak powinno to wyglądać, ale w rzeczywistości lekarze wykonują ten manewr o wiele brutalniej i bezpardonowo. 

Można sobie wyobrazić, z jakim bólem wiąże się to dla matki i dziecka. Maluch jest siłą wyprowadzany na świat, choć nie mieści się w kanale rodnym i nagle zostaje on wyciskany z łona mamy ku otworowi, w którym powinna zmieścić się jego główka. 

W teorii ma to ukrócić poród, przyspieszyć go, ale w rzeczywistości efekt może być odwrotny od zamierzonego i obfitować w groźne dla mamy i dziecka powikłania. 

Chwyt Kristellera - powikłania i skutki uboczne

U kobiety stosowanie tego zabiegu może doprowadzić do:
  • krwotoku,
  • pęknięcia macicy,
  • urazu krocza,
  • przedwczesnego oddzielenia się łożyska.
U się dziecka chwyt Kristellera może prowadzić do:
  • złamań kostnych,
  • niedotlenienie,
  • uszkodzenia splotu ramiennego,
  • krwawień wewnątrzczaszkowych,
  • niepełnosprawności lub nawet zgonu.

Czy wiesz wszystko o porodzie? Zerknij:

Cewnik Foleya na wywołanie porodu - co musisz wiedzieć o baloniku
Cewnik Foleya na wywołanie porodu - co musisz wiedzieć o baloniku
Cewnik Foleya to inaczej tzw. balonik. Silikonowa lub lateksowa rurka, którą do kanału rodnego wprowadza lekarz i wypełnia solą fizjologiczną w przypadku indukcji porodu. Ma za zadanie przyspieszyć akcję porodową, doprowadzić do rozwarcia i skurczów.
Plan porodu do pobrania + ważne informacje jak powinien wyglądać
Plan porodu do pobrania + ważne informacje jak powinien wyglądać
Plan porodu - pobierz i wypełnij, a następnie trzymaj wraz z dokumentami do porodu. Plan porodu powinien odzwierciedlać twoje oczekiwania względem porodu, określać za i przeciw, np. ze nie zgadzasz się na próżnociąg, ale np. życzysz sobie obecności męża.
Oksytocyna do porodu - korzyści i skutki uboczne
Oksytocyna do porodu - korzyści i skutki uboczne
Oksytocyna to hormon, który może przyspieszyć lub spowolnić poród. Odpowiada za produkcję mleka w piersiach i odporność na stres. Stosowana jest w przypadku wywoływania (indukcji) porodu i podawana jest dożylnie.
Znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu - wkłucie, ból, powikłania
Znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu - wkłucie, ból, powikłania
Znieczulenie zewnątrzoponowe podczas porodu stosuje się na życzenie pacjentki, ale nie wcześniej niż gdy szyjka macicy osiąga rozwarcie 3 cm i nie później, niż 7 cm. Mogą wystąpić powikłania.
Jak wygląda poród w Polsce? Rozmowa z prezes Fundacji Rodzić po Ludzku
Jak wygląda poród w Polsce? Rozmowa z prezes Fundacji Rodzić po Ludzku
O sytuację na porodówkach spytałyśmy prezes Fundacji Rodzić po Ludzku, Joannę Pietrusiewicz. Oto, co powiedziała!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)