Dzień Dziecka Utraconego

Nie da się słowami opisać wszechogarniającego smutku, jaki towarzyszy rodzicom po stracie dziecka. 15 października jest w Polsce Dniem Dziecka Utraconego – warto o tym pamiętać.

Ból, poczucie niesprawiedliwości, bezustannie powracające pytanie Dlaczego? Nie da się słowami opisać wszechogarniającego smutku, jaki towarzyszy rodzicom po stracie dziecka. 15 października jest w Polsce Dniem Dziecka Utraconego – warto o tym pamiętać.

15 października - Dzień Dziecka Utraconego

Fot. Fotolia

W momencie, gdy kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży, uświadamia sobie istnienie swojego dziecka. Od pierwszych chwil, psychika tworzy wyobrażenia na temat jego płci, wyglądu i niektórych sytuacji z nim związanych. W miarę rozwoju ciąży, przyszli rodzice coraz bardziej przywiązują się do swojego maleństwa, oczekując na dziecko, przygotowują się do roli rodzica. Zwykle nie biorą pod uwagę „złego scenariusza”, zakładają, że ciąża zakończy się szczęśliwie. Jednak zdarzają się trudne sytuacje, kiedy to następuje poronienie lub śmierć nowo narodzonego dziecka. Wówczas przeżywają dramat, z którym trudno się pogodzić. Taki stan w psychologii nazywany jest kryzysem. Jest on tym wyraźniejszy, im bardziej strata ta jest niespodziewana i tym dotkliwszy, im większym uczuciem darzy się osobę straconą. Ten kryzys nazywany też żałobą – rozumiany, jako stan smutku, żalu, cierpienia – jest pewnym procesem zarówno psychicznych, jak i fizycznych przeżyć mających swoją dynamikę i zmieniających się w czasie. Składa się z kilku etapów i zadań, które należy podjąć w celu jego przeżycia.

Jak pomóc rodzicom, którzy stracili dziecko?

Każda śmierć jest trudna do zaakceptowania, tym bardziej śmierć dziecka. Każdy na swój sposób przeżywa stratę. Przechodząc przez najtrudniejsze emocje, niektórzy zapadają w milczenie i bezruch, inni płaczą, lamentują, zawodzą. Jedni szukają wsparcia, inni kryjówki. Nie ma recepty na to jak poradzić sobie ze stratą, można jednak wymienić kilka czynników, które będą pomocne w przejściu przez okres żałoby. Ważną rzeczą jest, aby można było pożegnać się z maleństwem. Jeśli jest to niemożliwe, można pożegnać się symbolicznie. Pochówek i związane z nim miejsce spoczynku pomagają uzmysłowić sobie realność straty i zaakceptować zaistniałą sytuację. W Polsce nie ma prawnych przeciwwskazań do wydania i pochowania ciała dziecka, bez względu na wiek ciąży, niestety nie wszyscy rodzice są tego świadomi. Rozmowa o emocjach i uczuciach związanych ze stratą pozwala je oswoić, jednak często unika się jej z powodu lęku i bezradności. Tłumienie żalu i bólu nie pomaga, wręcz przeciwnie, utrudnia przeżycie żałoby, dlatego należy opłakiwać stratę. Czasami trzeba wylać „morze łez”, aby powrócić do rzeczywistości.

Kto oprócz bliskich może im pomóc?

Trudno jest pomóc osobom będącym w żałobie. Najważniejsze jednak jest, aby nie zostały z tym wszystkim same. Ważną rolę w takiej sytuacji może odegrać doula – opiekunka rodziny. Osoba wyrozumiała, ciepła i empatyczna, często doświadczona życiowo, która swoją wiedzą i odpowiednim zachowaniem będzie wspierać osoby cierpiące. Sama jej obecność, pomoc w codziennych sprawach i rozmowa będą wsparciem.

Doula powinna być wsparciem na każdym etapie ciąży i w połogu. Powinna również wspierać rodziców tracących dziecko na różnych etapach ciąży, jak i podczas porodu martwego płodu. Dla rodziców utraconego dziecka ważne jest zrozumienie i zaakceptowanie sytuacji. Nie należy unikać trudnych rozmów. Trzeba to przepracować. Doula korzystając ze swojego doświadczenia powinna pomóc rodzicom przejść przez pierwsze, najcięższe chwile po stracie. Jeśli zajdzie taka potrzeba wytłumaczyć wszystkie niejasności. A w skrajnych przypadkach podpowiedzieć o możliwości skorzystania z pomocy terapeuty. Może nawet uczestniczyć w pierwszym spotkaniu w gabinecie psychologa.

Strata dziecka jest niewyobrażalną tragedią dla rodziców. Dlatego nikt nie ma prawa pomniejszać, podważać, ani lekceważyć uczuć osób będących w żałobie. Mimo starań nigdy nie ma pewności, że zrozumiemy takie osoby. Jedno jest pewne, osoby dotknięte tym trudnym doświadczeniem mają prawo przeżywać je na swój sposób. Pozwólmy przeżywać żałobę, nie zaprzeczajmy jej i nie przeszkadzajmy, nie zakazujmy płakać, nie oceniajmy i nie krytykujmy. Jeśli nie wiemy jak się zachować po prostu bądźmy blisko. Mówi się, że „czas leczy rany”, myślę, że w takim przypadku nie leczy tylko je goi, jednak blizny pozostają na długo. Od wielu lat na świecie, od około 10 lat w Polsce miesiąc październik jest miesiącem pamięci dzieci zmarłych, 15 października – Dniem Dziecka Utraconego. Warto o tym pamiętać.

mgr Małgorzata Mierzejewska-Spyra

psycholog, wykładowca DoulaSERVICE

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/3 lata temu
Ja własnie tracę jedno z bliźniąt....jestem w 22 tyg, jedna nie rozwija się jak powinna i w 26 lekarz chce dokonać redukcji...jestem wściekła gdyż w każdym szpitalu traktują mnie olewatorsko, nikt nie przejmuje się moimi skurczami i bólami i nie zdziwię się jak strace je obie :( To coś okropnego i zazdroszczę każdej która urodziła...
/6 lat temu
Wszystko pięknie, teraz to nagle "dziecko utracone" a przy innej okazji jest histeria o "prawie do własnego ciała" i dywagacja czy to człowiek czy tylko zlepek komórek. Festiwal hipokryzji.
/6 lat temu
Tak,to dziś :(