„Jeden z elementów wbijał się w pośladek” - pisze nasza czytelniczka. Czy pieluszki z popularnego dyskontu ranią dzieci?

Czytelniczka napisała do nas, by ostrzec innych rodziców. Pani Anna w pieluszkach Lupilu z Lidla znalazła ostre elementy, które zraniły jej 5-miesięczne dziecko. Co na to Lidl?
Marta Kosakowska / 4 miesiące temu
„Jeden z elementów wbijał się w pośladek” - pisze nasza czytelniczka. Czy pieluszki z popularnego dyskontu ranią dzieci? fot. Adobe Stock/Archirum prywatne/Kolaż Polki.pl

Pani Anna była przerażona, kiedy po założeniu swojemu 5-miesięcznemu synowi czystej pieluszki, chłopiec wpadł w histeryczny płacz. Jak się okazało, powodem był ostry element, który wbijał się w ciało dziecka, powodując ból. Nasza czytelniczka napisała do nas w tej sprawie, a także  opisała ją na Facebooku.

Ostre elementy w pieluchach z Lidla?

W pieluszkach dostępnej w Lidlu marki Lupilu pani Anna odkryła twarde elementy. Znajdowały się w one w warstwie chłonnej pieluszki, czyli w miejscu, które ma bezpośredni kontakt z delikatnymi częściami ciała niemowlęcia. Jeden z takich ostrych elementów spowodował u syna pani Anny rozcięcie naskórka.

Dzisiaj, po założeniu dziecku czystej pieluszki, synek wpadł w histeryczny płacz. Nie wiedziałam, co się dzieje, więc zaczęłam kołysać dziecko na rękach. W tym momencie wyczułam coś ostrego i twardego w pieluszce. Jak się okazało, były to dwa ciała obce, podobne do twardego i ostrego gipsu, wewnątrz warstwy chłonnej w pieluszce. Jeden z tych elementów złamał się i wbijał w pośladek mojego syna powodując ból, płacz, otarcie i rozcięcie naskórka
- twierdzi pani Anna.

Nasza czytelniczka opisuje, że defekt pieluszek nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. Ostre części da się zauważyć dopiero pod światło. Są one również wyraźnie wyczuwalne w dotyku.

Dzięki szybkiej reakcji pani Anny, jej synowi nic się nie stało. Jednak oburzona mama postanowiła przestrzec innych rodziców, którzy mogą zbagatelizować pozornie nieuzasadniony płacz dziecka po zmianie pieluszki.

(...) teoretycznie jest to produkt dla niemowląt, więc powinien być produkowany pod ścisłą kontrolą i według wysokich standardów! Rodzice, którzy nie wiedzą, że taka sytuacja może zaistnieć, mogą nie zauważyć tego, że w pieluszce "coś" się znajduje. Płacz dziecka może w takiej sytuacji być zinterpretowany jako kolka, ból zębów itp. a prawdziwe źródło może zostać odkryte po kilku godzinach cierpienia dziecka!
- pisze mama 5-miesięcznego niemowlęcia.

„Po co trzylatce staniczek?” - tym pytaniem Dorota Zawadzka wywołała burzę w sieci. Pod postem zawrzało!

Pani Anna skontaktowała z Lidlem. Obiecano jej, że sytuacja zostanie wyjaśniona. Dziś nasza czytelniczka odsyła pieluszki do producenta. O incydencie poinformowała również Rzecznika Konsumentów oraz Inspekcję Handlową.

Sprawę natychmiast zgłosiłam mailowo i telefonicznie w infolinii Lidla. Zapewnili mnie o zbadaniu tej sytuacji i o tym, że producent przeprowadzi kontrolę. Zdecydowałam się też na udostępnienie zdjęć i opisu tej sytuacji w internecie, bo komuś może się zdarzyć taka sama sytuacja. Myślę, że rodzice powinni być czujni. Na szczęście mojemu synkowi nic się nie stało, ale mogło się skończyć tragicznie.
- powiedziała pani Anna w rozmowie z Polki.pl.

My również poprosiliśmy biuro prasowe marki Lidl o komentarz w tej sprawie. Zapewniono nas, że sytuacja, która spotkała naszą czytelniczkę była pojedynczym przypadkiem. Za incydent przeproszono, zapewniając kontrolę jakości.

Chcielibyśmy poinformować, iż niezwłocznie po wpłynięciu zgłoszenia klientki, zasygnalizowany przez nią problem został skierowany do Działu Zapewnienia Jakości. Jednocześnie informację o zdarzeniu przekazaliśmy producentowi, który przeprowadził kontrolę procesu technologicznego.
Zapewniamy, iż jest to pojedynczy przypadek. Nasze pieluszki są poddawane regularnym badaniom, aby zawsze spełniać oczekiwania i potrzeby maluchów, a także ich rodziców. Produkt cieszy się dużą popularnością. Jest nam bardzo przykro w związku z opisaną przez klientkę sytuacją, za którą serdecznie przepraszamy
- skomentowała sprawę Aleksandra Robaszkiewicz
Communication Manager Lidl Polska.

Przeczytaj:
Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? Są najnowsze dane
Premier podpisał program „Dobry start”! Kiedy pierwsze przelewy 300 plus?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 miesiące temu
Oj tam oj tam... odpad produkcyjny dla Polaczków.... dostanie 20 pln z powrotem i po krzyku
/4 miesiące temu
Oj zdarzają się takie rzeczy. Nic się przecież nie stało, a maDka już się trzęsie nad swoim gówniakiem płci męskiej.
/4 miesiące temu
są rzecznicy konsumentów (lokalni tj. powiatowy lub miejscy), nie ma takiej instytucji jak rzecznik praw konsumentów.sprawdzajcie, co piszecie.