POLECAMY

Dziecko w szpitalu

Nagłe ostre infekcje, trudna do zdiagnozowania przypadłości, zaburzenia oddychania czy układu pokarmowego czasem kończą się dla małego dziecka wizytą w szpitalu. Rodzicom jest niełatwo przeżyć stres związany z hospitalizacją, a co tu dopiero mówić o kilkumiesięcznym lub kilkuletnim maleństwie.
Nagłe ostre infekcje, trudna do zdiagnozowania przypadłości, zaburzenia oddychania czy układu pokarmowego czasem kończą się dla małego dziecka wizytą w szpitalu. Rodzicom jest niełatwo przeżyć stres związany z hospitalizacją, a co tu dopiero mówić o kilkumiesięcznym lub kilkuletnim maleństwie.

Największa obawa wiąże się zwykle z separacją i pozostawieniem dziecka w całkiem obcym, rzadko przyjaznym środowisku. W przypadku krótkich pobytów i nieskomplikowanych badań czy zabiegów warto jest wziąć wolne w pracy i spędzić ten czas z małym pacjentem. W otoczeniu białych fartuchów i medycznych przyrządów dziecku znacznie łatwiej będzie znieść ból i strach, gdy będzie z nim mama lub tato.

Oczywiści przy poważnych operacjach i zabiegach obecność rodziców jest często niemożliwa i niewskazana. W takich przypadkach ważne jest aby dziecko dobrze przygotować psychicznie, zaś samemu zamiast zamartwiać się na śmierć pójść na relaksujący spacer czy przespać się trochę – naszej pociesze będzie znacznie łatwiej, gdy rodzice będą pogodni, spokojni i wypoczęci.

Specjaliści doradzają, aby starać się tłumaczyć dziecku tyle ile to możliwe w danym wieku. To, że badanie będzie bolesne albo lekarstwo niesmaczne powinno być przekazane w możliwie najłagodniejszy sposób, z wytłumaczeniem dlaczego trzeba zabić zarazki i jakie pan doktor ma na to sposoby. Próbujmy pozwolić dziecku zrozumieć, że pani ze strzykawką jest jego przyjacielem i chce mu pomóc, żeby jak najszybciej mogło wrócić do domu.

Oczywiście, rodzicom nie jest łatwo patrzeć jak małe dziecko cierpi. Na szczęście medycyna dysponuje juz coraz to lepszymi rozwiązaniami uśmierzającym ból u małych pacjentów, tj:
  • smoczki z płyną sacharozą, idealne dla niemowląt, uspokajają i łagodzą dyskomfort dzięki słodkiemu smakowi
  • anastezjotyki w kremach, które pielęgniarka aplikuje na skórę przed zrobieniem ukłucia lub punkcji
  • inhalacje z mieszaniny tlenu i nadtlenku azotu, podawane przez specjalna maseczkę, zmniejszające odczucie bólu i relaksujące
W czasie pomiędzy badaniami i zabiegami dziecku często dokucza nuda i tęsknota za domem. Dlatego warto przynieść mu do szpitala ulubionego misia, kocyk czy książeczkę. Unikajmy jednak głośnych mechanicznych zabawek, które mogą zakłócić spokój innym małym pacjentom. Nawet jeśli w domu niechętnie widzimy dziecko przed telewizorem, w okresie hospitalizacji może on okazać się dużą pomocą i wyręką. Pogodne, wesołe bajki i filmy nie tylko oddalą smutne myśli, ale także dzięki zdrowej dawce śmiechu poprawią samopoczucie naszej pociechy. Duża części szpitali dysponuje już odbiornikami w salach dla pacjentów, lub przynajmniej umożliwia ich wypożyczenie. Poza tym, możemy pograć z dzieckiem w ulubioną grę, poczytać mu czy napisać razem list do babci, albo nawet pobawić się razem w doktora i korzystając z okazji objaśnić zasady działania części ciała czy leczenia chorób.

Niestety, zwłaszcza w warunkach publicznych polskich szpitali, taki kilkudniowy pobyt, mimo wszelkich starań jest zwykle dla maleństwa duży przeżyciem. Nie dziwmy się gdy po powrocie do domu prze okres nawet do tygodnia dziecko będzie miało problemy za spaniem czy nieuzasadnione lęki. Za każdym razem starajmy się spokojnie wytłumaczyć, że nie ma już powodów powrotu do szpitala. Dajmy tez mu odczuć że było dzielne i odważne, a my jesteśmy z niego dumni.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)