Adaptacja w przedszkolu fot. Adobe Stock

Adaptacja w przedszkolu - jak przetrwać ją bez łez, paniki i stresu

Nie oszukuj się - adaptacja w przedszkolu, zwł. pierwsze dni i tygodnie są obarczone dużym stresem i obawami - rodzica i dziecka. Możesz złagodzić ten trudny emocjonalnie czas, pokazując dziecku wcześniej przedszkole, robiąc z nim „zakupy wyprawkowe” i rozmawiając.
/ 02.09.2020 15:08
Adaptacja w przedszkolu fot. Adobe Stock

Dla większości maluchów pierwsze dni w przedszkolu to zazwyczaj stresujące przeżycie. Kilkulatki muszą oswoić się z całkiem nowym otoczeniem, zaakceptować rozłąkę z mamą, inny niż dotąd rozkład dnia... Postaraj się więc już teraz odpowiednio przygotować pociechę do czekających ją zmian. Adaptacja w przedszkolu przebiegnie wtedy znacznie łatwiej!

Często rozmawiajcie o przedszkolu

Przede wszystkim o tym, co dzieci tam robią, w jakich uczestniczą zabawach, zajęciach, czego się uczą... Dobrą okazją do inicjowania takich pogawędek jest czytanie dziecku książeczek, których bohaterowie są przedszkolakami.

Przedszkole nie powinno być w twoich opowieściach „miejscem zsyłki”, ośrodkiem separacji, a jednym z przyjaznych, bezpiecznych miejsc. Dziel się swoimi pozytywnymi doświadczeniami związanymi z przedszkolem i pamiętaj, żeby nigdy nie traktować przedszkola jako kary lub nagrody.

Awantury pt. „jutro nie pójdziesz do przedszkola, bo się źle zachowujesz”, „(nie)grzeczne dzieci (nie) chodzą do przedszkola” skojarzą się z dziecku negatywnie i źle będzie myślało o sobie: „czy to znaczy że jestem tak niedobry, że nie zasługuję nawet na przedszkole”.

Pokazuj dziecku zalety przedszkola

Adaptacja w przedszkolu jest trudna, ale i fascynująca dla malucha. Jest tam kolorowo, są nowe zabawki, specjalna przestrzeń do zabawy; jeśli dziecko nie ma swojego pokoju, zachęć go do przedszkola mówiąc, ze tam są sale przeznaczone tylko do zabawy. Ważne, aby to miejsce było w twoich opowieściach atrakcyjne. Malec powinien wiedzieć np., że zaprzyjaźni się z nowymi dziećmi, a panie wychowawczynie są miłe i chętnie bawią się z podopiecznymi.

Ucz szkraba samodzielności

Nawet 2-letnie dziecko wyczuwa, czy jest w czymś lepsze lub gorsze, np. w zakładaniu ubrań czy skakaniu, myciu zębów, robieniu siku do nocnika. Warto dać mu szansę (i sobie): niech ćwiczy wycieranie pupy, mycie rączek, ubieranie się i rozbieranie. To bardzo ułatwia dzieciom adaptację w przedszkolu, bo mając wprawę w tych czynnościach, nie muszą potem co chwila prosić o pomoc wychowawczyni i... porównując się z innymi, nie czują się gorsze.

Przygotuj dziecko na zmianę rytmu dnia

Jeśli dziecko powinno się pojawić w przedszkolu ok. 8.00 lub ty musisz go oddać w ręce opiekunek, bo np. idziesz do pracy, przygotuj malca na to, że będzie musiało wcześniej wstać lub zjeść śniadanie bez marudzenia. Opowiadaj mu też o drugim śniadaniu, drzemce w przedszkolu, niech będzie na to po części przygotowane - to pomoże mu się zaadoptować łatwiej i szybciej. Najlepiej, by dziecko już teraz przywykło do trybu życia panującego w przedszkolu – czyli o podobnej porze co tam jadało posiłki, wypoczywało i chodziło na spacery. Łatwiej potem zaakceptuje nowe rygory.

Przyzwyczajaj malca do rozłąki z tobą

Między 2. a 3. rokiem życia dziecko wykazuje silną potrzebę bycia blisko rodziców, nazywaną lękiem separacyjnym. Upewnia się, czy mama i tata są w zasięgu wzroku lub kilku kroków i przeżywa rozstania. Jeśli codziennie spędzasz z nim czas, pobyt w przedszkolu może być dla niego trudny.

Dlatego zostaw dziecko raz na jakiś czas z kimś, komu ufasz, choćby na kilka godzin. Dzięki temu twoje dziecko będzie później mniej przeżywać waszą kilkugodzinną rozłąkę i zrozumie, że mama zawsze wraca

Koniecznie pokaż dziecku jego przedszkole

Adaptacja w przedszkolu może przejść łagodniej, gdy dziecko będzie oswojone z jego widokiem już wcześniej. Wspólnie przejdźcie się po salach, pooglądajcie zabawki, zajrzyjcie na plac zabaw. Spacerujcie w okolicach placówki, kiedy macie chwilę i pokazuj zaciekawienie: „o, na pewno dzieci teraz jedzą pyszny budyń”, „jaki piękny plac zabaw, już niedługo będziesz mógł bawić się na tej zjeżdżalni!”, „dzieci teraz pewnie lepią z plasteliny zwierzątka, w domu nie mamy plasteliny, więc tu będziesz miał szansę świetnie się bawić!”.

Poznaj też malca z „ciociami”, które będą się nim opiekowały. Możesz to zrobić podczas tzw. dni adaptacyjnych - w większości placówek są one organizowane w czerwcu lub na początku września. Nie przegap tej okazji, to najlepszy sposób na bezbolesną adaptację w przedszkolu.

Wybierzcie się na zakupy do przedszkola

Dzieci są podekscytowane nowymi rzeczami, zabawkami, gadżetami: kiedy będziecie w sklepie podkreślaj, że ta piżamka przyda się do przedszkola, a ta świetna bluza będzie na 1. dzień w przedszkolu. 

Dobrze zaplanuj początkowe dni

Jeśli to możliwe, przyprowadź dziecko do przedszkola dopiero około 4-5 września, a nie od razu pierwszego dnia. Część maluchów już nie płacze wtedy przy rozstaniu, więc łatwiej przekonasz szkraba, że przedszkole to przyjazne miejsce. Ważne też, byś przez pierwsze dni starała się odbierać malca przed leżakowaniem. Nowe wrażenia męczą bowiem dziecko, więc lepiej, by adaptacja w przedszkolu przebiegała stopniowo.

Jeśli to możliwe - weź urlop na te pierwsze dni lub zasygnalizuj w pracy/w domu konieczność bycia na telefon. Nie przychodź po dziecko ostatnia, a raczej zaskakuj je, że jesteś wcześniej, bo tęskniłaś, choć wiesz, że bawiło się świetnie. Próbuj wydłużać jego pobyt w przedszkolu stopniowo - wtedy adaptacja przebiegnie sprawniej. Jeśli to możliwe: niech to tata będzie tą osobą, która rozstaje się z nim o poranku (niech nie trzyma go na rękach!), a ty tą osobą, która wita go w środku dnia i zaprowadza do domu.

Artykuł na podstawie tekstu w „Pani domu”. Pierwotnie opublikowany 25.02.2015.