W czystej i zadbanej kuchni przygotowywanie posiłków staje się przyjemnością.

Roboty kuchenne w akcji - test

15 ROBOTÓW KUCHENNYCH W TEŚCIE: Ubijanie piany, ugniatanie ciasta, siekanie orzechów, ucieranie marchwi – to tylko niektóre umiejętności robotów kuchennych. Jednak nie wszystkie radzą sobie z tymi zadaniami – wykazał test przeprowadzony przez ekspertów w laboratorium.
/ 11.12.2012 12:19
W czystej i zadbanej kuchni przygotowywanie posiłków staje się przyjemnością.

W czasach mrożonej pizzy i ciast z proszku robot kuchenny wydaje się archaizmem. Dlatego, żeby przyciągnąć konsumentów do swoich robotów, producenci muszą iść o krok dalej. Kiedy ugniatanie ciasta to za mało, wykorzystują choćby znane nazwisko. Przykład? To Tefal, który wprowadził serię urządzeń sygnowaną nazwiskiem Jamiego Olivera. Z kolei Kenwood, znany dotychczas z dużych robotów, wprowadził kompaktowe urządzenia, by nie zajmowały dużo miejsca w kuchni. Inni znów producenci – na przykład Moulinex – stawiają zaś na designerski wygląd.

Jaki robot kuchenny wybrać?

Rodzajów robotów jest sporo. Przede wszystkim dzielimy je na takie, które mieszają od góry – to miksery (test mikserów przeczytasz tutaj) – oraz te mieszające od dołu (czyli roboty kuchenne, których test właśnie czytasz). Jedne z nich mają funkcje miksowania na puree, inne wyciskania soku, jeszcze inne mają obie te funkcje i jeszcze wiele innych. Większość potrafi ubić pianę z białek i krem ze śmietany, wyrobić ciasto, posiekać orzechy czy pietruszkę, zmiksować owocowy koktajl, zetrzeć marchewkę lub ziemniaki i poszatkować ogórki. Nasze roboty czynią te cuda w kuchni za pomocą specjalnych nakładek – każde z urządzeń ma malakser z kilkoma takimi nakładkami: trzepaczką do ubijania, ugniataczem, nakładką z nożami, tarczami: krojącą i tnącą. Ponadto zwykle w zestawie otrzymujemy jeszcze blender kielichowy i młynek.

Zobacz też: Test blenderów ręcznych - jaki wybrać?

Ubijanie przede wszystkim

Jednak nie każdy robot poradzi sobie w równym stopniu z każdym kuchennym zadaniem, nawet wtedy gdy jego producent zapewnia nas o tym w reklamie. Dlatego zanim kupisz robot, odpowiedz sobie na pytanie: Co twój nowy nabytek powinien potrafić?

Pierwszą dyscypliną w naszym teście było ubijanie białek. Co ciekawe, najgorzej wypadł w niej zwycięzca testu. Białka trzeba było w nim długo ubijać, zanim powstała z nich piana, a ta, koniec końców, i tak miała zbyt małą objętość. Dla większości pozostałych modeli z testu zrobienie piany okazało się dziecinnie proste – piana wychodziła sztywna, o idealnej konsystencji i odpowiednio zwiększonej objętości. Co więcej, na jej ubicie nie trzeba było długo czekać.

Ważna jest siła

Ugniecenie ciasta wymaga siły – wie to każdy, kto choć raz próbował. Nic dziwnego, że roboty kuchenne to silne maszyny. Moc przetestowanych przez nas urządzeń waha się od 350 do 1000 W. Tej mocy trudno nie zauważyć. A raczej nie usłyszeć – po włączeniu robota. Nasze maszyny są naprawdę głośne. Dźwięk wydobywający się z niektórych z nich jest nie tylko hałaśliwy, ale i nieprzyjemny. Głównie podczas miksowania. Mamy wtedy do czynienia z dźwiękiem o natężeniu między 71 a 91 decybeli. To odpowiada mniej więcej hałasowi, jaki dochodzi do naszych uszu, kiedy stoimy na poboczu autostrady.

Polecamy: Jak wybrać idealną wagę kuchenną?

Pełne wyniki testu na: www.pro-test.pl

W teście przebadano następujące roboty: Kenwood FP220, Kenwood FP250, Kenwood FP270, Kenwood FPM 250 Series, Moulinex FP519 Masterchef 5000, Moulinex FP653, Moulinex FP658 Masterchef 8000, Moulinex FP659 Masterchef 8000, Kenwood FP925 Series, Philips HR7605, Philips HR7620, Philips HR7625, Philips HR7762, Philips HR7774, Philips HR7775

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)