Czy wy wiecie co jecie?

Choć po jedzenie sięgamy codziennie, to nasza wiedza na temat żywności nie jest zbyt duża. A niestety często ta niewiedza może być szkodliwa dla zdrowia.
Na temat różnych produktów żywnościowych krąży wiele obiegowych opinii. Często nie potwierdzonych naukowo, a czasami zweryfikowanych przez ostatnie odkrycia. Warto więc uaktualniać stan swojej wiedzy – głównie po to, by jeść tylko to, co wartościowe.

Ciemny chleb jest wartościowszy od białego
Nie każdy. Wiele rodzajów pieczywa zawdzięcza swój ciemny kolor barwnikowi, a nie razowej mące. Jak to poznać? Chleb barwiony ma jednolitą ciemną barwę, a ten z mąką razową ciemniejsze punkciki.

Zupki w proszku to sama chemia
Nie do końca. Choć na ich opakowaniu roi się od E, to w wielu przypadkach pod tym symbolem kryje się składnik naturalnego pochodzenia. Np. zagęszczającą mączkę chleba świętojańskiego oznacza się jako E-410, a barwiącą na żółto kurkumę E-100. Głównym składnikiem takich zupek jest zaś mąka (lub makaron, kasza), tłuszcz, suszone warzywa i przyprawy.

Szpinak jest wskazany przy niedoborach żelaza
Nieprawda. Szpinak faktycznie zawiera żelazo, ale jest ono słabo przyswajalne. Najlepszym źródłem tego składnika pozostaje nadal mięso i wątróbka.

Napis 100 proc. soku oznacza sok świeżo wyciśnięty z owoców
Nieprawda. Wszystkie soki produkowane są z koncentratów owocowych. Rozcieńcza się je wodą i aromatyzuje, tak by odtworzyć ich pierwotne walory smakowe.

Prawdziwy koncentrat pomidorowy nie jest przezroczysty
Prawda. Koncentrat produkowany w tradycyjny sposób uzyskuje odpowiednią gęstość przez odparowanie wody. Wiele obecnie sprzedawanych koncentratów swą gęstość zawdzięcza zagęstnikom, dzięki którym wyglądem przypominają raczej pomidorowy kisiel.

Twaróg jest lepszym źródłem wapnia niż żółty ser
Nieprawda. W wyniku procesu technologicznego w twarogu pozostaje tylko 20 proc. wapnia występującego naturalnie w mleku, zaś w serze żółtym aż 80 proc. Tak więc żółty ser zawiera kilkakrotnie więcej tego składnika niż biały.

Parówki cielęce są zdrowsze od wieprzowych
To tylko częściowa prawda. Fakt, że parówki nazywają się drobiowe czy cielęce, oznacza, że zawierają one mięso drobiowe lub cielęce. Jednak zawsze mają też dodatek słoniny lub przynajmniej tłustej wieprzowiny. W rzeczywistości dostarczają więc sporo tłuszczu oraz cholesterolu i są tylko nieco mniej kaloryczne i tuczące niż te tradycyjne.

Renata Rowicka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/12 lat temu
z tym ciemnym chlebem to jest naprawde zamota, nigdy nie wiedzialam czy ten z piekarni jest dobry, cyz nie. zaczelam kupowac schulstada i przynajmniej moge zobaczyc co w nim jest i czy na pewno nie ma karmelu. tak sie zreszta przyzwyczailam, ze po jasny siegam naprawde sporadycznie:)