Podlasie - tradycje wielkanocne

Tradycje wielkanocne na Podlasiu maja wielowiekową historię. Przygotowania do Wielkanocy zaczynają się już kilka tygodni wcześniej od wysprzątania domu i wstawienia gałązek wierzbowych do wody, aby później mogły być wykorzystane do palemki. Ciekawym zwyczajem jest "wierzbowanie" i "bitki", zaś na stole gości kołacz i makowiec.
/ 25.03.2013 10:36

Wielkanoc

Palma wielkanocna

Przygotowania do Wielkanocy zaczynają się już kilka tygodni wcześniej od dokładnego posprzątania całego domu i gospodarstwa. W tym czasie należy pozbyć się wszystkich starych, niepotrzebnych rzeczy, które są palone. Dokładnie myje się podłogi, dom dekoruje się gałązkami i kwiatami, zaś dawniej na podwórku sypano wzory z pociętego tataraku. Ponadto należy pamiętać, aby wstawić do wody gałązki wierzby do wody. Gałązki stają się zielone, a ozdobione wstążkami i kwiatami z bibuły tworzą piękną palmę. Wielkość palmy również ma ogromne znaczenie. Duża i piękna palma zwiastuje długie, szczęśliwe życie jej właścicielowi. Palmy mogą być zrobione również z liści bukszpanu, czarnej jagody i asparagusa. Palmy mają bardzo istotne miejsce w wierzeniach na Podlasiu. Panuje przekonanie, że na właścicieli palm w czasie święcenia w kościele przechodzi energia witalna zapobiegająca chorobom. Rolnicy wierzą, że palma wetknięta w ziemię zapewni urodzaj, zaś postawiona w oknie ochroni domostwo przed niebezpieczeństwem. Kolejnym zwyczajem związanym z palmą na Podlasiu jest „wierzbowanie”, czyli smaganie po nogach gałązkami wierzby - młodym pannom miało to zapewnić urodę, zaś chłopcom siłę.

Zobacz także: Regionalna Wielkanoc

Wielki Tydzień

W tym czasie wszyscy domownicy sprzątają i pracują, aby jak najlepiej przygotować się do świąt. Na Podlasiu w Wielki Czwartek nastaje cisza, w kościołach milkną organy i dzwony, zaś dawniej młode dziewczęta czesały włosy pod gałązkami wierzby – obrzęd ten miał zapewnić długie i grube warkocze.

Wielki Piątek to kolejny dzień ciszy. Domownicy unikają rozmów, wykonują wszelkie prace domowe w ciszy i w spokoju. To dzień poświęcony na skupienie i przemyślenia. Wielki Piątek to również dzień postu.

Tak jak w innych regionach Polski, tak również na Podlasiu w Wielką Sobotę zanoszone są pokarmy do święcenia. Dawniej to duszpasterz przyjeżdżał do domostwa, aby poświęcić wszystkie pokarmy znajdujące się w spiżarniach. Obecnie święcenie ma wymiar  symboliczny. Na Podlasiu w koszyczku znajdziemy białą kiełbasę, szynkę, chleb, sól i jajka. Dawniej święcono także sery, ciasta, masło oraz chrzan, zaś baranek wykonany był z masła albo ciasta. Wielka Sobota jest także dniem malowania jajek. Dawniej wierzono, że parzysta liczba święconych jajek na stole zwiastowała szybkie zamążpójście pannie, zaś podarowanie ukochanemu pisanki gwarantowało pomyślność w związku.

Rezurekcja to najważniejszy element Wielkanocy.  Dawniej po mszy urządzano wyścigi furmanek. Wierzono, że pierwsze miejsce w wyścigu zapewni gospodarzowi duże plony.

W Wielką Niedzielę po rezurekcji domownicy zasiadają do uroczystego śniadania. Na początku dzielą się jajkiem ze święconki składając sobie życzenia. Przy stole dzieci bawią się w tzw. „bitki”, czyli uderzają jakiem o jajko, a wygrywa ten komu nie pęknie skorupka. Kolejną tradycyjną zabawą są wyścigi jajek. Jajka są staczane z górki, a to które najszybciej znajdzie się u jej podnóża wygrywa. Jest też pewna modyfikacja, aby nie było zbyt prosto staczające się jajko musi uderzyć w jajko przeciwnika.

Zobacz także: Jak zrobić babkę ziemniaczaną?

Tradycyjne potrawy

Kołacz, czyli powszechnie znany sękacz. Wypiekany jest z mąki pszennej, z mlekiem, z jajkami i masłem. Legenda głosi, że królowa Bona zamówiła u cukierników niezwykły wypiek na ślub syna. Cukiernicy przygotowali właśnie kołacz, który po przekrojeniu wygląda jak przekrój drzewa. W czasie Wielkanocy kołacz jest ozdabiany figurkami z ciasta.

Kolejnym symbolem Wielkanocy obok baby, mazurka i sękacza jest makowiec z Ejszeryszek. Wypiek tradycyjnego makowca jest bardzo pracochłonny, dlatego też jest to przysmak kojarzący się tylko z ważnymi dniami.

Dawniej na stole w dworach szlacheckich nie odłącznym elementem była pieczona głowa świńska z jajkiem. Oczywiście na stole wielkanocnym nie może zabraknąć żurku albo białego barszczu, białej kiełbasy i gotowanej szynki, chrzanu i pasztetu.

Zobacz także: Jak wygląda Wielkanoc w innych krajach?

Śmigus-dyngus

Dawniej na Podlasiu panowała ciekawa tradycja związana z lanym poniedziałkiem. Polewanie wodą było traktowane niemal jako zabieg magiczny, mający za zadanie przywołać deszcz, pobudzić przyrodę do życia, a także zapewnić dobre plony. Chłopcy obficie polewali dziewczęta wodą, zaś najbardziej urodziwa panna była kąpana w stawie, czy sadzawce. Ojcowie panien nie zabraniali tego zwyczaju, gdyż  wróżyło to urodzaj. W wyższych sferach polewano się kilkoma kroplami wody, a nawet wodą różaną. Takie zachowanie miało odróżnić zamożne państwo od chłopstwa. Obecnie śmigus-dyngus jest dalej praktykowany, ale w ramach zabawy i głównie przez dzieci, nie ma już wymiaru magicznego.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/27.03.2013 12:11
chyba zacznę czesać włosy pod gałązkami wierzby :)
/26.03.2013 15:32
dziwny ten zwyczaj z wierzbowaniem