Faworki i róże karnawałowe można robić z tego samego ciasta.

Jak zrobić faworki?

O faworkach, inaczej kreplach, pisał już Mikołaj Rej w „Żywocie człowieka poczciwego”. Dzieło to powstawało m.in. w podkrakowskim Tyńcu. Ciekawe, czy mieszkający tam benedyktyni zajadali się tymi wyśmienitymi słodyczami razem z imć panem Rejem?
/ 13.01.2011 00:37
Faworki i róże karnawałowe można robić z tego samego ciasta.

Bądź co bądź kuchnia klasztorna obfitowała we wszelkie osiągnięcia ówczesnej kultury kulinarnej.


Można przyjąć, że na pół kilo mąki dajemy 3 żółtka i 3 jajka, 3 łyżki gęstej śmietany, kopiastą łyżkę masła, 2,5 łyżek cukru pudru oraz 2 łyżki spirytusu lub octu winnego.
Z podanych składników zagniatamy na stolnicy ciasto. Jeśli wyjdzie mimo wszystko za gęste, można dodać nieco więcej śmietany, jeśli za rzadkie – mąki.
Z zagniecionego ciasta robimy kulkę i tłuczemy ją wałkiem, aż zrobi się plaskane, potem składamy i znów tłuczemy wałkiem. Powtarzamy tę czynność tak długo, aż w cieście pojawią się małe pęcherzyki powietrza.
Ciasto wkładamy do lodówki. 

Zobacz także: Co dobrze wiedzieć o robieniu pączków?

Po 30 minutach rozwałkowujemy ciasto, kroimy je w prostokąty o wymiarach ok. 2x7 cm. W środku prostokąta robimy małe nacięcie, przez które następnie przekładamy jeden z brzegów ciasta. Tak powstałe kokardki smażymy na gorącym oleju lub smalcu, a następnie odsączamy na papierowym ręczniku.
Gdy faworki przestygną, posypujemy je cukrem pudrem.

Zobacz także: Tłusty czwartek

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/25.06.2012 13:47
[quote=~Smakoszek] Przepraszam za słownictwo , ale jak do cholery można nie lubić faworków :) [/quote] no włąśnie - jak można nie lubić faworków?
/24.06.2012 19:42
Przepraszam za słownictwo , ale jak do cholery można nie lubić faworków :)
/15.02.2012 22:10
Pychotki już mi ślinka cieknie!
POKAŻ KOMENTARZE (1)