POLECAMY

Nauka jezykow obcych

napisał/a: H2O 2007-09-30 21:05
Karolinka_U, Jak tylko bedziesz miala ochote na jakies powtorki to pisz... (zabrzmialo jak propozycja )
napisał/a: Karolinka_U 2007-09-30 21:06
nela napisal(a):Jak tylko bedziesz miala ochote na jakies powtorki to pisz...
dobrze
napisał/a: Ancja 2007-09-30 22:20
Ja uycze sie jezyka niemieckiego, szlifuje na maksa bo chce maturke ladnie zdac i utrzymuje kontakt z niemcami :) 2 godziny korkow u nauczyciela i po pare godzin dziennie rozmowy po niemiecku z przyjaciolka ktora uczy sie we Frankfurcie

[ Dodano: 2007-09-30, 22:25 ]
no i 4 godziny w szkole niemieckiego :P
napisał/a: ~gość 2007-10-01 12:51
a ja ubolewam na tym, że ang i niem miałam w szkole i jakoś nie było źle... poterm zrezygnowałam z ang na rzecz nierm i teraz trochę żałuję bo ... ang zapomniałam z racji tego że zaniechałam a niemiecki...okazał się zbyt TWARDY na mnie i wymiękłam :( szkoda bo zawsze chciałam znać jakiś obcy :/
napisał/a: H2O 2007-10-01 13:06
AILATANka napisal(a):szkoda bo zawsze chciałam znać jakiś obcy :/
Nic straconego!!! Nauke jezyka mozan rozpoczac zawsze...patrz-ja..po zakonczeniu studiow
napisał/a: ~gość 2007-10-01 13:34
nela, ale to trzeba wieeelkiej MOTYWACJI....
WIEM, że nigdy nie jest za późno ale póki co...brak czasu na hobby językowe
ale..może kiedyś ;) chciałabym
napisał/a: Asior 2007-10-01 13:57
Drugi rok ucze się j.angielskiego metodą Callana:) Podoba mi się , że największe nastawienie jest na mowe bo w sumie zawsze miałam opory, mimo wcześniejszego opanowania tego języka, żeby porozmawiać z obcokrajowcem:)
Teraz jest o wiele łatwiej:)
napisał/a: Itzal 2007-10-01 14:01
heh, kiedys dosyc dobrze umiałam angielski i rosyjski, a teraz dupa, zaczynam po angielsku, a koncze po hiszpańsku....
Dobrze, ze choc hiszpanski znam , w skali od 1 do 6, na 5, bo wiadomo, ze wszystkich slowek nie znam, ale i tak idzie mi ok.A przyznam zie, ze wcale sie nie ucze z ksiazek, na poczatku to jeszcze robilam jakies zadania, a teraz to mi sie nie chce....
Poza tym, inaczej sie uczy z ksiazek, a inaczej od ludzi.
napisał/a: marteczka3 2007-10-02 10:58
tajla, pisz do mnie:) też mi teraz potrzeba praktyki po angielsku, więc chętnie odpiszę na angielskie wiadomości czy maile. Tak samo polecam się z włoskim, jeśli komuś potrzeba :)

Kocham nauke języków, i czasem zwyczajnie przychodzi mi ochota, żeby poznać coś nowego, nauczyć się czegoś, dzięki czemu porozumiewają się inni. wsłuchuję się dziesiątki razy w piosenkę, której nie rozumiem, ażw koncu do mnie dotrze, pasjami kupuję dziwne słowniki i książki do gramatyki w moim ulubionym składziku książek.

Angielski był koło mnie od zawsze, a teraz jest językiem, którym porozumiewam się niemal tak jak polskim. Zdałam kolejno FCE, CAE i CPE. Mam dzięki niemu przyjaciół na całym świecie, od Stanów po Australię, i uważam, że to jedna z najpiękniejszych rzeczy, które się mogą człowiekowi przydarzyć. Nigdy nie byłam w żadnym angielskojęzycznym kraju, ale mam nadzieję, że kiedyś pojadę.

Włoski... przyswoiłam chyba sercem, od dzieciństwa kochałam ten Kraj i wiedziałam, że będę umiała rozmawiać z mieszkającymi tam Ludźmi. Z nauką włoskiego wiąże się wspaniała przygoda, czyli dwa wyjazdy na letnie kursy językowe, do Florencji i Rzymu. Poznałam ludzi z najdziwniejszych stron swiata, z wieloma się zaprzyjaźniłam, nadal wymieniamy listy czy maile. Czasem mieszaniną języków, troche po włosku, troche po hiszpańsku, troche po angielsku. Ale to jest piękne.

W szkole miałam jeszcze niemiecki (7 lat), kiedyś na pewno do niego wrócę. W liceum francuski, ale trafiłam do zupełnie nieambitnej grupy, więc właściwie na podstawie paru książek, ze słownikiem, uczyłam się go sama.
Prawie zupełnie we własnym zakresie opanowałam podstawy hiszpańskiego, kolejny będzie nowożytny grecki, może potem niderlandzki albo któryś z języków skandynawskich.

z marnym skutkiem opanowywałam mozolnie języki klasyczne, greke i łacinę, ale nic z nich teraz nie pamiętam, wymagałoby znów ode mnie bardzo dużó pracy wrócenie do jakiejkolwiek ich znajomości.

Ciągnie mnie do poznawania nowych języków, bo nowy język to nowy kraj i nowa kultura. Nowi ludzie, nowy sposób patrzenia na świat. A kiedy już raz czlowiek zagłębi się w to, jak piękna jest gramatyka... no to już nic, tylko robić ćwiczenia. :)

Mam przyjaciela, który ostatnio nad filizanka kawy oznajmił mi, że zamierza się uczyć jezyka farerskiego. To język, którym porozumiewa się jakieś 40 tys mieszkańców Wysp Owczych... gość mówi po szwedzku, norwesku, duńsku, francusku, rosyjsku, angielsku, trochę po włosku, węgiersku i gruzińsku, i pewnie jeszcze w paru językach, których nie wymieniłam. Podziwiam go, i jest jedną z nielicznych osób, z którymi mogę pogadać na bardzo nudne filologiczne tematy :)
napisał/a: Asior 2007-10-02 13:49
Marteczka podziwiam Cie
napisał/a: Cubanita 2007-10-02 13:54
nela napisal(a):Nauke jezyka mozan rozpoczac zawsze...patrz-ja..po zakonczeniu studiow
ALbo ja... 2 lata po studiach zaczęłam nauke hiszpańskiego
napisał/a: marteczka3 2007-10-02 13:58
Asior, nie ma za co - jak ktoś coś lubi, to chętnie się tym zajmuje. Myślałam nad jakimiś jezykowymi studiami, ale to jak skończę moje to się tym zajmę ;)