Nie radzę sobie w pracy – co robić?

Od niedawna przejęłam w pracy obowiązki, z którymi sobie nie radzę. Sprawia to, że chodzenie do pracy jest dla mnie stresujące. Co robić? Czy to wypalenie zawodowe? Radzi Sławomir Wolniak, lekarz psychiatra!
/ 11.08.2014 08:49

wypalenie zawodowe

fot. Fotolia

Jestem 54-letnią "pracownicą biurową". Od 8 lat pracuję w prywatnej firmie, a od niedawna – na nowym stanowisku. Z powodu reorganizacji w firmie i zwolnieniu kilku osób musiałam przejąć nowe dla siebie obowiązki. Wiązały się one z obsługą programów komputerowych, których do tej pory nie znałam.

I w tym problem – nie mogę się z nimi uporać, robię błędy, zostaję po godzinach, bo wszystko zajmuje mi więcej czasu niż moim koleżankom. Nie mogę powiedzieć szefowi, że sobie nie radzę, bo na pewno znajdzie kogoś młodszego na moje miejsce, a współpracownikom wstydzę się przyznać.

To wszystko odbija się na moim samopoczuciu – lękach, kłopotach ze snem. Mam też mdłości przed pójściem do pracy. Nie mogę jej stracić, bo braku pensji nie wytrzyma nasz domowy budżet. Jestem potwornie zmęczona, najbardziej z powodów emocjonalnych i nerwów związanych z pracą.

Elżbieta 

Na pytanie odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Może będzie to pocieszające, że nie jest Pani odosobniona. Blisko połowa moich pacjentów to osoby, u których przyczyną choroby bądź bodźcem wyzwalającym jej pierwsze objawy były problemy zawodowe. Pacjenci przychodzą z objawami głębokiej depresji, nerwic, fobii i natręctw, a nawet schizofrenii.

Stres, który wiązał się z zagrożeniem utraty pracy, zajmowanego stanowiska, a nawet myśl o tym, że nie będą w stanie podołać obowiązkom, były tak silne, że wpędziły ich w głęboki konflikt wewnętrzny. Sami nie byli sobie w stanie z tym poradzić, dlatego decydowali się na terapię, dzięki której mogli odzyskać równowagę.

Zdaniem psychologów biznesu najbardziej narażeni na syndrom wypalenia zawodowego są menedżerowie, kierownicy i osoby aspirujące do wyższych stanowisk. Jako praktyk obserwuję jednak, że w równym stopniu problem ten dotyka ludzi ze średnich i niższych szczebli zatrudnienia. Wspólną cechą, którą obserwuję niemal u wszystkich cierpiących na syndrom wypalenia zawodowego i związanych z tym dolegliwości, jest ambicja, zawyżone w stosunku do siebie wymagania, nadzwyczajna pilność i duża potrzeba samorealizacji zawodowej.

Osoby te przyjmują na siebie kolejne obowiązki, którym nie są w stanie podołać. Próbują to zrobić najbardziej rzetelnie, kosztem czasu wolnego, snu i innych zadań rodzinnych bądź towarzyskich.

Zobacz też: Jak uniknąć wypalenia zawodowego? [wywiad]

Pierwszym objawem dolegliwości jest wyczerpanie emocjonalne, uczucie pustki i braku sił, wywołane zbyt wysokimi wymaganiami. Kolejny etap prowadzi do depersonalizacji – zobojętnienia na innych ludzi, stępienia wrażliwości, obojętności na wszystko, co nie jest wyzwaniem zawodowym. Ostatni, najbardziej destrukcyjny objaw, przynosi obniżenie oceny własnej osoby i dokonań, niezadowolenie z zajęcia, które kiedyś było źródłem satysfakcji.

Mam wrażenie, że Pani jest właśnie na takim etapie swojego życia zawodowego i do tej pory nie znalazła sił i czasu na pogłębioną refleksję. Utrata pracy jest przykra i bolesna dla każdego człowieka, ale takie zagrożenie stało się już częścią życia gospodarczego i każdy z nas musi je przewidzieć, zrozumieć i zaakceptować. Ważne, aby znając swoje umiejętności i kwalifikacje, mieć wyobrażenie o tym, co możemy robić i jakie środki oraz działania trzeba będzie podjąć w razie zawodowej porażki.

Przy Pani stażu zawodowym i umiejętnościach nie ma powodu obawiać się o brak propozycji zatrudnienia. Coraz więcej pracodawców poszukuje doświadczonych, dojrzałych pracowników, tym bardziej, że różne programy rządowe finansowo wspierają zatrudnienie osób 50+. Uświadomiwszy sobie taką perspektywę, która może być drogą nowego rozwoju, powinna Pani przeanalizować organizację swoich obowiązków. I pomyśleć o dość prostych rozwiązaniach, jak chociażby niedrogi kurs komputerowy, który z pewnością umożliwiłby Pani podniesienie kwalifikacji i umocnił Pani pozycję w firmie.

Zobacz też: Jak odróżnić wypalenie zawodowe od zwykłego zmęczenia?